Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Aleksandra Jagieło: Uniemożliwiłyśmy rywalkom granie swojej gry

Aleksandra Jagieło: Uniemożliwiłyśmy rywalkom granie swojej gry

fot. archiwum

- Cieszę się, że zagrałyśmy dobrze zagrywką - podkreślała kapitan „mineralnych". - Rywalki ustawiły sobie mecz zagrywką, przez co miałyśmy problem z wyprowadzeniem ataków w pierwszym tempie - wtórowała przeciwniczce Magdalena Mazurek.

W bieżącym sezonie największą siłą Pałacu Bydgoszcz są środkowe. Zarówno Rachael Adams, jak i Dominika Schulz swoją grą w ataku i bloku stanowią silne fundamenty w grze zespołu z grodu nad Brdą. W sobotni wieczór obie wspomniane wyżej siatkarki zostały jednak w cieniu swoich vis-à-vis po drugiej stronie siatki. Agnieszka Bednarek-Kasza i Eleonora Dziękiewicz zdobyły łącznie aż dwadzieścia trzy oczka. Jednakże nie mogłyby się pochwalić tak efektownym bilansem, gdyby nie dobre przyjęcie swoich koleżanek. Znacznie więcej problemów w tym elemencie miały miejscowe – Zdawałyśmy sobie sprawę, iż zespół z Bydgoszczy jest groźnym przeciwnikiem we własnej hali. Jeśli nie zagrałybyśmy dobrze zagrywką, to rywalki uruchamiałyby pierwsze tempo. Bydgoszczanki mają mocne zawodniczki i mogą grać szybkie piłki na skrzydła. Cieszę się, że zagrałyśmy dobrze zagrywką i uniemożliwiłyśmy przeciwniczkom granie swojej gry – mówiła Aleksandra Jagieło. Zespół z Muszyny dzięki dwunastemu zwycięstwu, dziesiątemu w ORLEN Lidze, z rzędu zapewnił sobie na kolejkę przed końcem zwycięstwo w rundzie zasadniczej. – Wygrałyśmy bez straty seta i mamy kolejne trzy punkty, które umocniły nas na pierwszym miejscu w tabeli. Z tego powodu jesteśmy bardzo zadowolone – zakończyła swoją wypowiedź kapitan wicemistrzyń Polski.

Bydgoszczanki przez problemy z przyjęciem zmuszone były do grania głównie skrzydłami. Zuzanna Czyżnielewska, Anna Grejman czy Paulina Głaz miały jednak sporo trudności ze skończeniem ataku zarówno z lewego, jak i prawego skrzydła. – Tak jak powiedziała moja przedmówczyni, rywalki ustawiły sobie mecz zagrywką, przez co miałyśmy problem z wyprowadzeniem ataków w pierwszym tempie i grania naszej szybkiej gry, która wtedy przynosi efekty – również na element zagrywki uwagę zwróciła kapitan Pałacu Bydgoszcz. W starciu z Muszynianką trener Gąsior dużo rotował składem, a szansę gry oprócz wspomnianej Pauliny Głaz otrzymały także Justyna Sosnowska, Marta Biedziak czy Ewelina Krzywicka.Należy zauważyć, że bardzo dużo młodych dziewczyn grało i dostawało kolejne szanse, aby się wykazać z tak dobrym przeciwnikiem jakim jest zespół Muszynianki – o młodszych koleżankach nie zapomniała Magdalena Mazurek.

Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna w styczniu na ligowych, jak i europejskich parkietach nie zaznały smaku porażki. Kolejny miesiąc aktualne srebrne medalistki mistrzostw Polski również rozpoczęły od wiktorii, co podkreślił w swojej krótkiej wypowiedzi Bogdan Serwiński. Cieszę się bardzo, ponieważ w styczniu mieliśmy dobrą passę. Spotkanie z Pałacem Bydgoszcz było pierwszym naszym meczem w lutym i zastanawiałem się, jak zaczniemy ten miesiąc. Zainaugurowaliśmy go bardzo dobrze i z tego jestem zadowolony – zakończył trener gości.



Po Aleksandrze Jagieło i Magdalenie Mazurek, również szkoleniowiec gospodarzy w swojej wypowiedzi skupił się na dyspozycji obu zespołów w polu serwisowym. W sobotnim pojedynku sprawdziło się zatem stare siatkarskie porzekadło, iż kto dobrze zagrywa, ten wygrywa. – Zagrywka była w tym spotkaniu czynnikiem decydującym. Jeśli nie mamy dobrego przyjęcia, to gra się nam ciężko i tak też w rzeczywistości było. Nie mogliśmy grać szybszą piłką na środek i skrzydła. Następnie jest blok i obrona, ale to wszystko wiąże się z zagrywką. Zdajemy sobie z tego sprawę, iż drużyna z Muszyny jest mocnym zespołem. Chcieliśmy się im przeciwstawić i w tym miejscu dziękuję kibicom, którzy nas dzisiaj odwiedzili – podkreślił Rafał Gąsior. W sobotę bydgoscy kibice nie mogli narzekać na brak siatkarskich wydarzeń. Po południu pięciosetowy bój w PlusLidze, również w hali Łuczniczka, stoczyli siatkarze Delecty Bydgoszcz i Jastrzębskiego Węgla. Kibice miejscowej drużyny mogli opuszczać halę z uśmiechem na ustach, gdyż ich ulubieńcy okazali się lepsi, wygrywając 3:2. Ponad dwugodzinny maraton nie odstraszył najwierniejszych kibiców, którzy o godzinie 20:00 raz jeszcze pojawili się na trybunach, by tym razem dopingować głównie siatkarki Pałacu Bydgoszcz. – Trochę być może zawiedliśmy swoją postawą, ale rywalizowaliśmy z wymagającymi przeciwniczkami. Przed nami Delecta Bydgoszcz grała z Jastrzębskim Węglem i chciałbym pogratulować Piotrowi Makowskiemu i jego zespołowi wygranego meczu. Tym bardziej cieszę się, że pomimo później godziny i drugiego spotkania z rzędu, kibice przybyli na nasz pojedynek – postawę kibiców docenił trener zespołu z grodu nad Brdą.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved