Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Dwunasta wygrana siatkarek ŁKS Łódź

II liga K: Dwunasta wygrana siatkarek ŁKS Łódź

fot. archiwum

Siatkarki ŁKS Commercecon Łódź nie miały większych problemów z odniesieniem kolejnego ligowego zwycięstwa. Tym razem pod nieobecność swojego trenera pokonały na wyjeździe pod wodzą Krzysztofa Świty AZS UMCS Lublin 3:0.

Łodzianki do Lublina pojechały tym razem osłabione brakiem Karoliny Suwińskiej i Julii Gruszeckiej, a także bez swojego trenera Michała Cichego. Na ławce zastąpił go Krzysztof Świta, który ze swojej roli wywiązał się doskonale. ŁKS rozpoczął spotkanie bardzo spokojnie i pewnie, a lublinianki, jakby sparaliżowane faktem gry z wiceliderem, popełniały proste błędy. Przy stanie 8:4 dla przyjezdnych o przerwę poprosił trener Jacek Rutkowski i starał się uspokoić swoje zawodniczki. To pomogło i AZS UMCS głównie dzięki atakom Igi Jarosińskiej, a także grze środkiem wyrównał stan spotkania (11:11). W tym momencie trener Krzysztof Świta zmienił założenia taktyczne zespołu dotyczące bloku i dobra passa lublinianek skończyła się. Ataki gospodyń zatrzymywały Aleksandra Mielczarek i Katarzyna Buchalska i znów ŁKS prowadził kilkoma punktami. Po kolejnej udanej akcji w ataku Agnieszki Wołoszyn było już 20:13 i po chwili na parkiecie mogły się pojawić Patrycja Lipińska i Martyna Witkowska. Lublinianki próbowały jeszcze odrabiać straty, po zbiciu Natalii Gieroby przegrywały już tylko 19:23, a po chwili wykorzystały błędy łodzianek w przyjęciu i było 22:24. Kibice liczyli, że AZS UMCS dogoni rywala, ale po przerwie na życzenie trenera Świty ich nadzieje rozwiała Agnieszka Wołoszyn i było 1:0 dla ŁKS.

Początek drugiego seta był wyrównany, świetnie w ataku spisywała się Iga Jarosińska, która dała się mocno we znaki łódzkiej obronie. Łodzianki nie ustrzegły się błędów własnych i przy stanie 13:9 dla AZS UMCS o przerwę musiał prosić trener Krzysztof Świta. Niewiele ona jednak pomogła, akademiczki grały coraz lepiej i zaskakując łódzki blok gra kombinacyjną, prowadziły już 15:10. Tego było dla wicelidera już za dużo. Siatkarki ŁKS opanowały swoją grę, poprawiły przyjęcie zagrywki i na efekty nie trzeba było dużo czekać. Dodatkowo łodzianki wzmocniły zagrywkę, powodując, że gospodynie miały ogromne problemy z wyprowadzeniem jakichkolwiek akcji. Po błędzie odbicia Adrianny Kołodziejczyk był już remis po 17, a po kolejnym ataku w wykonaniu wprowadzonej do gry Katarzyny Bakuły ełkaesianki prowadziły 21:18. Gospodynie wydawały się podłamane utratą przewagi z początku seta, ich rywalki z kolei bezlitośnie wykorzystywały wszystkie ich błędy. Drugą partię wynikiem 25:20, podobnie jak pierwszą, skończyła Agnieszka Wołoszyn, najpierw skutecznie blokując Natalię Gierobę, a po chwili atakując na pojedynczym bloku.

Przegrana druga partia wyraźnie podcięła skrzydła akademiczkom, które wprawdzie próbowały jeszcze podjąć walkę w trzecim secie, ale sprawiały wrażenie pogodzonych z losem. Po ataku z drugiej linii Katarzyny Buchalskiej ŁKS prowadził już 8:4. Wyraźne problemy ze skutecznością miała Dominika Kołosińska, dla której był to już ostatni występ w tym sezonie w barwach AZS UMCS. Łodzianki grały spokojnie, wykorzystując błędy rywalek i po bloku Klaudii Gajewskiej prowadziły już 13:7. Rozgrywająca ŁKS Katarzyna Machnicka przy dobrym przyjęciu uruchamiała w ataku niemal wszystkie swoje koleżanki, a lublinianki tylko bezradnie patrzyły na zdobywające punkty rywalki (17:9). Zmiany dokonywane przez trenera Krzysztofa Świtę w żaden sposób nie wpływały na jakość gry zespołu gości, który po ataku Katarzyny Bakuły prowadził już 21:12. W tym momencie na trybunach nikt już chyba nie wątpił, jakim wynikiem zakończy się to spotkanie. Łodzianki spokojnie kończyły akcje, a ostatnią piłkę w tym spotkaniu skutecznie zaatakowała Martyna Witkowska, która wcześniej zmieniła Agnieszkę Wołoszyn.Bardzo się cieszę, że w tym spotkaniu mogły zagrać wszystkie zawodniczki, które przyjechały do Lublina – mówił po meczu trener łodzianek, Krzysztof Świta.Zagraliśmy trudną zagrywką, znaleźliśmy słabe punkty drużyny z Lublina i pewnie wygraliśmy. AZS UMCS zaskoczył nas jednak dobrą grą, grały o wiele lepiej niż w swoim ostatnim meczu w Ozorkowie. W ogóle nie spodziewaliśmy się ataków środkiem, tymczasem grały kombinacyjnie i musieliśmy szybko dostosować swoją taktykę do ich gry.



ŁKS jest o wiele lepszą drużyną od nas, co było widać w tym spotkaniu. Rzeczywiście zagraliśmy lepszy mecz niż ostatnio w Ozorkowie, w końcu mogłem dysponować pełnym składem – przyznał trener gospodyń, Jacek Rutkowski.To jednak było za mało, by wygrać z wiceliderem. Dla nas priorytetem są rozgrywki juniorskie i temu podporządkowujemy cały cykl treningowy. Liczymy się z tym, że w II lidze możemy grać o utrzymanie, ale chcemy jeszcze powalczyć o punkty w najbliższych meczach, przede wszystkim za tydzień w Piasecznie w meczu z Perłą – dodał opiekun lubelskiego zespołu.

AZS UMCS Lublin – ŁKS Commercecon Łódź 0:3
(22:25, 20:25, 16:25)

Składy zespołów:
AZS UMCS: Kołosińska (4), Kołodziejczyk (1), Jarosińska (11), Gieroba (1), Szewczuk (3), Drabko (5), Bogusz I. (libero) oraz Górzyńska, Bogusz M., Janisz, Konop (1) i Olejnik
ŁKS: Buchalska (9), Mielczarek (4), Machnicka (1), Kłodzińska (1), Wołoszyn (13), Gajewska (6), Markiewicz (libero) oraz Rolińska (3), Lipińska (1), Witkowska (1), Bakuła (2) i Żmudzińska (libero)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved