Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Makowski: Walka rozgorzeje w fazie play-off

Piotr Makowski: Walka rozgorzeje w fazie play-off

fot. archiwum

- Bydgoszczanie  mają szansę utrzymać przodownictwo w tabeli - podkreślił Lorenzo Bernardi. - Cieszymy się, że dalej wszystko jest w naszych rękach - odpowiadał Piotr Makowski. Jego drużyna jest już o krok od przystąpienia do fazy play-off z pierwszej pozycji.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla i Delecty Bydgoszcz, wychodząc na sobotnie starcie, mogli przecierać oczy ze zdumienia. Co prawda w poprzednich latach, jak i bieżącym sezonie bydgoscy kibice dość szczelnie wypełniali Łuczniczkę na ważne pojedynki w PlusLidze, ale w sobotnie popołudnie hala zapełniła się niemal do ostatniego miejsca. Taka postawa miejscowych kibiców nie uszła uwadze Michałowi Łasko.Gratulacje dla zespołu z Bydgoszczy za wspaniały mecz oraz wspaniałą publiczność. Podoba mi się fakt, że w porównaniu z zeszłym sezonem, tak duża hala została niemal wypełniona. Było tak wiele osób i stworzyli taki klimat, że dużą radość sprawiała gra dla nich – nie krył pozytywnych opinii pod adresem publiczności kapitan Jastrzębskiego Węgla. Zawodnicy odpłacili się swoim sympatykom ponad dwugodzinnym widowiskiem, które w wielu momentach stało na wysokim siatkarskim poziomie. Jednakże zwycięzca mógł być tylko jeden, a okazali się nim gospodarze. – Dla nas pojedynek nie skończył się najlepiej. Dzisiaj można było obserwować dwie godziny super siatkówki i miejmy nadzieję, że będziemy mieli zaszczyt spotkać się jeszcze w fazie play-off – zakończył Michał Łasko.

Zachęcani przez spikera kibice zagrzewali, głównie miejscowy zespół, do jak najlepszej gry. Wśród krzyku ponad pięciu tysięcy gardeł zawodnikom trudno było się między sobą porozumiewać na parkiecie. – Naprawdę gra przed taką publicznością i w takiej atmosferze sprawia wiele radości. Jeżeli mamy problem na boisku, gdyż nic nie słychać, to naprawdę jest już duży hałas – zaznaczył Michał Masny, który pod nieobecność kontuzjowanego Wojciecha Jurkiewicza pełnił rolę kapitana Delecty Bydgoszcz. Kujawska drużyna po trzech setach prowadziła 2:1, a na początku kolejnej odsłony meczu 5:2 i… od tego momentu całkowicie oddała inicjatywę rywalom. Przebudzenie miejscowych nastąpiło dopiero w tie-breaku przy stanie 5:8, kiedy to podopieczni Piotra Makowskiego kolejny fragment spotkania wygrali 10:2. – Emocji było sporo, a mecz stał na wysokim poziomie. Brawa dla naszej drużyny, iż po gładko przegranym czwartym secie potrafiliśmy nawiązać z rywalami walkę w tie-breaku i wygrać spotkanie – nie ukrywał radości z końcowego rezultatu słowacki rozgrywający.

Sobotnie wyniki Delecty Bydgoszcz i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle sprawiły, że na dwóch pierwszych pozycjach w tabeli PlusLigi został zachowany status quo. Taki układ wydarzeń sprawia, iż bydgoszczanie są już tylko o jeden krok, a ściślej o dwa punkty od wygrania rundy zasadniczej. – Gratulacje dla bydgoszczan, którzy zagrali dzisiaj wspaniały mecz i mają szansę utrzymać przodownictwo w tabeli, co będzie dla nich sporym osiągnięciem – matematyczną rangę zwycięstwa przeciwników podkreślił Lorenzo Bernardi. Włoski szkoleniowiec i jego podopieczni stracili już szansę na przystąpienie do play-off z pierwszej pozycji, ale nadal mogą wyprzedzić kędzierzynian, choć muszą się także oglądać za siebie na Asseco Resovię Rzeszów i PGE Skrę Bełchatów. Sytuacja mogła wyglądać inaczej, gdyby jastrzębianie w meczu z Delectą Bydgoszcz utrzymali wypracowane w środkowym fragmencie tie-breaka trzypunktowe prowadzenie. – Niestety dla nas, przegraliśmy dwie ważne piłki w tie-breaku, szczególnie od stanu 8:5. W tak krótkim czasie jak w piątym secie, gdy gramy do 15 punktów, łatwo jest kilkoma piłkami przegrać mecz. Chciałbym drużynie z Bydgoszczy życzyć wszystkiego najlepszego w rundzie play-off i mam nadzieję, że spotkamy się raz jeszcze w finale – z optymizmem zakończył swoją wypowiedź szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.



Nagrodę dla najlepszego zawodnika pojedynku otrzymał Dawid Konarski. Atakujący Delecty Bydgoszcz był zdecydowanie najlepiej punktującym swojej drużyny, chociaż dni poprzedzające starcie z jastrzębianami nie napawały optymizmem samego zawodnika, drużyny, jak i szkoleniowca. – Cieszymy się, że wygraliśmy dzisiejsze spotkanie także dla nas w trudnym momencie. Teraz mogę powiedzieć, iż Dawid Konarski przez cały tydzień praktycznie nie trenował i dopiero dzisiaj pojawił się na boisku. W związku z tym szczególne gratulacje dla niego, jak i dla całego zespołuPiotr Makowski ujawnił problemy głównego „bombardiera” Delecty Bydgoszcz. Meczem z Indykpolem AZS-em Olsztyn sobotni gospodarze zakończą rundę zasadniczą. Dopiero wówczas w fazie play-off rozgorzeje decydująca walka o medale. – W niewyjaśnionych okolicznościach straciliśmy koncentrację w czwartym secie, podobnie jak jastrzębianie w piątym. Na szczęście tie-break był ważniejszy i cieszymy się, że dalej wszystko jest w naszych rękach. Jednakże tak naprawdę walka ponownie rozgorzeje od fazy play-off – podkreślił trener Makowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved