Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Kevin Hansen: Naszą siłą jest drużyna

Kevin Hansen: Naszą siłą jest drużyna

fot. archiwum

- Nigdy nie przestajemy walczyć i to powoduje, że jesteśmy mocną drużyną - powiedział po przegranym 2:3 meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle rozgrywający Arkasu Izmir, Kevin Hansen. - W takiej grupie jesteśmy mocni - dodał Amerykanin.

W pierwszym meczu drugiej rundy play-off Ligi Mistrzów Arkas Izmir musiał uznać wyższość kędzierzyńskiej ZAKSY. Pomimo porażki goście z Turcji rozegrali całkiem niezłe spotkanie – podopieczni Glenna Hoaga ulegli ZAKSIE dopiero w tie-breaku. – To dla nas rozczarowujący wynik, bo mieliśmy swoje okazje do wygrania tego spotkania – przyznał rozgrywający Arkasu, Kevin Hansen.Nie kończyliśmy ataków w piątym secie i dlatego przegraliśmy tie-breaka. Oczywiście ZAKSA miała swoje atuty jak szczelny blok i mocna zagrywka, ale to nasza niemoc przesądziła. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku – zakończył Amerykanin.

Obie ekipy grały to spotkanie w kratkę. Po wyraźnym zwycięstwie gospodarzy w pierwszej odsłonie, w drugiej lepsi okazali się przyjezdni, natomiast trzeciego seta ponownie wygrali gracze Daniela Castellaniego. Wygrywając czwartego seta, Arkas doprowadził do tie-breaka, w którym zagrał dużo gorzej i musiał pogodzić się z porażką. Co było przyczyną takiego falowania? – W pierwszym secie serwis decydował o tym, że gra była nierówna. Fonteles zaserwował 5 czy 6 piłek z rzędu i to był klucz do pierwszego seta. W drugim i czwartym secie Agamez grał świetnie w polu serwisowym i dobrze atakował. Kto dzisiaj dobrze zagrywał i dobrze bronił, rozstrzygał partię na swoją korzyść. W piątym secie mieliśmy mały falstart i nie zdołaliśmy już odrobić strat – podsumował Hansen.

W porównaniu do meczu Skry Bełchatów z Arkasem Izmir można powiedzieć, że lider tureckiej ekipy, Liberman Agamez, nie zaprezentował się tak dobrze jak w meczu z bełchatowianami. Kolumbijczyk popełnił kilka błędów w ataku, często też jego ataki były bronione. – Myślę, że zagrał całkiem nieźle. On sam nie jest w stanie wygrywać spotkań, reszta graczy musi mu w tym pomóc. Na rewanż w Izmirze będzie jeszcze lepiej przygotowany, więc pewnie pokaże więcej swoich ogromnych umiejętności – uznał Kevin Hansen.



Droga tureckiej ekipy do Final Four od dwóch lat ściśle związana jest z Polską. W zeszłym sezonie podopieczni Glenna Hoaga wyeliminowali ZAKSĘ, a następnie rosyjski Lokomotiw Nowosybirsk, by zagrać w turnieju finałowym w łódzkiej Atlas Arenie. Tam Kevin Hansen i jego koledzy w półfinale ulegli bełchatowskiej Skrze. W tym roku Arkas ma za sobą zwycięski tie-break i złoty set z bełchatowianami oraz porażkę 2:3 z ZAKSĄ. – Rozgrywanie tie-breaków z polskimi drużynami w Polsce jest bardzo w naszym stylu. Nigdy nie przestajemy walczyć i to powoduje, że jesteśmy mocną drużyną. Może nie mamy w składzie najlepszych na świecie siatkarzy, ale pokazujemy, że naszą siłą jest drużyna i w takiej grupie jesteśmy mocni. Dzisiaj tego dowiedliśmy, ale mam nadzieję, że za tydzień pokażemy to w lepszym wydaniu i wygramy – zakończył playmaker Arkasu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved