Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Waldemar Świrydowicz: Gra się tak, jak przeciwnik pozwala

Waldemar Świrydowicz: Gra się tak, jak przeciwnik pozwala

fot. archiwum

- Na pewno rywale będą „gryźć" parkiet, bo zawsze jest tak, że drużyny, które są niżej w tabeli, starają się urywać punkty tym niby lepszym zespołom - mówi przed meczem ze Ślepskiem Suwałki środkowy Campera Wyszków, Waldemar Świrydowicz.

W miniony weekend Camper Wyszków pokonał KPS Jadar Siedlce 3:1, chociaż po pierwszej partii, którą podopieczni Dominika Kwapisiewicza wygrali 25:13, zanosiło się na to, że to oni sprawią niespodziankę w Wyszkowie. – Przeciwnik wyszedł na mecz bardzo zmotywowany, zagrywał dużo lepiej od nas, my popełnialiśmy sporo prostych błędów. Ale później zaczęło nam więcej wychodzić, a siedlczanie może myśleli, że mecz sam się wygra, zaczęli zagrywać lżej albo po autach, co ułatwiło nam zadanie – powiedział po meczu Waldemar Świrydowicz. – Podobnie było w Bielsku-Białej, gdzie my cisnęliśmy gospodarzy przez pierwsze dwa sety, później stanęliśmy, a w konsekwencji przegraliśmy całe spotkanie – dodał środkowy Campera Wyszków.

To już kolejny mecz podopiecznych Jana Sucha, w którego pierwszej partii nie podejmują walki z rywalem. Podobnie było chociażby w Będzinie, jednak najważniejsze dla wyszkowian jest to, że potrafią podnieść się po nieudanym początku spotkania. Ale co powoduje, że Camper nie zawsze od początku meczu pokazuje siatkówkę, na jaką go stać? – Na pewno nie wynika to z naszego podejścia do meczu, bo każde spotkanie chcemy wygrywać. Obojętnie z jakim przeciwnikiem gramy, walczymy o trzy punkty – skomentował zawodnik. – Poza tym gra się też tak, jak przeciwnik pozwala. Zawsze dużo dzieje się na linii zagrywka – przyjęcie. Jeśli jakaś drużyna zagrywa bardzo mocno, to przyjęcie może być gorsze, a wtedy trudniej jest skończyć atak – dodał.

Teraz przed wyszkowianami starcie ze Ślepskiem Suwałki. U siebie pokonali tego przeciwnika 3:1, ale na Podlasiu Camperowi łatwo o punkty nie będzie. – Na pewno rywale będą „gryźć” parkiet, bo zawsze jest tak, że drużyny, które są niżej w tabeli, starają się urywać punkty tym niby lepszym zespołom. Z każdym rywalem trzeba grać na 100 procent, żeby zdobyć punkty. W lidze nie ma żadnej drużyny, którą można sobie odpuścić i myśleć, że spotkanie samo się wygra – ocenił Świrydowicz. – Nie wydaje mi się, żeby Ślepsk był od nas gorszy, po prostu nie najlepiej do tej pory ułożył mu się sezon. Suwalczanie szczególnie na własnym boisku są groźni. Aby wygrać, musimy zagrać swoją siatkówkę, nie robić błędów w końcówkach oraz skupić się na zagrywce, bo ona może okazać się kluczowa. Jak odrzucimy rywali od siatki, lepiej będzie nam się grało blokiem – podkreślił siatkarz.



Dobre wyniki beniaminka I ligi sprawiły, że coraz głośniej w wyszkowskim środowisku zaczęto mówić o zainteresowaniu Campera grą w PlusLidze. – Przychodząc do Wyszkowa, wiedziałem, że drużyna ma wysokie cele – powiedział środkowy mazowieckiego zespołu. – Myślę, że już w tym sezonie jesteśmy w stanie zająć miejsce w czołówce. Każdy z nas walczy o jak najlepszy wynik, aby później było nam łatwiej w negocjacjach dotyczących pozostania w tym klubie lub przejścia do innego – zakończył Waldemar Świrydowicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved