Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Dorota Medyńska: Cały czas ciężko pracujemy

Dorota Medyńska: Cały czas ciężko pracujemy

fot. archiwum

- Próbowałyśmy, ile mogłyśmy, ale skończyło się wynikiem niestety niekorzystnym dla nas - przyznała po spotkaniu libero Impelu Wrocław, Dorota Medyńska. Podopieczne Tore Aleksandersena po zaciętym spotkaniu przegrały dzisiaj z BKS Bielsko-Biała 2:3.

Nie udało się pokonać BKS Bielsko-Biała. Mimo ogromnej walki ostatecznie uległyście rywalkom 2:3. Możesz chyba jednak przyznać, że było to niezwykle zacięte spotkanie?

Dorota Medyńska: – Tak. Mecz był naprawdę bardzo ciężki. Pod względem długości gry też bardzo ciężki do wytrzymania. Spodziewałyśmy się walki, wiedziałyśmy, że BKS nie odpuści tego pojedynku. Byłyśmy na to nastawione. Próbowałyśmy, ile mogłyśmy, ale skończyło się wynikiem niestety niekorzystnym dla nas.

W dzisiejszym pojedynku wywalczyłyście jeden – niezwykle cenny – punkt do ligowej tabeli. Traktujecie ten wynik jako spełnienie planu minimum czy raczej pozostaje niedosyt?



– Oczywiście pozostaje niedosyt, bo mogłyśmy to wygrać 3:1 i z takiego wyniku mogłybyśmy się w pełni cieszyć. Dzisiaj bardziej się smucimy z powodu wygranej, niż cieszymy ze zdobycia tego jednego punktu. Ciężko mi teraz powiedzieć na ile nam to pomaga w tabeli, ale nie pozostaje nam nic innego, jak dalej walczyć.

Z waszego punktu widzenia chyba najbardziej żal pierwszego seta. Początek partii upłynął wyraźnie pod wasze dyktando, jednak później – można by rzec – znowu słaba końcówka?

– To racja – na początku wszystko szło po naszej myśli, ale w tej końcówce straciłyśmy niestety parę punktów. Szczególnie myliłyśmy się na tych prostych piłkach, co zaowocowało wygraną ekipy z Bielska- Białej. W drugim i trzecim secie zaczęłyśmy już grać nieco lepiej. Ciężko natomiast powiedzieć co się stało w czwartej partii – nagle nasza gra kompletnie siadła. Tie-break to już chyba był pokłosiem czwartego seta.

Patrząc na waszą postawę pod wodzą nowego szkoleniowca, widać, że gra uległa już nieco poprawie – popełniacie zdecydowanie mniej błędów własnych niż na początku sezonu.

– Oczywiście jest mniej, ale na przykład w dzisiejszym spotkaniu było ich wciąż zdecydowanie za dużo. Kilka piłek wpadło bez reakcji, było kilka piłek kiepsko dogranych do siatki – takie detale zadecydowały o tym, że dzisiaj wynik jest taki jak widzimy.

Wspomniane braki uda się twoim zdaniem wyeliminować do najważniejszej części sezonu, czyli do rundy play-off?

– Teraz pozostaje nam jeden mecz z Legionovią, a do play-off mamy później jeszcze trochę czasu. Jesteśmy jak najbardziej dobrej myśli. Cały czas ciężko pracujemy – wierzymy, że to się poprawi i w decydującej fazie sezonu wszystko zafunkcjonuje tak jak powinno.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved