Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Muszynianka na czele, zażarta walka na miejscach 2-4

ORLEN Liga: Muszynianka na czele, zażarta walka na miejscach 2-4

fot. archiwum

Wicemistrzynie Polski pokonując Pałac Bydgoszcz zapewniły sobie zwycięstwo w rundzie zasadniczej. Nerwów swoim kibicom nie oszczędzają z kolei drużyny z Dąbrowy Górniczej, Sopotu i Bielska-Białej, które mają po trzydzieści sześć punktów.

Już pierwszy pojedynek siedemnastej kolejki przyniósł sympatykom kobiecych rozgrywek ligowych dużo emocji. We Wrocławiu miejscowy Impel dzielnie stawiał czoła bielszczankom, ulegając wyżej notowanym w tabeli rywalkom dopiero po tie-breaku. Drużyna gospodarzy prowadziła nawet 2:1 w setach, ale od kolejnej partii inicjatywę na boisku przejęły przyjezdne. – Mieliśmy swoje szanse, lecz nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Popełniamy błędy, które nie powinny się zdarzać. Są one frustrujące, ale uważam, że uda nam się je wyeliminować – tak piątkowe widowisko podsumował Tore Aleksandersen. Gości do zwycięstwa poprowadziło trio – Helena Horka, Milada Bergrova, Ewelina Sieczka. Warty podkreślenia jest głównie występ środkowej BKS-u, która zdobyła osiemnaście punktów, kończąc mecz z ponad 70-procentową skutecznością. Jej gra nie uszła uwadze komisarza zawodów, który czeskiej siatkarce przyznał statuetkę MVP. Z kolei podopieczne Tore Aleksandersena punkt wywalczony w starciu z BKS-em Aluprof Bielsko-Biała mogą zawdzięczać głównie Katarzynie Koniecznej. Atakująca Impelu Wrocław zapisała na swoim koncie trzydzieści dwa punkty, na co złożyło się aż sześć oczek z zagrywki. Pomimo zdobycia dwóch cennych punktów, bielszczanki nie mogły do końca wyjeżdżać zadowolone z Wrocławia. Było to związane z kontuzją, jakiej w trakcie spotkania doznała przyjmująca BKS-u, Elisa Cella.Wielka szkoda, że straciliśmy Elisę Cellę. Wszyscy życzymy jej szybkiego powrotu do zdrowia i liczymy, że nie będzie potrzebowała długiej przerwy – o swojej podopiecznej nie zapomniał Wiesław Popik. Dzięki punktowi zdobytemu w piątek wrocławianki zapewniły sobie miejsce w czołowej ósemce. Z kolei bielszczanki pozostały na trzeciej pozycji.

Sobotnie starcie pomiędzy AZS-em Metal-Fach Białystok i Siódemką Legionovia było przedsmakiem walki jakie oba zespoły stoczą w barażach o pozostanie w ORLEN Lidze. Piątkowe rozstrzygnięcie we Wrocławiu spowodowało, iż podopieczne Wojciecha Lalka straciły nawet matematyczne szanse na awans na ósme miejsce. Taki obrót spraw nie przeszkodził jednak Magdalenie Saad i jej koleżankom w odniesieniu pierwszego wyjazdowego zwycięstwa na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej. – W końcu przełamaliśmy legendę, która mówiła o dwóch zespołach z Legionowa. Pierwszym, który w miarę dobrze gra u siebie oraz drugim, który na wyjazdach spisuje się fatalnie – stwierdził w pomeczowej wypowiedzi Wojciech Lalek. Miejscowe w żadnej z trzech partii nie były w stanie nawiązać z rywalkami równorzędnej walki, pomimo powrotu do składu Krystle Esdelle i Rheezy Grant. W sobotę na boisku pojawiła się jednak tylko druga z wyżej wymienionych siatkarek. Zespół beniaminka do triumfu poprowadziła Marta Łukaszewska, która zapisała na swoim koncie dwanaście oczek i za swój występ otrzymała nagrodę dla najlepszej zawodniczki spotkania. Kapitan akademiczek przyczyny słabej postawy swojej, jak i koleżanek szukała w liczbie błędów. – Z taką ilością błędów nie można było wygrać meczu. Nie można było nawet wygrać seta… Szkoda, że nasza gra tak wyglądała, gdyż przyszło nas wspierać bardzo wielu kibiców i nie mogłyśmy dać z siebie tyle, co w ostatnich meczach – zaznaczyła Natalia Kurnikowska. Oba zespoły już niedługo zmierzą się w fazie play-out, a przegrany tej rywalizacji będzie musiał co najmniej na rok pożegnać się z rozgrywkami ORLEN Ligi. – Dzisiejsza wygrana daje nam psychologiczną przewagę przed meczami o utrzymanie – mówiła po ostatnim gwizdku sędziego rozgrywająca drużyny z Legionowa, Kinga Bąk. Czy rzeczywiście wynik sobotniej rywalizacji to zapowiedź krótkotrwałej batalii pomiędzy AZS-em i Siódemką Legionovia?

Większość czołowych zespołów ORLEN Ligi w pierwszej rundzie play-off chciałoby uniknąć rywalizacji z Impelem Wrocław. Sobotnie rozstrzygnięcie w Pile pokazuje jednak, że również drużyna PTPS-u nie będzie łatwym rywalem dla żadnego z mocarzy ligi. Podopieczne Mirosława Zawieracza we własnej hali, w ramach siedemnastej kolejki, pokonały w pięciu setach Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Drużyna gospodarzy w całym pojedynku prowadziła już 2:0, ale ostatecznie o losach meczu musiał rozstrzygnąć tie-break, który po walce na przewagi rozstrzygnęły na swoją stronę miejscowe. – W pierwszych dwóch setach walczyliśmy od pierwszej do ostatniej piłki. Dziewczyny były pełne determinacji i konsekwentnie realizowały założenia taktyczne punkt po punkcie. W trzeciej partii nasze podejście trochę się zmieniło. Przede wszystkim odpuściliśmy rywalki w polu serwisowym, a to błyskawicznie przełożyło się na lepsze rozegranie, a co za tym idzie – atak dąbrowianek. W piątym secie wróciła konsekwencja i co najważniejsze – skuteczność. Dzięki temu wygraliśmy ten mecz – scharakteryzował przebieg rywalizacji szkoleniowiec PTPS-u. Waldemar Kawka w sobotnim starciu dużo rotował składem. W końcowym rozrachunku najlepszą zawodniczką wśród gości okazała się Joanna Kaczor, która na boisku pojawiła się od trzeciego seta w miejsce Katarzyny Zaroślińskiej i zdobyła siedemnaście punktów. Wśród pilanek aż pięć zawodniczek przekroczyło granicę dziesięciu indywidualnie zdobytych punktów, a najwięcej – osiemnaście – zapisała na swoim koncie Natalia Krawulska i to właśnie atakująca PTPS-u otrzymała statuetkę MVP. Dwa punkty pozwoliły podopiecznym Mirosława Zawieracza zapewnić sobie piąte miejsce przed fazą play-off. Z kolei dąbrowianki, mimo porażki, utrzymały pozycję wicelidera.



Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna, by zapewnić sobie zwycięstwo w rundzie zasadniczej, potrzebowały zdobyć jeden meczowy punkt w rywalizacji z Pałacem Bydgoszcz. Podopieczne Bogdana Serwińskiego plan wykonały z nawiązką, wygrywając w hali Łuczniczka 3:0 i odnosząc dwunaste zwycięstwo, a dziesiąte w lidze z rzędu. – Spotkanie z Pałacem Bydgoszcz było pierwszym naszym meczem w lutym i zastanawiałem się, jak zaczniemy ten miesiąc. Zainaugurowaliśmy go bardzo dobrze i z tego jestem zadowolony – krótko występ swojej drużyny podsumował szkoleniowiec „mineralnych”. Wicemistrzynie Polski w żadnej z trzech partii nie miały problemów z odniesieniem zwycięstwa. – Zagrywka była w tym spotkaniu czynnikiem decydującym. Jeśli nie mamy dobrego przyjęcia, to gra się nam ciężko i tak też w rzeczywistości było. Nie mogliśmy grać szybszą piłką na środek i skrzydła. Następnie jest blok i obrona, ale to wszystko wiąże się z zagrywką – przyczynę porażki starał się znaleźć Rafał Gąsior. Trener Pałacu Bydgoszcz, mając zapewnione miejsce swojego zespołu w czołowej ósemce rozgrywek, w sobotni wieczór dał szansę gry większej ilości młodych zawodniczek. W wyjściowym składzie na parkiecie pojawiła się Paulina Głaz, a w kolejnych partiach zagrały Justyna Sosnowska, Marta Biedziak czy Ewelina Krzywicka.Bardzo dużo młodych dziewczyn grało i dostawało kolejne szanse, aby się wykazać z tak dobrym przeciwnikiem jakim jest zespół Muszynianki – mówiła po meczu kapitan bydgoszczanek, Magdalena Mazurek. MVP sobotniej rywalizacji została wybrana Eleonora Dziękiewicz, dla której to trzecie takie wyróżnienie z rzędu. – Istotne jest wygrywanie, bo ono zawsze buduje pewność w zespole. Czujemy się dobrze, co zresztą widać na boisku – zaznaczyła bohaterka przyjezdnych. Drużyna z grodu nad Brdą pomimo porażki utrzymała siódmą pozycję w tabeli, ale ma tylko oczko przewagi nad Impelem Wrocław.

Siedemnastą kolejkę ORLEN Ligi zakończył pojedynek w Łodzi. W hali Atlas Arena zespół Budowlanych Łódź podejmował aktualne mistrzynie Polski. Początek meczu ułożył się na korzyść miejscowych, które wykorzystując niską skuteczność w ataku Rachel Rourke, wygrały inauguracyjną partię 25:21. W kolejnych odsłonach spotkania na parkiecie dominowały już przyjezdne. Gorąco było jedynie w końcówce czwartego seta, kiedy to miejscowe odrobiły dużą stratę do rywalek, ale ostatecznie musiały uznać ich wyższość po walce na przewagi. – Cieszymy się z wygranej za trzy punkty, ale jest nam żal tego pierwszego przegranego seta. Obudziłyśmy się trochę za późno i zaczęłyśmy walczyć dopiero w połowie tej partii. Takie rzeczy nie powinny nam się przytrafiać, powinnyśmy grać od początku w każdym spotkaniu – podsumowała mecz w wykonaniu przyjezdnych Izabela Bełcik. Stracony set nie pozwolił sopociankom awansować z czwartej na wyższą pozycję w tabeli. – Zainteresowani wiedzą, że wygrana w Łodzi 3:0 dawałaby nam trzecie miejsce w tabeli, więc założyliśmy walkę tu od początku do końca. Niestety, przegrany pierwszy set nam to uniemożliwił – żałował niewykorzystanej szansy Adam Grabowski. Najlepszą zawodniczką pojedynku została wybrana Justyna Łukasik, która zgromadziła trzynaście punktów. Po stronie miejscowych słabiej niż w poprzednich meczach spisała się Magdalena Piątek. Wobec niższej efektywności podstawowej atakującej Budowlanych Łódź ciężar zdobywania punktów spoczywał na Dorocie Ściurce i Katarzynie Brydzie. Brak punktów w poniedziałkowym starciu z mistrzyniami Polski sprawił, iż łodzianki do fazy play-off przystąpią z szóstej lokaty. – Ten mecz niewiele zmieniał jeśli chodzi o nasze miejsce w tabeli. Chciałyśmy jednak pokazać, że jesteśmy zespołem ambitnym, mimo że mecz nie miał zbyt dużego znaczenia, chciałyśmy go wygrać – stwierdziła Sylwia Pycia.

Spoglądając w tabelę, wydaje się, iż nawet Alfred Hitchcock nie wyreżyserowałby tak zaciętej walki o miejsca 2-4. Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, BKS Aluprof Bielsko-Biała i Atom Trefl Sopot zgromadziły na swoim koncie po trzydzieści sześć punktów i jeżeli w ostatniej kolejce zainteresowane zespoły zdobędą po trzy punkty, wówczas o ich pozycji będzie decydował bilans setów. Na wszystko z niezagrożonego miejsca lidera mogą spoglądać siatkarki Muszynianki. Języczkiem u wagi będzie także chęć lub jej brak zmierzenia się w pierwszej rundzie z Impelem Wrocław lub PTPS-em Piła. Czy w osiemnastej kolejce wygra duch sportu, czy jednak matematyka?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved