Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Łukasz Murdzia: Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę

Łukasz Murdzia: Pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę

fot. archiwum

- Było dużo sytuacji, w których podwójny i potrójny blok bardzo dobrze funkcjonował, to przekładało się na efekt punktowy. A w ataku, jeśli była sytuacyjna piłka, to graliśmy cierpliwie - mówi o przyczynach ostatniej wygranej przyjmujący Krispolu, Łukasz Murdzia.

W miniony weekend siatkarze Krispolu Września podejmowali na własnym parkiecie Morze Bałtyk Szczecin. Dla obu zespołów było to bardzo ważne spotkanie, bowiem gospodarze walczyli o utrzymanie się na fotelu lidera w pierwszej grupie, zaś goście liczyli na ugruntowanie swojej pozycji w czołowej czwórce. Ostatecznie lepsi okazali się podopieczni Marka Jankowiaka, którzy zwyciężyli 3:0. – Wynik meczu nie do końca oddaje to, co działo się wewnątrz nas. Myślę, że to zwycięstwo pozwoli nam dalej wierzyć we własne umiejętności. Wcześniej niby też wiedzieliśmy, że potrafimy dobrze grać, tylko może potrzeba było nam innego spojrzenia na zespół, jakiejś podpowiedzi z boku. W tym meczu było widać, że trener grał z nami, to było bardzo fajne – powiedział Łukasz Murdzia.Dla nas był to bardzo ważny mecz, szczególnie z psychologicznego punktu widzenia, ponieważ ostatnie dwa mecze przegraliśmy. Powinniśmy się w nich skupić i zwyciężyć, ale nam się to nie udało. A drużyna ze Szczecina była na fali, miała pięć wygranych z rzędu i szła za ciosem. Jednak my pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę – dodał przyjmujący Krispolu Września.

Zdaniem zawodnika kluczem do zwycięstwa była dobra gra w bloku oraz cierpliwość w ataku. – Było dużo sytuacji, w których podwójny i potrójny blok bardzo dobrze funkcjonował, to od razu przekładało się na efekt punktowy. A w ataku, jeśli była sytuacyjna piłka, to graliśmy cierpliwie. Nie chcieliśmy za wszelką cenę od razu jej skończyć. Najwyraźniej nam się to opłaciło – podkreślił Murdzia.

Początek 2013 roku nie był udany dla wrzesińskiej drużyny, która przegrała z MKS-em Kalisz oraz Sobieskim Żagań. – Może w drużynę w nowym roku wdarł się marazm – skomentował zawodnik wrzesińskiego zespołu. – Źle też graliśmy blokiem. Stawialiśmy go, ale w meczach z drużynami z Kalisza i Żagania rywale zawsze gdzieś nam wciskali piłkę. Uważam, że te mecze przegraliśmy przez blok. Jeśli jego nie ma, to nie może funkcjonować obrona. Jak te dwa elementy nie zazębią się ze sobą, to nie ma gry – dodał siatkarz.



Porażki sprawiły, że w zespole z Wielkopolski doszło do zmiany na ławce trenerskiej. Krzysztofa Wójcika zastąpił Marek Jankowiak. – Jest to dla nas taki świeży powiew wiatru – zaznaczył Murdzia.Nowy szkoleniowiec zawsze wprowadza inne metody treningowe, ma też inne spojrzenie na zespół – dodał.

Teraz Krispol czeka wyjazd do Sulęcina, gdzie zmierzy się z Olimpią. Wcześniej wrześnianie przegrali z podopiecznymi Łukasza Chajca 1:3, więc teraz wierzą, że uda im się zrewanżować rywalowi. – We wcześniejszym meczu z sulęcinianami chłopakom powinęła się noga. Teraz na pewno stawimy im większy opór. Liczę na to, że wygramy dzięki swojej dobrej grze – zakończył przyjmujący wrzesińskiej ekipy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved