Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Sandra Cabańska: W lidze możemy mocno namieszać

Sandra Cabańska: W lidze możemy mocno namieszać

fot. archiwum

W minioną sobotę Eliteski AZS UEK Kraków odniosły cenne zwycięstwo nad jednym z głównych faworytów do gry w ekstraklasie. - Pokazałyśmy, że jesteśmy zespołem i wiele możemy namieszać w tej lidze - powiedziała Sandra Cabańska, skrzydłowa AZS-u.

Eliteski AZS UEK Kraków rozpoczęły siatkarski maraton. Bilans pierwszego tygodnia imponujący. Trzy mecze i trzy zwycięstwa.

Sandra Cabańska:Tak, zgadza się trzy mecze i trzy zwycięstwa, co bardzo nas cieszy. Mecze z Murowaną Gośliną i Chemikiem nie należały do najłatwiejszych. Są to dwa bardzo dobre i wysokie zespoły, z którymi gra się bardzo ciężko. Ale skuteczną zagrywką można zdziałać wiele, odrzucić rywalki od siatki i spokojnie wyprowadzić kontrę. Jeśli chodzi o mecz ze Spartą, to zrobiłyśmy co do nas należało, nie lekceważąc przeciwnika gładko pokonałyśmy go 3:0.

To ostatnie zwycięstwo jest szczególnie cenne? Niecodziennie wygrywa się z głównym faworytem do awansu, naszpikowanym znanymi i doświadczonymi zawodniczkami.



To zwycięstwo dla nas jest bardzo cenne i cieszy podwójnie. Kilka zespołów w lidze już pokazało, że i z Chemikiem można wygrać. Na boisku nie grają nazwiska ani staż w ekstraklasie i zdobyte medale. My pokazałyśmy, że jesteśmy zespołem i wiele możemy namieszać w tej lidze.

Mecz z Chemikiem rozpoczął się dla was bardzo dobrze, bo od prowadzenia 1:0. Druga partia nie była już taka udana. W rezultacie przegrana bez historii do 14.

Taka jest siatkówka, a kobieca w szczególności. Po pierwszym secie nastąpiła chwila rozprężenia, a zespół z Polic to wykorzystał. Najważniejsze jest to, że po wysokiej przegranej w drugim secie potrafiłyśmy się podnieść i wygrać kolejne partie.

W sobotę po raz kolejny została pani wybrana najlepszą zawodniczką meczu. Czy można już mówić, że Sandra Cabańska kolekcjonuje statuetki MVP?

Myślę, że to za dużo powiedziane, mówiąc, że kolekcjonuję statuetki. Jak na razie mam dwie, co mnie strasznie cieszy. Jednak nie spocznę na laurach i będę robiła wszystko, by mógł powiedzieć tak pan na koniec sezonu. Niemniej jednak jest to również zasługa wspaniałego zespołu, bez którego bym nie otrzymała tego wyróżnienia.

Trener Skrok kilkakrotnie w tym sezonie mówił, że jest pani jego „asem w rękawie”. Czy w istocie tak się pani czuje?

Trener Skrok bardzo dobrze mnie zna, bo pracuje już ze mną drugi rok i mam nadzieję, że wie, iż zawsze może na mnie liczyć. Nie czuję się jak „as w rękawie”. Robię co do mnie należy, wykorzystuję szansę, że mogę grać w pierwszej „szóstce” i staram się udowodnić cały czas, iż mimo to, że jestem niska, to poradzę sobie na takim bloku, jaki ma zespół z Polic czy Murowanej Gośliny.

W tym tygodniu rozgrywacie kolejne dwa mecze przed własną publicznością. Czy w po spotkaniu z Silesią Volley będziemy mogli powiedzieć, że zwycięska passa Elitesek wciąż trwa?

Najpierw w środę mamy mecz z SMS-em Sosnowiec i chciałabym się na nim skupić. Każdy mecz jest tak samo ważny, a punkty są cenne. Mam nadzieję, że po wygranej z Policami również zmotywowane wyjdziemy na obydwa mecze i w sobotę będzie można powiedzieć, że zwycięska passa Elitesek wciąż trwa.

Trwa ligowy maraton. Mecze rozgrywane są już w systemie środa – sobota, za chwilę dojdą jeszcze spotkania pucharowe. Zmęczenie daje o sobie znać?

Oczywiście, że zmęczenie daje już o sobie znać, jednak wierzę w to, że jesteśmy dobrze przygotowane i wytrzymamy ligowy maraton.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved