Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marcin Wojtowicz: Problemy ze zdrowiem mamy już za sobą

Marcin Wojtowicz: Problemy ze zdrowiem mamy już za sobą

fot. archiwum

Szkoleniowiec Wisły w ostatnich dniach nie miał łatwo, bowiem jego zespół zmagał się z plagą kontuzji. Przed meczem z Jedynką sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. - Wszystkie dziewczyny są zdrowe i zdolne do treningów w pełnej formie - przyznał Marcin Wojtowicz.

Sami po latach przerwy wracacie na zaplecze ekstraklasy, ale z beniaminkiem, który w dodatku na gwałt potrzebuje punktów, gra się bardzo trudno. Obawiałeś się wyjazdu do Stężycy?

Marcin Wojtowicz:Spotkanie z Wieżycą 2011 było dla nas po prostu kolejnym meczem, w którym chcieliśmy odnieść zwycięstwo. U nas w hali wygraliśmy 3:1, ale tamto spotkanie nie należało do najłatwiejszych. Oczywiście trochę obaw było. Daleki wyjazd, związane z tym różne rozwiązania logistyczne, ponadto ciężki przeciwnik, który na własnym terenie prezentował się bardzo dobrze. Do tego doszły nasze problemy zdrowotne, albo inaczej – pech, który nas prześladował, bo jedynie tak można określić dolegliwości Dominiki Nowakowskiej i Karoliny Surmy. Ponadto jechaliśmy tam (do Stężycy – przyp. red.) po nie najlepszym spotkaniu z Silesią Volley i chcieliśmy zmazać po sobie to niekorzystne wrażenie. Dziewczyny bardzo dobrze się spisały i pokazały, że nadal jesteśmy przede wszystkim drużyną. Radość z gry była widoczna na boisku.

Przed tygodniem dochodziły z waszego obozu dość niepokojące sygnały. W Wiśle przytrafiła się plaga kontuzji. Czy teraz już wszystko jest w porządku?

Tak, to prawda. W meczu z Eliteskami AZS-em UEK naciągnięcia mięśni brzucha doznała Sandra Biernatek. Pomimo kontuzji zagrała bardzo dobry mecz, ale diagnoza lekarska wykluczała ją z treningów na siedem dni. Do tego pech podczas sparingu z Rzeszowem, pechowo staw skokowy skręciła Dominika Nowakowska. Gdy do tego doszła przewlekła kontuzja Karoliny Surmy, zrobiło się nieciekawie. Na szczęście wydaje się, że na ten czas problemy ze zdrowiem mamy za sobą. Wszystkie dziewczyny są zdrowe i zdolne do treningów w pełnej formie. Bardzo duża zasługa jest tutaj naszego fizjoterapeuty Adriana Maziarza oraz doktora Urbana, jak również całego sztabu medyków, który pomógł nam postawić dziewczyny na nogi.

Rzutem na taśmę do zespołu dołączyła Dominika Nowakowska. W Krakowie została Karolina Surma. Skąd wziął się pomysł, aby akurat na środku postawić na Magdę Jagodzińską?

– Pomysł z „Jadzią” na środku był już przed meczem z Silesią Volley. Niestety mieliśmy tylko jeden dzień na przećwiczenie tego wariantu i nie wyszło nam to w 100%. Nie chciałem bez treningów wpuszczać na nową pozycję zawodniczki, aby jej jeszcze bez potrzeby dodatkowo nie stresować. Ponadto Karolina Surma powiedziała, że da radę. Zagryzła zęby i zagrała, choć noga jej się jeszcze dawała we znaki. „Jadzia” najlepiej się do tego nadawała, ponadto już w poprzednim klubie wystąpiła tak samo „awaryjnie” na środku, i spisała się bardzo dobrze. Mecz z Wieżycą 2011 pokazał, że był to dobry pomysł.

Kilkanaście punktów tej zawodniczki jak na debiut w tym sezonie na nowej pozycji to całkiem dobry wynik.

„Jadzia” była bardzo skuteczna. Dokładnie nie wiem ile razy zaatakowała, ale na pewno kilkanaście. Pomyliła się tylko dwa razy. Był to więc udany „debiut” i na pewno była mocnym punktem drużyny. Czy będzie grać na środku? Nie wiem. Zobaczymy co będzie dalej. Wiem, że mamy dodatkowa formę organizacji naszej gry i to bardzo cieszy.

Do Krakowa przyjeżdża lider, Jedynka Aleksandrów Łódzki. O punkty w tym meczu będzie bardzo trudno?

– Następny mecz to stacja „Aleksandrów Łódzki”. O tej drużynie najlepiej mówią jej wyniki. Do tej pory aleksandrowianki doznały tylko jednej porażki i to one będą faworytkami spotkania w Krakowie. Na pewno w naszej hali i przy naszej publiczności będziemy chcieli postawić Jedynce trudne warunki. W pierwszym meczu przegraliśmy dość wyraźnie, ale nie wydaje mi się, żeby miało to teraz jakieś znaczenie. Nowy mecz w nowych warunkach. Jeżeli zagramy zespołowo, z taką konsekwencją i na takim poziomie jak w poprzedni weekend, będziemy równorzędnym przeciwnikiem dla każdego. Trenujemy ciężko i nie możemy patrzeć kto stoi po drugiej stronie. My chcemy grać na jak najlepszym poziomie.

Od kilku dni po sieci krąży film promocyjny z udziałem zespołu, który zaprasza na to spotkanie. Skąd wziął się pomysł na takie zainteresowanie kibiców spotkaniem z aleksandrowiankami?

– Pomysłodawcą jest Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków. Siatkówka w naszym klubie cieszy się coraz większym zainteresowaniem i właśnie w ten sposób władze stowarzyszenia chcą jeszcze bardziej rozpropagować możliwość uczestniczenia w naszych meczach. Było już to widać na meczu z Silesią Volley, gdzie wyszło to naprawdę dobrze. Myślę że pomysł jest bardzo dobry, dziewczyny mają możliwość zaprezentowania się większemu gronu sympatyków i mam nadzieję, że już wkrótce nasza hala zapełni się po brzegi.

 

 



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved