Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marek Kardoš: Tak nie można grać, musimy wyeliminować te błędy

Marek Kardoš: Tak nie można grać, musimy wyeliminować te błędy

fot. archiwum

Pięciu setów potrzebowali zdobywcy PP na pokonanie częstochowian. Cieniem na grze akademików kładły się niewymuszone błędy własne. - Nawet w trzysetowym meczu, na poziomie PlusLigi, taka liczba błędów jest niedopuszczalna - mówił trener Marek Kardoš.

Po pięciosetowej rywalizacji, osłabieni kadrowo, podopieczni Daniela Castellaniego wywieźli z Częstochowy dwa punkty. Rezultat ten pozwolił zdobywcy Pucharu Polski utrzymać drugie miejsce w tabeli rozgrywek PlusLigi siatkarzy. – Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Dzisiaj mogli zaprezentować się wszyscy zawodnicy, mamy co prawda trochę kłopotów zdrowotnych – wagę zwycięstwa w starciu z częstochowskimi akademikami podkreślał kapitan ZAKSY – Paweł Zagumny, nawiązując do kolejnych ważnych meczów swojego zespołu. – Przed nami ważne mecze w Lidze Mistrzów i dlatego po Pucharze Polski i emocjach to było ważne spotkanie. We wtorek zaczynamy już walkę o Final Four Ligi Mistrzów – dodał rozgrywający kędzierzynian. Pomeczowy optymizm nie opuszczał także Daniela Castellaniego.Jesteśmy szczęśliwi, potrzebowaliśmy tych punktów, aby utrzymać się na drugim miejscu tabeli. Za nami trudny tydzień, mamy kilku zawodników zmagających się z urazami – mówił szkoleniowiec, nawiązując do absencji Antonina Rouziera i Jurija Gladyra. W obozie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle coraz głośniej mówi się o zbliżającym się spotkaniu na europejskich parkietach. – Co ważne, mimo problemów wygraliśmy i rozpoczynamy przygotowania do meczu z Arkasem Izmir. Teraz będziemy spokojnie się koncentrować już na kolejnym meczu – zakończył Daniel Castellani.

O poczuciu straconej szansy mówił natomiast kapitan miejscowych akademików. Częstochowianie zdołali doprowadzić do tie-breaka, pozwalając rywalom kontrolować przebieg gry w decydującej partii. – Tak naprawdę chyba przestraszyliśmy się, że możemy wygrać z ZAKSĄ, mimo tego, że kędzierzynianie mają swoje problemy. Nie można jednak na to patrzeć, bo wychodzi się na boisko, aby wygrywać, nieważne kto stoi po drugiej stronie. Mieliśmy szansę, której nie wykorzystaliśmy. Tie-break przebiegał pod dyktando ZAKSY, chyba mieliśmy strach w oczach – przyznał Dawid Murek, dodając, że po raz kolejny w sezonie akademicy byli bliscy „odczarowania” obiektu przy ul. Żużlowej. – Mogliśmy odnieść pierwsze zwycięstwo w tej hali. Pozostaje nam czekać, być może w play-out nam się uda. Cieszy, że w rywalizacji z tak mocnym zespołem podjęliśmy walkę, prowadząc w miarę swoją grę, na którą czekamy od początku sezonu. Pomijając te dwa dość gładko przegrane sety, możemy być z siebie zadowoleni – zakończył kapitan AZS-u Częstochowa.

Każdy chciałby wygrać z ZAKSĄ, gra ze zdobywcą Pucharu Polski jest przyjemnością – podkreślał trener częstochowian. Marek Kardoš zaznaczył, że mimo dobrej gry w wybranych setach spotkania cieniem na grze akademików kładła się liczba popełnianych błędów własnych. – Oprócz walki, trzeba zwrócić uwagę na powrót do gry po tych gładko przegranych setach. Na dzień dzisiejszy siatkówka w dużym stopniu opiera się na serwisie i sile ataku. Popełniliśmy ponad 30 błędów i tak nie można grać, musimy to wyeliminować. Nawet w przypadku trzysetowego meczu, na poziomie PlusLigi, a nawet I ligi, taka liczba błędów jest niedopuszczalna – zakończył szkoleniowiec.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved