Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianka w Jaworznie. Mistrz przegrał z Energetykiem

I liga M: Niespodzianka w Jaworznie. Mistrz przegrał z Energetykiem

fot. archiwum

Do nie lada niespodzianki doszło w 16. kolejce I ligi. W Jaworznie ostatni w tabeli Energetyk pokonał ubiegłorocznego triumfatora rozgrywek i to za trzy punkty! Dla podopiecznych Sławomira Gerymskiego było to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Siatkarze Stali Nysa nie przypominają już tej samej drużyny, która w ubiegłym roku wygrała rozgrywki I ligi. Pierwsza runda w wykonaniu podopiecznych Jarosława Stancelewskiego była wręcz koszmarna. W jedenastu spotkaniach nysanie wygrali zaledwie cztery mecze, z czego trzy z ostatnimi po pierwszej rundzie ekipami z Kęt, Poznania i właśnie Jaworzna.

Po fatalnym początku sezonu, pod koniec roku wydawało się, że Stal zaczyna wreszcie łapać odpowiedni rytm, bowiem 8 grudnia zespół z Nysy pokonał w Radomiu mocną drużynę Czarnych, a w ostatniej kolejce po tie-breaku uporał się z Pekpolem Ostrołęka i tracił już tylko cztery punkty do trzeciego miejsca w tabeli.

W sobotę jednak boisko zweryfikowało możliwości nysan w tym sezonie. Już w pierwszej odsłonie podopieczni Jarosława Stancelewskiego musieli przełknąć gorzką pigułkę, bowiem jaworznianie wygrali seta różnicą sześciu punktów (25:19). W następnej partii ubiegłorocznym mistrzom szło już lepiej, jednak i tak seta na własną korzyść rozstrzygnęli siatkarze Energetyka (25:23).



Przyjezdni mieli w Jaworznie olbrzymie problemy z przyjęciem zagrywki, a niejednokrotnie próbował pomagać w tym elemencie atakujący Maciej Kęsicki.Tego nie spodziewał się nikt w najczarniejszych snach – przyznał na łamach portalu nto.pl Jarosław Stancelewski. – Zawaliliśmy wszystko – dodał. Wprawdzie jego podopieczni po dwóch przegranych setach potrafili się podnieść i dość gładko wygrali trzecią partię (25:18), jednak przysłowiową kropkę nad i postawili w tym meczu gospodarze.

Rywale nas nie zlekceważyli. Po prostu tego dnia byliśmy lepsi od zespołu z Nysy – stwierdził po spotkaniu Sławomir Gerymski, trener Energetyka. – Przede wszystkim odrzuciliśmy przeciwnika zagrywką od siatki. Szymon Romać i Kacper Popik prezentowali się w tym elemencie bardzo dobrze. Reszta zawodników dostosowała się do ich poziomu. Mało zagrywek psuliśmy. Dodatkowo wzorcowo funkcjonowała w naszym zespole współpraca blok-obrona. Może bloków nie mieliśmy zbyt dużo, ale obrońcy stali w tych miejscach, w których powinni i podbili ogromną ilość piłek. Uważam, że to w dużej mierze przyczyniło się do naszego zwycięstwa – podsumował spotkanie szkoleniowiec jaworznian.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved