Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paweł Zagumny: Wiemy o co gramy

Paweł Zagumny: Wiemy o co gramy

fot. archiwum

Po ciężkim, choć nierównym boju w pierwszym meczu 2. rundy play-off Ligi Mistrzów lepsza od Arkasu Izmir okazała się kędzierzyńska ZAKSA. - Oczekiwaliśmy bardzo trudnego meczu i takie też było to spotkanie - przyznał na konferencji prasowej Paweł Zagumny.

W pierwszym secie ZAKSA zaczęła z wysokiego C. Gracze z województwa opolskiego zdominowali rywali nie tylko w polu serwisowym, ale także w ataku czy obronie, a co za tym idzie – wysoko wygrali pierwszą partię. W czwartym secie sytuacja powtórzyła się, z tą tylko różnicą, że to przyjezdni prowadzili grę. – Nie zaczęliśmy tego meczu zbyt dobrze. ZAKSA Bardzo dobrze serwowała, a my nie potrafiliśmy dobrze przyjąć piłki – powiedział Bullent Kandemir, kapitan Arkasu Izmir. – W czwartym secie sytuacja się zmieniła i to my zagraliśmy lepiej w ataku i zagrywce i doprowadziliśmy do tie-breaka. Mieliśmy okazję wygrać ten mecz, ale rozpoczęliśmy piątego seta naprawdę źle. Rywalom gratulujemy wygranej i czekamy na rewanż w Izmirze – dodał Turek.

Oczekiwaliśmy bardzo trudnego meczu i takie też było to spotkanie – skomentował Paweł Zagumny. ZAKSA ma przed sobą rewanżowy pojedynek, który zostanie rozegrany w Turcji, a jak dobrze wiadomo, nie jest to teren, na którym łatwo się gra. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla zdają sobie sprawę jak blisko są awansu do Final Four, a to może spowodować dodatkową presję. – Wiemy, o co i z kim gramy – drużyna Arkasu to utytułowany zespół, który ma w swoich szeregach wielu utalentowanych zawodników. Wierzę, że z Izmiru przywieziemy awans do Final Four, aczkolwiek myślę, że tam będzie jeszcze trudniej wygrać – zakończył popularny „Guma”.

Trener gości nie był zadowolony z końcowego wyniku swojego zespołu. Glenn Hoag podkreślił, że jego drużyna musi zagrać niemal bezbłędnie, by wygrywać spotkania z tak mocnymi rywalami jak choćby ZAKSA. – Drużyna ZAKSY zasłużyła na dzisiejsze zwycięstwo. Jesteśmy zespołem, który nie wygrywa meczów jeśli nie wykonuje dobrze już tej najmniejszej pracy w bloku czy obronie. Spróbujemy poprawić to, co było dzisiaj słabsze i powalczyć o korzystny rezultat w przyszłym tygodniu – odpowiedział Hoag.



Choć ZAKSĘ czeka niełatwe zadanie, to wiceliderzy PlusLigi wcale nie muszą podzielić losu wyeliminowanej przez Arkas Skry Bełchatów. Trener Daniel Castellani uznał, że wygrana we własnej hali to podstawa do tego, by myśleć o awansie do turnieju finałowego Ligi Mistrzów.  – Jesteśmy zadowoleni z tej wygranej, bo była ona bardzo ważna w kontekście dalszej gry w Lidze Mistrzów. Grając drugi mecz na wyjeździe, zdajemy sobie sprawę, że obie ekipy mają podobne szanse na awans. Musimy być przygotowani na trudny mecz w Izmirze – podsumował Castellani.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved