Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pekpol Ostrołęka wraca na trzecie miejsce

I liga M: Pekpol Ostrołęka wraca na trzecie miejsce

fot. archiwum

W meczu 16. kolejki I ligi pomiędzy Pekpolem Ostrołęka a Cuprum Lubin emocji nie brakowało. Po bardzo zaciętym spotkaniu lepszym zespołem okazali się gospodarze, którzy pokonali lubinian 3:1 i tym samym awansowali na trzecie miejsce w tabeli.

Mecz rozpoczął się od bardzo dobrej gry ostrołęczan. Punktowe ataki Jana Króla oraz błędy przyjezdnych spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 6:3. Kolejne akcje padły jednak łupem siatkarzy z Lubina, którzy raz po raz atakowali ze skrzydeł, a po asie serwisowym Michała Żuka zrobiło się już tylko 10:9. Wówczas siatkarze Pekpolu wrzucili wyższy bieg i dzięki popisowej grze środkiem Karola Szczygielskiego, mocnym atakom Artura Jacyszyna i świetnej zagrywce Króla wyszli na czteropunktowe prowadzenie (15:11). W tej sytuacji trener lubinian Paweł Szabelski poprosił o czas. Uwagi szkoleniowca gości na niewiele się zdały, gdyż po powrocie na boisko ostrołęczanie ustawili skuteczny podwójny blok i tym samym jeszcze bardziej zwiększyli swoją przewagę. Potem w szeregach ekipy Cuprum pojawiły się problemy z przyjęciem, (19:14), a strata do ostrołęczan była już za duża, żeby cokolwiek zdziałać w tym secie.

W drugiej partii wyrównana gra toczyła się do stanu 9:8 dla Pekpolu, jednak nieudana zagrywka Grzegorza Pietkiewicza oraz świetna gra po drugiej stronie Bartosza Buniaka zmusiły trenera gospodarzy do wzięcia pierwszej przerwy dla swojego zespołu. Jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja, bo zaraz po powrocie na boisko Żuk zepsuł zagrywkę. Od tego momentu zawodnicy po obu stronach walczyli o każdą piłkę, nie dając przeciwnikowi wypracować choćby dwupunktowej przewagi. Kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 20:17, wydawało się, że druga odsłona rozstrzygnie się na korzyść Pekpolu. Tak się jednak nie stało, bowiem błędy własne gospodarzy spowodowały, że zrobiło się po 20. W decydujących momentach seta więcej zimnej krwi zachowali goście i to oni po zwycięstwie 29:17 cieszyli się z remisu 1:1.

Początek trzeciej części meczu był bardzo wyrównany, ale dzięki świetnej grze blokiem oraz błędom miejscowych na trzypunktowe prowadzenie wysunęli się lubinianie (10:13). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bo po asie serwisowym Macieja Krzywieckiego oraz bardzo skutecznej grze Króla znów był remis 13:13. Od tego momentu set zrobił się bardzo wyrównany, a jego losy po raz kolejny musiały rozstrzygnąć się w końcówce. Tym razem w decydujących momentach lepsi okazali się ostrołęczanie, którzy po zwycięstwie 25:23 byli już bardzo blisko wygranej w całym meczu.



Decydująca, jak się później okazało, odsłona przez długi czas stała pod znakiem wyrównanej gry punkt za punkt. Świetnymi atakami popisywał się Jacyszyn, lecz po drugiej stronie siatki wtórował mu Żuk. Przełomowym momentem okazał się skuteczny blok Szczygielskiego, który dodał zawodnikom Pekpolu ochoty do jeszcze bardziej zaciętej walki. W kolejnej akcji świetnie zaserwował Jacyszyn i tym samym gospodarze prowadzili 15:13. Potem było już tylko lepiej, tak iż przy stanie 19:14 o przerwę dla swojego zespołu poprosił trener lubinian. Na nic się to jednak zdało, bowiem rozkręceni ostrołęczanie byli nie do powstrzymania. Seta zakończył MVP meczu Artur Jacyszyn. Pekpol po raz drugi w sezonie pokonał Cuprum Lubin i zapisał na swoim koncie trzy cenne punkty, dzięki czemu wrócił na podium tabeli.

Dzisiaj cały zespół zagrał bardzo dobrze. Nawet jeśli komuś z zawodników nie szło w jakimś elemencie, nadrabiał to innym. Mi dzisiaj nie wychodziła zagrywka, ale za to w ataku zdobyłem parę punktów. Najbardziej szkoda nam drugiego seta, w którym zwycięstwo było niemal na wyciągnięcie ręki. Możliwe, że przegraliśmy go przez błąd sędziego, ale tak naprawdę nie ma co doszukiwać się winnych w kimś poza nami samymi. Zdobyliśmy trzy punkty z tak dobrym przeciwnikiem jakim jest Cuprum Lubin, wskoczyliśmy z powrotem na trzecie miejsce w tabeli i to teraz jest najważniejsze. Przed meczem nie skupialiśmy się na niczym innym jak na naszej grze. Wyszliśmy w pełni skoncentrowani na boisko, nawet na moment nie odpuściliśmy i to się opłacało – mówił po wygranym meczu atakujący Pekpolu Ostrołęka Jan Król.

MVP: Artur Jacyszyn

Pekpol Ostrołęka – Cuprum Lubin 3:1
(25:17, 27:29, 25:23, 25:18)

Składy zespołów:
Pekpol: Pietkiewicz, Jacyszyn, Król, Krzywiecki, Szczygielski, Stańczuk, Mihułka (libero) oraz Białek, Stanisławajtys, Naliwajko, Nowosielski i Siwczyk
Cuprum: Michalski, Buniak, Oczko, Dykas, Żuk, Kordysz, Kozar (libero) oraz Łapszyński, Antosik, Superlak, Kozar, Węgrzyn, Wilk i Tylicki (libero)

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved