Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Zwycięstwo BKS-u po emocjonującym spotkaniu

ORLEN Liga: Zwycięstwo BKS-u po emocjonującym spotkaniu

fot. Bogusław Krośkiewicz

Impel Wrocław przegrał po zaciętym spotkaniu z BKS Aluprof Bielsko-Biała 2:3. Wrocławianki prowadziły 2:1 w setach, lecz nie zdołały wygrać meczu i zeszły z boiska pokonane. Dzięki zdobytemu punktowi Impel jest bliski gry w fazie play-off.

Premierową odsłonę lepiej zaczęły wrocławianki. Umiejętnie grą swojego zespołu kierowała Maja Ognjenović, a ataki pewnie kończyły jej koleżanki. Podopieczne Tore Aleksandersena świetnie spisywały się w przyjęciu, co przyniosło efekty w postaci czteropunktowego prowadzenia zarówno na pierwszej (8:4), jak i drugiej przerwie technicznej (16:12). Wówczas w bielszczanki wstąpił nowy duch. Doskonałą zmianę dała Mariola Wojtowicz, która weszła do drugiej linii za Ewelinę Sieczkę. Świetnie w obronie spisywała się Joanna Wołosz, a kontry jedną za drugą wykorzystywała Elisa Cella. Po ataku Heleny Horki z prawego skrzydła, po raz pierwszy na prowadzenie wyszły podopieczne Wiesława Popika (19:18). W końcówce bielszczanki były znacznie bardziej skuteczne w ataku i to okazało się kluczem do zwycięstwa.

Druga partia bliźniaczo przypominała premierową odsłonę. Skuteczna gra Katarzyny Koniecznej, wspieranej przez Makare Wilson, przyniosła wrocławiankom czteropunktowe prowadzenie (12:8), jednak podobnie jak w pierwszym secie, podopieczne Tore Aleksandersena roztrwoniły całą przewagę. Od stanu 12:12 obie drużyny grały punkt za punkt, ale gdy na tablicy wyników widniał rezultat 17:17, trzy kolejne punkty zdobyły siatkarki Impelu. Wówczas o przerwę dla swojego zespołu poprosił szkoleniowiec BKS. – Baby, one mają 11 błędów, my tylko dwa – grzmiał na czasie Wiesław Popik. Po powrocie na boisko bielszczanki odrobiły straty (23:23), jednak nie była to ich zasługa, a kolejne pomyłki gospodyń. W decydujących momentach wrocławianki otrząsnęły się z chwilowego letargu i po bloku Vesny Djurisić na Celli cieszyły się ze zwycięstwa w drugim secie.

Od początku trzeciego seta obie ekipy walczyły punkt za punkt. Poziom spotkania jednak znacząco się obniżył. Walki zawodniczkom obu drużyn nie można było odmówić, ale dobrej gry było jak na lekarstwo. Pierwszy nerwowo nie wytrzymał Tore Aleksandersen, który przywołał swoje zawodniczki do siebie, gdy te przegrywały 4:6 po autowym ataku bez bloku Katarzyny Koniecznej. Uwagi norweskiego szkoleniowca widocznie podziałały, bowiem jego podopieczne najpierw wyrównały (6:6), a potem wyszły na trzypunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (16:13). – Baby, trzymamy taktykę, bez względu na to, co się dzieje – mówił swoim zawodniczkom Wiesław Popik. Po błędach wrocławianek i ataku Milady Bergrovej przewaga Impelu stopniała do jednego punktu (18:17). Końcówka to jednak popis podopiecznych Tore Aleksandersena. Świetną zmianę dała Milena Rosner, która weszła na zagrywkę za Patrycję Polak i ustrzeliła swoim serwisem Mariolę Wojtowicz (24:20). Seta atakiem z lewego skrzydła zakończyła Bogumiła Pyziołek.



Gospodynie po wygraniu dwóch setów nie poszły za ciosem i początek czwartej części meczu należał do bielszczanek, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły różnicą trzech punktów (8:5). W drużynie Impelu zdecydowanie pogorszyło się przyjęcie, co miało wpływ na spadek skuteczności w ataku. Wśród bieszczanek natomiast świetnie spisywała się Helena Horka, która kończyła jedną piłkę za drugą, tak iż przewaga Aluprofu wzrosła do sześciu oczek (16:10). Podopieczne Wiesława Popika pewnie dowiozły to prowadzenie do końca i doprowadziły do tie-breaka.

Decydującą odsłonę lepiej zaczęły przyjezdne, które po ataku Bergrovej prowadziły różnicą dwóch oczek, jednak chwilę później dwukrotnie na lewym skrzydle punktowała Patrycja Polak. W następnej akcji Konieczna ustrzeliła swoją zagrywką Koletę Łyszkiewicz i to Impel znalazł się na prowadzeniu (7:6). Przy stanie 10:9 dla Aluprofu taśmy przy bloku dotknęły gospodynie, a zaraz potem Pyziołek nie skończyła dwóch ataków i na tablicy wyników zrobiło się 13:9. Tej straty wrocławiankom, mimo walki, nie udało się już odrobić i ze zwycięstwa w całym meczu cieszyły się podopieczne Wiesława Popika.


MVP meczu: Milada Bergrova

Impel Wrocław – BKS Bielsko-Biała 2:3
(20:25, 26:24, 25:21, 17:25, 12:15)

Składy zespołów:
Impel: Konieczna (31 pkt.), Wilson (9), Pyziołek (15), Djurisic (10), Polak (17), Ognjenović (1), Medyńska (libero) oraz Rosner (1)
BKS: Bergrova (15 pkt.), Wołosz (6), Czypiruk-Solarewicz (2), Pelc (3), Cella (5), Sieczka (18), Sawicka (libero) oraz M. Wojtowicz, Łyszkiewicz (7), Szymańska, Horka (21) i G. Wojtowicz (3)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki i tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved