Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wojciech Lalek: Wierzę, że pozostaniemy w ORLEN Lidze

Wojciech Lalek: Wierzę, że pozostaniemy w ORLEN Lidze

fot. archiwum

- Swoją szansę straciliśmy wcześniej, gubiąc po drodze kilka niepotrzebnych punktów. Życzyłbym sobie, aby nasze wyniki były inne, ale trudno. I tak wierzę, że pozostaniemy w ORLEN Lidze - mówi Wojciech Lalek, trener Siódemki Legionovii Legionowo.

Pierwsze zwycięstwo Siódemki Legionovii stało się faktem.

Wojciech Lalek:Bardzo się cieszę z tego, gdyż legenda na temat meczów wyjazdowych Siódemki Legionovii urosła do tego stopnia, że dziewczyny powoli zaczynały w to wierzyć. W istocie tak było, że nie potrafiliśmy wygrać meczu wyjazdowego, ale z drugiej strony gramy w bardzo mocnej lidze, w której przeciwnik nie dał nam dotąd wygrać. Inaczej było w Białymstoku, gdzie miejscowy AZS, mający powszechnie znane kłopoty kadrowe, nie miał w sobotę nic do powiedzenia.

Jestem bardzo zadowolony, gdyż dziewczyny doskonale zrealizowały wszystkie założenia taktyczne, zarówno w polu zagrywki, jak i w bloku. Wszystko, co było ustalone przed meczem, z powodzeniem zespół realizował. Dzięki temu od połowy każdego seta grało nam się łatwiej, a rywalkom odchodziły siły i ochota do gry. W tym miejscu trzeba podkreślić, iż nie wygraliśmy dlatego, że białostoczanki grały w okrojonym składzie.



Jako trenera cieszy mnie również fakt, że wynik spotkania pomiędzy Impelem Wrocław a BKS-em Bielsko-Biała nie podłamał dziewczyn. Już wiemy, że jesteśmy skazani na grę w play-out, a naszym przeciwnikiem będzie AZS Białystok. Na Podlasiu zrobiliśmy pierwszy krok w tym kierunku, aby mieć szanse zatrzymania ORLEN Ligi w Legionowie. Robimy to dla nas samych, ale również dla wspaniałych kibiców, którzy w Białymstoku dopingowali nas tak, jakbyśmy grali u siebie.

Zwycięstwo bardzo przekonywujące, ale zdarzały się sytuacje, gdy robiło się bardzo nerwowo.

AZS Białystok mógł zrobić tylko jedno… Grać zdecydowaną, agresywną zagrywką na pełnym ryzyku. Rywalki nie miały nic do stracenia. My wiedząc, iż Podlasianki będą chciały wykorzystać nasze przyjęcie, byliśmy na to przygotowani. Wiedzieliśmy, że akademiczki właśnie w taki sposób będą z nami grały. Stracone lub niemal stracone sety czołowych drużyn ORLEN Ligi wynikały właśnie z tego, że nie radziły (te zespoły – przyp. red.) sobie z przyjęciem zagrywki AZS-u Białystok. My w momencie, gdy uspokoiliśmy grę, mieliśmy mecz już pod kontrolą.

Na bloku byliście nie do zatrzymania.

To prawda, ale było nam o tyle łatwiej, że po drugiej stronie siatki jako środkowe grały dwie przyjmujące. Dlatego było nam łatwiej zgubić blok, jak również zablokować. Inna sprawa, że AZS Białystok był przez nasz sztab szkoleniowy dobrze rozpisany.

Nadzieja umiera ostatnia. Ale iskierka tliła się przed meczem Impelu z BKS-em?

To prawda, ale nie dopatruję się w wyniku meczu we Wrocławiu niczego dziwnego. To spotkanie jest już za nami, a trzeba wziąć pod uwagę, że Impel gra coraz lepiej. My swoją szansę straciliśmy wcześniej, gubiąc po drodze kilka niepotrzebnych punktów. Do tego zabrakło doświadczenia. Życzyłbym sobie, aby nasze wyniki były inne, ale trudno. I tak wierzę, że pozostaniemy w ORLEN Lidze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved