Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Krótka przerwa w I lidze kobiet. W 18. kolejce też będą niespodzianki?

Krótka przerwa w I lidze kobiet. W 18. kolejce też będą niespodzianki?

fot. archiwum

Przełamane serie zwycięstw Silesii Volley i Chemika Police oraz kolejne efektowne zwycięstwo lidera to wydarzenia minionego weekendu w I lidze kobiet. Czasu na rozpamiętywanie nie ma jednak wiele, bowiem już we wtorek zaczyna się 18. kolejka.

Ważnym wydarzeniem zakończonej w sobotę kolejki spotkań I ligi kobiet była na pewno porażka siatkarek Chemika Police z akademiczkami z Krakowa. Policzanki były niepokonane od siedmiu spotkań. Już przed meczem w Krakowie było wiadomo, że emocji w nim nie zabraknie i tak też było. Spotkanie na pewno było zacięte i tak naprawdę głównie błędy własne zawodniczek z Polic w końcówce czwartego seta sprawiły, że mecz nie zakończył się tie-breakiem. – Mówi się o nas, że jesteśmy naszpikowani gwiazdami, ale w tym meczu to gwiazdami były akademiczki, które przede wszystkim były zespołem, a nam tego zabrakło. Jestem wściekły i mam pretensje do drużyny za to, że nie wykonała zadania. Zabrakło nam odwagi, szczególnie w zagrywce oraz lidera, który wziąłby ciężar w ataku na siebie i zapunktował w kontratakach. Wygrywając drugiego seta do 14, w kolejnym zagraliśmy jak juniorki. Zespół, który walczy o awans, nie może w kolejnej partii przegrywać 1:10 – nie krył złości na łamach oficjalnej strony klubu trener Mariusz Wiktorowicz. Przerwana została także seria zwycięstw Silesii Volley Mysłowice/Chorzów. Podopieczne Sebastiana Michalaka z Murowanej Gośliny wyjechały z jednym punktem. Przegrywały już co prawda w meczu 0:2, ale zdołały doprowadzić do tie-breaka, w nim górą były jednak gospodynie. – Był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Szkoda, że zabrakło konsekwencji w końcówce trzeciego seta, bo można było zakończyć spotkanie w trzech odsłonach. Pokazałyśmy charakter w tie-breaku, gdzie przegrywając 1:5, doprowadziłyśmy mecz do szczęśliwego końca – powiedziała rozgrywająca ekipy z Murowanej Gośliny, Natalia Gajewska.Po pierwszych dwóch partiach i części trzeciej odsłony można było stwierdzić, iż z Murowanej Gośliny wrócimy nawet bez punktu, jednak dziewczyny się zmobilizowały i po dobrej końcówce trzeciej partii i dobrej czwartej doprowadziły do remisu. Tie-break to już loteria i wszystko może się zdarzyć. Doświadczenie i spokój leżał po stronie zespołu z Murowanej Gośliny i też on wygrał. Szkoda tylko, iż całą zabawę w siatkówkę w tym meczu popsuła para sędziowska – powiedział z kolei menedżer Silesii Volley, Sławomir Pawlak. Porażka kosztowała zespół z Mysłowic spadek z trzeciego na czwarte miejsce w ligowej tabeli kosztem Elitesek AZS UEK Kraków.

Szybko, łatwo i przyjemnie… tak mogą wspominać mecz z Wisłą Kraków siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego. Podopieczne Mariusza Bujka w pełni kontrolowały boiskowe wydarzenia i były zespołem zdecydowanie lepszym w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. – Byliśmy w tym meczu zespołem lepszym. Wykorzystaliśmy wszystkie swoje atuty, chociaż nie uniknęliśmy błędów, które nie powinny nam się przytrafić. Ale na pewno wyciągniemy z nich wnioski – stwierdził po meczu trener lidera Mariusz Bujek. Jego podopieczne wykorzystały tym samym potknięcie Chemika i powiększyły przewagę nad nim do siedmiu punktów. Trzy sety trwało również spotkanie w Toruniu, gdzie Budowlani podejmowali AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Podopieczne trenera Soi wciąż nie mogą przełamać serii porażek, a w spotkaniu z ostrowczankami robiły co mogły. – Dziewczyny z Torunia niesamowicie się broniły i momentami byłyśmy załamane, że nasze ataki są podbijane. A to barkiem, kolanem, śmiałyśmy się, że bronią się nawet rzęsami. Niby pierwsze dwa sety wygrałyśmy większą ilością punktów, jednak nie można powiedzieć, że były to partie bez historii. W trzecim zespół Budowlanych walczył jeszcze ambitniej, jednak skutecznymi atakami wydarłyśmy im te odsłonę i cały mecz zakończyłyśmy bez straty seta. Wracamy do domu bardzo zadowolone, choć zmęczone po heroicznym boju – powiedziała po meczu Katarzyna Brojek na łamach serwisu echodnia.eu. W spotkaniu walczących o fazę play-off Stali Mielec i Wieżycy Stężyca również padł wynik trzysetowy. Z racji wyższej lokaty zajmowanej w tabeli to podopieczne trenera Wróbla były faworytkami i okazały się lepsze, chociaż walki i ambicji w tym meczu ekipie z Mielca, gdzie pożegnano się ostatnio z trenerem Piotrem Sobolewskim, odmówić nie można. Mecz SMS Sosnowiec ze Spartą Warszawa został przełożony na 10 lutego.

Siedemnasta kolejka jest już jednak historią, bowiem już we wtorek i środę zespoły wybiegną na parkiet ponownie, tym razem w ramach osiemnastej serii spotkań. We wtorek, w ciekawie zapowiadającym się spotkaniu zmierzą się wielcy przegrani z soboty, czyli Silesia Volley i Chemik Police. W pierwszym spotkaniu górą w tie-breaku były silesianki, emocji w Policach jednak nie brakowało. Teraz pewnie inaczej też nie będzie, bowiem obie ekipy na pewno marzą o rehabilitacji za porażkę w poprzednich spotkaniach. – To będzie dla nas kolejny bardzo ważny mecz. Mimo porażki w Murowanej Goślinie, dziewczyny na pewno nie zwieszą głów, będą walczyć o każdą piłkę. Znamy klasę rywala i wiemy, że o zwycięstwo na pewno nie będzie łatwo, przecież naszpikowany gwiazdami Chemik to jeden z głównych kandydatów do awansu do ORLEN Ligi. Mam nadzieję, że do gry wróci już Dominika Najmrocka, bo jej brak był odczuwalny w Wielkopolsce – powiedział Sławomir Pawlak.Mam nadzieję, że dziewczyny po porażce zrobią rachunek sumienia i pokażą swoje sportowe ambicje – nie ukrywa z kolei Mariusz Wiktorowicz. O kolejne zwycięstwo powalczy na pewno liderująca Jedynka Aleksandrów Łódzki, która w środę zmierzy się ze Stalą Mielec. Jest na pewno zdecydowanym faworytem, chociaż mielczanki na pewno marzą jeszcze o play-off i zapewne zrobią wszystko, aby zrewanżować się Jedynce za porażkę z pierwszej rundy. – Mecz z Mielcem traktujemy jak każdy inny. Jest to spotkanie, na które wychodzimy, żeby dobrze zagrać i wygrać. Jak do każdego spotkania, podejdziemy do tego meczu maksymalnie skoncentrowane, a to, że gramy u siebie, jest naszym dużym atutem. W naszej hali jeszcze nikt z nami nie wygrał i nie pozwolimy, aby teraz było inaczej – zapowiada Dominika Nowakowska.



O kolejną wygraną powalczą na pewno będące w dobrej formie i uskrzydlone wygraną nad Chemikiem Police akademiczki z Krakowa. Siatkarki AZS UEK mają na koncie trzy zwycięstwa z rzędu. Kolejnym rywalem podopiecznych Jacka Skroka będą uczennice sosnowieckiego SMS i wynik inny niż kolejne trzy punkty dla krakowianek byłby sporą niespodzianką. Młode podopieczne Andrzeja Pecia nie raz jednak pokazały, że potrafią walczyć i na pewno będą chciały zawiesić faworytkom wysoko poprzeczkę. W pierwszej rundzie urwały swoim środowym rywalkom jednego seta, czy tym razem zdołają ugrać coś więcej? Sporą szansę na przełamanie niedobrej passy będą miały na pewno siatkarki Budowlanych Toruń, bowiem ich rywalem będzie zdecydowany outsider, Sparta Warszawa. Podopieczne Mariusza Soi są w tym meczu zdecydowanym faworytem i na pewno wynik inny niż ważne w kontekście walki o play-off zwycięstwo torunianek będzie wręcz sensacją.

Ciekawie zapowiada się spotkanie sąsiadujących w tabeli Wisły Kraków i AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Piąte ostrowczanki mają trzy punkty przewagi and Wisłą i w przypadku kolejnej wygranej wiślaczek (w Krakowie było 3:0) zespoły mogą zamienić się miejscami. – Po ostatniej porażce z liderem tabeli – Jedynką Aleksandrów Łódzki – musimy podnieść się jak najszybciej i skoncentrowane wybiec na parkiet w Ostrowcu, aby powalczyć o komplet punktów. Spotkanie to z pewnością będzie ciekawe, nasze drużyny sąsiadują w tabeli – dlatego mecz ten będzie niezwykle ważny dla obu zespołów – powiedziała Miroslava Kijakova, zawodniczka krakowskiej Wisły. Nie mniej ciekawie będzie także na pewno w Stężycy, gdzie podopieczne Grzegorza Wróbla w meczu sąsiadów w tabeli zmierzą się z zespołem z Murowanej Gośliny. Są to dwa wyrównane zespoły i tak naprawdę ciężko jest wytypować jakikolwiek wynik. Obie ekipy mają na pewno o co walczyć, bo wciąż nie mogą być pewne udziału w play-off, a to znamionuje naprawdę spore emocje i walkę do samego końca, o każdą piłkę. W pierwszym meczu 3:2 wygrały goślinianki. A jak będzie tym razem?

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela I ligi kobiet.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved