Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy Trefl pogrzebie szanse olsztynian na play-off?

PlusLiga: Czy Trefl pogrzebie szanse olsztynian na play-off?

fot. archiwum

Arcyciekawie zapowiada się spotkanie Indykpolu AZS Olsztyn z Lotosem Trefl Gdańsk w ramach 17. kolejki PlusLigi. Wygrana podopiecznych Radosława Panasa przedłuży ich szansę na awans do play-off, natomiast wygrana gdańszczan definitywnie je przekreśli.

Dziewiąta lokata, dwanaście punktów na koncie, pięć oczek straty do ósmego Lotosu Trefla i dwa domowe mecze: z ekipami z Gdańska i Bydgoszczy – oto jak prezentuje się sytuacja AZS-u Olsztyn w PlusLidze. Podopieczni Radosława Panasa mają jeszcze matematyczne szanse na zajęcie ósmej lokaty po fazie zasadniczej sezonu 2012/2013, ale oba czekające ich spotkania muszą wygrać za trzy punkty, licząc również na to, że gdańszczanie nie zdobędą nawet oczka w starciu z Asseco Resovią Rzeszów. – Wszyscy doskonale wiemy, o co walczymy, o co gramy. Dopóki jest szansa na ósemkę, to będziemy się o nią bić – zapewnił trener olsztynian. Nieco lepiej wygląda sytuacja gdańszczan, którzy do pewnego miejsca w ósemce potrzebują jedynie punktu zdobytego w dwóch najbliższych meczach. Dla podopiecznych Dariusza Luksa najważniejsze jest spotkanie w Uranii, ponieważ o punkty łatwiej będzie w starciu z Indykpolem AZS niż w Rzeszowie w hali mistrza Polski. – Intensywnie przygotowujemy się do meczu w Olsztynie i to jest jedyna rzecz na jakiej się skupiamy do 3 lutego. Nie wybiegamy w przyszłość do ostatniej kolejki ani tym bardziej do fazy play-off – uciął Dariusz Luks.

Dzięki takiemu układowi tabeli oraz nadchodzących spotkań kluczowy wydaje się jutrzejszy mecz pomiędzy AZS-em a Treflem. W pierwszym pojedynku tych dwóch zespołów kibice w Ergo Arenie oglądali tie-breaka, z którego zwycięsko wyszli przyjezdni. Tym razem olsztynianie nie mogą dopuścić do podziału punktów, ponieważ automatycznie skażą się na 9. miejsce i grę z najsłabszym w stawce AZS-em Częstochowa.

Zarówno olsztynianie, jak i gdańszczanie mają za sobą dwa tygodnie przerwy spowodowane rozgrywanym w ubiegły weekend finałowym turniejem Pucharu Polski. Przed przerwą lepszą formę prezentowali siatkarze z województwa pomorskiego, którzy we własnej hali ograli 3:1 Politechnikę Warszawską i było to ich trzecie zwycięstwo z rzędu. Wcześniej Grzegorz Łomacz i jego koledzy zwycięstwem kończyli swoje pojedynki z AZS-em Częstochowa i Effectorem Kielce. – Początek sezonu mieliśmy słaby, cieszymy się, że chociaż teraz jest lepiej i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej aż do końca – przyznał atakujący Trefla, Paweł Mikołajczak. Leworęczny zawodnik zwrócił również uwagę, że pojedynek z AZS-em Olsztyn wcale nie będzie łatwy. – Olsztyn to drużyna, która lubi sprawiać niespodzianki, tak więc wszystko mamy w swoich rękach. Za dwa tygodnie musimy po prostu wyjść na parkiet i zdobyć jak najwięcej punktów.



Akademicy z Olsztyna przed przerwą nie prezentowali się zbyt dobrze. W poprzedniej rundzie spotkań ulegli Jastrzębskiemu Węglowi 1:3, a tydzień wcześniej zostali szybko odprawieni przez warszawską Politechnikę. Na otarcie łez Piotrowi Gruszce i pozostałym siatkarzom AZS-u zostaje wspomnienie ważnej wygranej 3:2 nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle odniesionej właśnie w hali Urania. – Jestem przekonany, że każdy z nas będzie miał świadomość tego, co jest przed nami i jak ważne są te mecze. Nie sparaliżuje nas to, tylko bardziej zmobilizuje – powiedział po meczu z jastrzębianami środkowy, Piotr Hain.

Pojedynek pomiędzy Indykpolem AZS Olsztyn a Lotosem Trefl Gdańsk rozpocznie się jutro o godzinie 14:30 i być może w niedzielny wieczór znani już będą wszyscy uczestnicy tegorocznych play-off w PlusLidze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved