Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Daniel Zabłocki: Musimy narzucić im swój rytm gry

Daniel Zabłocki: Musimy narzucić im swój rytm gry

fot. archiwum

- Jakakolwiek strata punktów bardzo oddala nas od czołowych miejsc. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego nasza gra jest troszkę nerwowa i szarpana - powiedział po wygranej nad GTPS-em trener Morza Bałtyk Szczecin, Michał Doliński.

W miniony weekend siatkarze Morza Bałtyk Szczecin pokonali bez straty seta GTPS Gorzów Wielkopolski. Była to już piąta wygrana z rzędu podopiecznych Michała Dolińskiego.W tym roku liga jest bardzo wyrównana, z każdym zespołem trzeba walczyć i żadnego z rywali nie można lekceważyć – powiedział po meczu Daniel Zabłocki.Mieliśmy pewne założenia taktyczne, udało nam się większość z nich spełnić, dlatego uważam, że wygraliśmy zasłużenie – dodał przyjmujący zachodniopomorskiego zespołu.

Zwycięstwo szczecinianom ułatwił fakt, że gra lubuskiej drużyny opiera się głównie na dwóch zawodnikach, którzy tym razem nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na korzyść gorzowskiego zespołu. – GTPS to bardzo dobry przeciwnik. Pomimo tego, że gorzowianie zajmują odległe miejsce w tabeli, mają dwóch bardzo dobrych zawodników. Jednak problem tej drużyny jest taki, że gra bardzo szarpaną siatkówkę. Ich koledzy nie dorównują do ich poziomu i dlatego drużyna przegrywa mecze. Ale jeśli ci zawodnicy mają dobry dzień, tak jak chociażby dzisiaj, kiedy Krzysztof Kocik zagrał fenomenalnie, mogą sprawić sporo problemów najlepszym. Jednak samemu ciężko jest ciągnąć grę – zaznaczył szkoleniowiec Morza Bałtyk Szczecin.

W meczu z GTPS-em gospodarzom przytrafiło się kilka przestojów, które spowodowane były problemami z przyjęciem serwisu rywali, a w szczególności zagrywek Krzysztofa Kocika.Nie pamiętam meczu, kiedy Kocik popełniłby dwa błędy w zagrywce przez całe spotkanie. Zawodnik ten ma piorunujący serwis. Nawet jak leci on w naszego najlepszego przyjmującego, to nie jest łatwo go przyjąć. Przeciwnik grał dobrze w tym elemencie, dlatego pewne błędy nam się zdarzały – podkreślił Doliński.



W pojedynku z GTPS-em w poczynaniach podopiecznych Michała Dolińskiego widać było trochę nerwów, spowodowanych obecną sytuacją w tabeli. Morze Bałtyk wciąż walczy o udział w fazie play-off. Co prawda, obecnie znajduje się dopiero na piątym miejscu w tabeli, ale ma zaledwie trzy punkty straty do lidera. – Jakakolwiek strata punktów bardzo oddala nas od czołowych miejsc. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego nasza gra jest troszkę nerwowa i szarpana – stwierdził trener szczecińskiej drużyny.

Teraz przed szczecinianami nie lada wyzwanie, bowiem zagrają z Krispolem Września. Co prawda, drużyna z Wielkopolski ostatnio nie spisuje się najlepiej, ale po zmianie szkoleniowca (Krzysztofa Wójcika zastąpił Marek Jankowiak – przyp. red.), będzie chciała pokazać się z jak najlepszej strony. Mimo że Krispol „nie leży” Morzu Bałtyk, to zachodniopomorski zespół zapowiada walkę o punkty. – Jesteśmy w lepszej formie niż wtedy, kiedy graliśmy z Krispolem u siebie, dlatego powalczymy o trzy punkty na wyjeździe – skomentował Zabłocki. – Jeśli dobrze zagramy, to wynik tego meczu jest sprawą jak najbardziej otwartą – dodał Doliński.

Co zatem może przynieść sukces w starciu z Krispolem? – Nie możemy pozwolić sobie na przestoje. Jeśli zagramy równo, to będziemy groźnym przeciwnikiem nawet dla lidera – ocenił trener Morza Bałtyk. – Oni na pewno będą chcieli od początku meczu odrzucić nas zagrywką od siatki, a my będziemy musieli przeciwstawić się im i narzucić swój rytm gry – zakończył przyjmujący szczecińskiego zespołu.

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved