Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Wypoczęci akademicy zagrają ze zdobywcą Pucharu Polski

PlusLiga: Wypoczęci akademicy zagrają ze zdobywcą Pucharu Polski

fot. archiwum

W 17. kolejce fazy zasadniczej AZS Częstochowa na własnym boisku podejmie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Dla przyjezdnych będzie to trzeci pojedynek w ciągu tygodnia w częstochowskiej hali na Zawodziu. AZS miał dwa tygodnie przerwy w graniu.

Chociaż drużyna Marka Kardoša w większości składa się z bardzo młodych zawodników, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wielką siatkówką, to na swoim rozkładzie w tym sezonie ma takie zespoły jak Resovia Rzeszów czy Skra Bełchatów. Z pewnością AZS Czestochowa jest drużyną nieobliczalną i w tym może upatrywać swoich szans w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Każdy mecz, każdy trening daje nam naprawdę dużo i wszyscy czujemy, że to, co robimy, idzie w dobrym kierunku. Niestety nie zawsze potrafimy pokazać wszystkie nasze możliwości w meczu. Mamy momenty bardzo dobrej gry, ale z kolei zdarzają się nam częste przestoje i to jest powód dlaczego zajmujemy ostatnie miejsce w tabeli – zauważa rozgrywający częstochowian Marcin Janusz. Podopieczni trenera Kardoša już w pierwszej rundzie mieli okazję, by zwyciężyć faworyzowanych kędzierzynian, lecz po zaciętej walce ostatecznie ulegli w pięciu setach. Prawdziwym liderem w ekipie z województwa śląskiego jest wypożyczony ze Skry Bełchatów Grzegorz Bociek, który kilkukrotnie w tym sezonie popisał się już zdobyczą punktową oscylującą w granicach 35 „oczek”. – Wygrywaliśmy między innymi dzięki bardzo dobrej grze Grześka Boćka, bo prawda jest taka, że gdy Grześkowi nie idzie, to się męczymy – komplementuje swojego podopiecznego szkoleniowiec AZS-u. W meczu z ZAKSĄ z pewnością będzie bardzo dużo zależeć od tego 21-letniego zawodnika.

Świeżo upieczeni zdobywcy Pucharu Polski powrócą do częstochowskiej hali z miłymi wspomnieniami, bowiem to właśnie w tym obiekcie drużyna Daniela Castellaniego sięgnęła po puchar. – Dla mnie to naprawdę bardzo ważne i cenne trofeum, bo zdobyte po raz pierwszy w mojej karierze. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy i turniej finałowy w Częstochowie na pewno zapadnie mi w pamięci. W poprzednich sezonach kilka razy udało się grać w finale, ale nigdy go nie wygrałem. Teraz wreszcie się udało. Zdobyłem pierwszy Puchar Polski, pora na pierwsze mistrzostwo kraju – mówił na łamach Przeglądu Sportowego po meczu finałowym Paweł Zagumny. Wydaje się, że kędzierzynianie zapomnieli już o problemach zdrowotnych jakie dotknęły ich w pierwszej rundzie rozgrywek i złapali właściwy rytm w walce o mistrzostwo kraju. Nie należy zapominać, że w swoich szeregach mają niesamowitego Brazylijczyka – Felipe Fontelesa, który niejednokrotnie potrafił rozstrzygać niemal w pojedynkę spotkania w PlusLidze. Jeżeli dodamy do tego, iż po drugiej stronie siatki stanie ostatnia drużyna tabeli, to zdrowy rozsądek podpowiada, że wynik spotkania nie może być inny, jak szybkie 3:0 dla ZAKSY. Siatkówka ma jednak to do siebie, że potrafi być nieprzewidywalna.

AZS Częstochowa chociaż w lidze zajmuje dziesiątą lokatę z dorobkiem zaledwie siedmiu „oczek”, to bezwzględnie jest drużyną ambitną, walczącą do ostatniej piłki. Czy jednak wystarczy to na mierzących w mistrzostwo Polski kędzierzynian? Odpowiedź poznamy już w sobotę. Początek meczu o godzinie 17:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved