Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Ferens: Narzuciliśmy od początku swoje tempo gry

Wojciech Ferens: Narzuciliśmy od początku swoje tempo gry

fot. Tomasz Tadrała

Indykpol AZS Olsztyn pokonując Lotos Trefl Gdańsk 3:0 zachował szanse na awans do ósemki PlusLigi. - Udało się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę i zdobyć cenne punkty - mówił po spotkaniu przyjmujący akademików, Wojciech Ferens.

Pierwszy i najważniejszy krok wykonaliście. Trzy punkty w starciu z Delectą Bydgoszcz mogą zapewnić wam wymarzony udział w play-off.

Wojciech Ferens:To jest nasz plan i w zasadzie jedyna opcja, która stawia nas w fazie play-off. Dla nas jest to cel numer jeden. Wszyscy widzimy jak ta sytuacja się poukładała. Na pewno nie będzie łatwo, bo wiemy jak gra zespół z Bydgoszczy, a ten mecz będzie dla nich stosunkowo ważny. Cały czas walczą o punkty i pierwsze miejsce. Meczu na pewno nie oddamy za darmo, będziemy walczyć całym sercem. Dopóki będzie szansa, będziemy chcieli ją wykorzystać.

Od ostatniego meczu mieliście dwa tygodnie przerwy, jak wyglądały wasze przygotowania?



Pierwszy tydzień był bardzo intensywny. Budowaliśmy wytrzymałość taką czysto fizyczną, czysto siatkarską. Drugi tydzień był już lżejszy, zeszliśmy z obciążeń i pracowaliśmy nad sobą technicznie i taktycznie, trenowaliśmy zagrywkę. Może nie było tego aż tak bardzo widać, ale na pewno popełniliśmy mniej błędów w tym elemencie. Cieszymy się bardzo z tej wygranej. Pomimo tego, że ten mecz był trochę szarpany, udało się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę i zdobyć cenne punkty.

Z pewnością był to do tej pory wasz najważniejszy mecz, ale czy najlepszy?

To na pewno nie był nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Może wynik sugeruje, że tak było, bo dawno nie wygraliśmy 3:0. Jeżeli chodzi o styl gry i całe widowisko, to z pewnością nie było to nasze najlepsze spotkanie. Życzymy sobie jednak jak najwięcej takich wygranych meczów, nawet w takim stylu.

Zagraliście konsekwentnie od początku do końca, mimo presji, jaka na was ciążyła, nie straciliście zimnej głowy…

W takich meczach właśnie głowa jest najważniejsza. Jeżeli udało nam się zachować na boisku zimną krew, to osiągaliśmy zamierzony cel. Nie było łatwo. Widać było trochę nerwowości i taką sportową niepewność, ale sercem i wiarą w to, że faza play-off nam się należy, udało nam się to skorygować i dowieźć trzy punkty do końca. Ten mecz rozegrał się już wcześniej w naszych głowach. Wolicjonalną postawą, energią, siłą i mocą psychiczną udało nam się go wygrać.

Wasi rywale zaprezentowali się chyba poniżej oczekiwań?

Zespół z Gdańska jest personalnie bardzo dobrą drużyną, nie oszukujmy się. To jest zbitka chłopaków, którzy grają naprawdę dobrą siatkówkę. Może my wytrzymaliśmy psychicznie to spotkanie, bo ten meczy był dla nas ważniejszy niż dla nich. Może właśnie przez to narzuciliśmy od początku swoje tempo gry. No i nasi kibice, nasza hala, to też miało wpływ. Ten mały olsztyński kociołek, może nie taki mały, ale na pewno leciwy zapewnił świetną atmosferę. Ta fala nas niosła. Liczymy na kibiców i na naszą zimną głowę oraz walkę w meczu z Bydgoszczą.

Komisarz zawodów docenił postawę Michał Żurka. Ta nagroda z perspektywy całej rundy zasadniczej bardzo mu się należała.

Zdecydowanie! Michał już w trakcie sezonu pokazywał, że jest libero kompletnym. To jest specyficzna pozycja, ale żeby na niej grać, też trzeba wiele umieć. Michał w końcu został doceniony za żywiołowość, za serce jakie wkłada w grę, waleczność i hart ducha na boisku. Cieszymy się, że poniekąd dzięki postawie naszej drużyny udało mu się to MVP zdobyć. Należało mu się!

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved