Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Kolejny włoski klub upadnie?

Kolejny włoski klub upadnie?

fot. archiwum

Kobieca siatkówka we Włoszech ma się coraz gorzej. Po wycofaniu z rozgrywek Serie A zespołu Icos Crema jego los podzielił Universal Modena, który również miał ogromne problemy finansowe. Teraz nad przepaścią stoi Duck Farm Chieri Turyn.

Włoska Serie A1 kobiet wystartowała w dwunastozespołowym składzie, a aktualnie tabela ograniczyła się do dziesięciu lokat. Na przełomie 2012 i 2013 roku trudności organizacyjne, a przede wszystkim niestabilna sytuacja finansowa wyeliminowała z żeńskiej ekstraklasy Icos Crema. Kilka tygodni później los Icosu podzieliły siatkarki Universalu Modena, gdzie główny sponsor – firma Datch – przyznał, że nie posiada środków na finansowanie sportu. Niewypłacalność klubu spowodowała rozwiązanie umów z siatkarkami oraz opuszczenie grupy zespołów występujących w Serie A1.

Po krótkim okresie spokoju pojawiły się kolejne niepokojące wieści, które tym razem dobiegają z Turynu. Miejscowy Duck Farm Chieri, zajmujący aktualnie czwarte miejsce w tabeli włoskiej ekstraklasy, wpadł w kłopoty finansowe poprzez sponsorów, którzy nie wywiązują się z umów zawartych z klubem. Pustki w klubowej kasie najbardziej dotknęły siatkarki, które od dwóch miesięcy nie dostają swoich należności, a według niektórych źródeł tylko przez dwa miesiące je dostawały.

Po problemach, które spotkały Icos i Universal, a w trakcie których znajduje się ekipa Duck Farm, można mówić o prawdziwej epidemii wśród włoskich drużyn siatkarskich. Głosy o zaległych płatnościach w Turynie pojawiały się już wcześniej, ale dopiero odwołany trening w minioną środę te przypuszczenia potwierdził. Klub tłumaczył to zajęciami taktycznymi, podczas których cały zespół oglądał nagrania wideo ze spotkań kolejnych rywalek, ale jak się później okazało – odbyło się wtedy oficjalne spotkanie zawodniczek z działaczami klubu.



Sytuacja, z którą się mierzymy, dotyka całych Włoch, nie tylko sportu w tym kraju – przyznał dyrektor wykonawczy Chieri Turyn, Andrea Costa.Naszym zadaniem było zaplanować wydatki zgodnie z możliwościami i zakontraktować siatkarki. Jeśli w czasie trwania sezonu nasi sponsorzy mają problemy z płynnością finansową, to jesteśmy pierwszymi, którzy cierpią i nie dostają pieniędzy. W tym roku gospodarka i finanse dla sportu są w lepszym stanie niż w poprzednim, ale wciąż głównym problemem jest otrzymanie pieniędzy na czas. Nie ulega wątpliwości, że jest to trudna sytuacja, która zmusiła nas do zalegania z wypłatami przez kilka miesięcy – zakończył Costa.

Według regulaminu włoskiej ligi siatkówki kobiet wszystkie zaległości, jakie klub ma w stosunku do swoich pracowników do końca grudnia 2012, muszą zostać spłacone do 28 lutego. – Będziemy przestrzegać tych ustaleń i mam nadzieję, że przy naszym zespole wciąż będzie zielone światło na dalszą grę – skomentował sprawę Andrea Costa.

W najgorszej sytuacji Duck Farm Chieri również czeka wycofanie z rozgrywek Serie A1, a co za tym idzie – kolejne zawodniczki zostaną bez klubu i będę miały bardzo nikłą szansę na znalezienie nowych pracodawców jeszcze w tym sezonie. Barw zespołu z Turynu bronią cenione i renomowane siatkarki, jak choćby Francesca Piccinini, Monica Ravetta, Amaranta Fernandez, Samanta Fabris czy Liesbet Vindevoghel.

źródło: inf. własna, volleyball.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved