Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Zespół Bartosza Kurka oddala się od Final Four

LM: Zespół Bartosza Kurka oddala się od Final Four

fot. CEV

Zenit Kazań bez większych problemów po trzysetowej wymianie pokonał Dynamo Moskwa w pierwszym spotkaniu otwierającym drogę do Final Four LM. Polskich kibiców mógł ucieszyć fakt, iż w wyjściowym składzie Dynama Moskwa pojawił się Bartosz Kurek.

Zespół reprezentanta Polski początku meczu nie zaliczy do udanych, gdyż po pierwszych trzech akcjach rywale prowadzili 3:0. Na boisku można było dostrzec dużą nerwowość w poczynaniach obu drużyn, co wpływało na wiele zwrotów akcji (7:7). Sytuacja uległa zmianie po pierwszej przerwie technicznej. Punktowe zagrywki i skuteczne ataki Maksima Michajłowa wyprowadziły gospodarzy na pięciopunktowe prowadzenie (12:7). Był to przełomowy moment dla losów inauguracyjnej odsłony meczu. Miejscowi, mając w zapasie kilka punktów, kontrolowali wydarzenia na parkiecie (16:10, 18:11). Oblicze swojego zespołu próbował odmienić Jurij Czerednik, dwukrotnie prosząc o czas. Uwagi szkoleniowca nie docierały jednak w odpowiednim stopniu do jego podopiecznych, którzy tracili kolejne punkty. W Zenicie Kazań na szczególne pochwały zasłużył David Lee, który większość piłek otrzymanych na środku siatki od Valerio Vermiglio zamienił w bezpośredni punkt (23:16). Ostatecznie obrońcy tytułu triumfowali w pierwszej partii 25:19, wykorzystując trzecią piłkę setową po zablokowaniu Bartosza Kurka.

W drugim secie podopieczni Władimira Alekny jeszcze szybciej wypracowali bezpieczną przewagę. Problemy gości z przyjęciem zagrywki Aleksandra Abrosimowa połączone z nieskutecznością w ataku spowodowały, iż miejscowi mogli pochwalić się pięciopunktowym prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Skrzydłowi Dynama Moskwa nie potrafili znaleźć sposobu na przedarcie się przez blokujących rywali. Uczciwie należy jednak przyznać, że często otrzymywali piłki nawet na potrójny blok. W tym przypadku należy jednak także usprawiedliwić Sergieja Grankina, gdyż przyjęcie zespołu Dynama uniemożliwiało rozgrywającemu granie szybkich piłek na środek czy do skrzydeł. Takich kłopotów nie mieli gospodarze, którzy wypracowaną w pierwszym fragmencie seta przewagę pewnie utrzymywali (13:9, 16:12). Nadzieję w serca kibiców zespołu z Moskwy wlał trudną i punktową zagrywką Aleksander Kriwec (17:19). Gdy wydawało się, że przyjezdni w końcówce jeszcze bardziej zbliżą się do przeciwników, seria ich błędów w zagrywce i nieskuteczność w kontratakach ponownie pozwoliła kontrolować grę drużynie Zenitu Kazań (22:19). Uderzenie z lewego skrzydła w wykonaniu Matthew Andersona przesądziło o wiktorii aktualnych mistrzów Rosji w drugiej odsłonie spotkania 25:22.

Dla zespołu prowadzącego 2:0 w setach często trzecia partia pojedynku bywa zdecydowanie trudniejsza niż dwie poprzednie. Jednakże w przypadku Zenitu Kazań ta prawidłowość siatkarska nie znalazła swojego odzwierciedlenia na boisku. Gospodarze do pierwszej regulaminowej przerwy byli w stanie zbudować trzypunktowe prowadzenie (8:5). Po drugiej stronie siatki znów uwidoczniły się problemy ze skończeniem ataku, co bezlitośnie wykorzystywali rywale, zwłaszcza Maksim Michajłow. Kolejne efektywne zbicia atakującego reprezentacji Rosji pozwoliły samemu zainteresowanemu, jak i jego kolegom utrzymywać dość bezpieczne prowadzenie (12:7, 16:10). Podczas przerwy na żądanie Jurij Czerednik apelował do swoich podopiecznych o zachowanie spokoju, co mogłoby pomóc w odrobieniu strat. Przyjezdni nie byli jednak już w stanie poderwać się do walki, a wyrazem ich bezradności był atak w aut z piłki przechodzącej Aleksandra Markina i nieudane zbicie na czystej siatce Bartosza Kurka (15:23). Grający z uśmiechem na ustach miejscowi utrzymali koncentrację do ostatnich akcji środowego pojedynku. Po asie serwisowym Aleksandra Abrosimowa zespół z Kazania mógł cieszyć się z triumfu w trzeciej partii 25:18 i w całym spotkaniu 3:0. Tym samym gracze trenera Alekny uczynili pierwszy z dwóch ostatecznych kroków do Final Four. Czy jednak za tydzień Bartosz Kurek i jego koledzy na własnym terenie również zawieszą rywalom tak nisko poprzeczkę?



Gospodarzy do zwycięstwa w trzech setach poprowadziła dwójka Michajłow/ Anderson, która w sumie zdobyła trzydzieści punktów. Przyjmującego ze Stanów Zjednoczonych warto wyróżnić zwłaszcza za grę w bloku, gdzie zanotował pięć udanych „czap”. W zespole przeciwnym granicę dziesięciu indywidualnie zdobytych punktów przekroczył jedynie Bartosz Kurek, ale jego jedenaście oczek, przy czterdziestoprocentowej skuteczności, nie pozwoliło drużynie gości nawiązać z rywalami równorzędnej walki.

Zenit Kazań – Dynamo Moskwa 3:0
(25:19, 25:22, 25:18)

Składy zespołów:
Zenit Kazań: Anderson (11), Vermiglio (2), Siwożelez (4), Lee (8), Abrosimow (5), Michajłow (16), Babiczew (Libero) oraz Apalikow
Dynamo Moskwa: Grankin (3), Kurek (11), Markin (9), Szczerbinin (7), Krugłow (7), Kriwets (8), Bragin (Libero) oraz Stefanian i Szczadiłow (3)

Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved