Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Patryk Łaba: Mamy szansę na rewanż

Patryk Łaba: Mamy szansę na rewanż

fot. archiwum

- Skupiamy się, żeby dobrze grać swoje spotkania, zdobywać jak najwięcej punktów, aby spokojnie utrzymać się na drugiej pozycji do końca rundy zasadniczej i nie oglądać się na inne zespoły - mówi przyjmujący AZS AGH Kraków, Patryk Łaba.

W miniony weekend AZS AGH 100RK Kraków odniósł zasłużone zwycięstwo. Tym razem podopieczni Jacka Litwina odprawili z kwitkiem Błękitnych Ropczyce. – W naszej grupie nie można lekceważyć nikogo. Mimo że drużyna z Ropczyc przegrała dużo spotkań, to większość z nich dopiero po tie-breakach. Można powiedzieć, że brakowało jej w poprzednich meczach szczęścia. Dlatego nie mogliśmy podejść do pojedynku z Błękitnymi tak spokojnie. Byliśmy bardzo skoncentrowani na tym meczu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie on przebiegał pod taką naszą kontrolą. Może po prostu dobrze nam się gra z tym rywalem, a jemu z nami gorzej – mówił po spotkaniu Patryk Łaba. – Runda zasadnicza zbliża się do końca, dlatego liczy się każdy punkt. Bardzo łatwo można niepotrzebnie je zgubić, a potem tego żałować, co może przełożyć się na rozstawienie w play-off lub na sam awans do czołowej czwórki – dodał przyjmujący krakowskiej ekipy.

W wielu elementach małopolska drużyna była lepsza od przeciwnika. Jednak Patryk Łaba wskazuje, że kluczem do sukcesu były nieliczne błędy oraz dobra postawa w zagrywce krakowskiego zespołu. – Popełniliśmy mniej błędów własnych od przeciwnika i mieliśmy więcej cierpliwości w grze, przedłużaliśmy akcje, nie oddając rywalowi piłek za darmo. Dobrze też zagraliśmy w zagrywce. Asy serwisowe Jakuba Kośka i Michała Dzierwy ułatwiły nam zadanie – ocenił zawodnik.

Jak na razie akademikom najbardziej „nie leży” SMS PZPS, bowiem w dwóch starciach z młodymi adeptami siatkówki ze Spały krakowianie zdobyli zaledwie dwa oczka. – Śmiało można powiedzieć, że SMS jest czarnym koniem naszej grupy. Może wygrać prawie z każdym. Chłopaki grają na wielkiej ambicji. Jeśli gra zaczyna im się układać, to niesieni dobrą atmosferą walczą super – komentował Łaba. – W Spale przegraliśmy seta, a w konsekwencji cały mecz, w pięć minut, gdy jeden zawodnik wszedł na zagrywkę i zaserwował cztery asy. Później zaczęło im wychodzić wszystko, a my nie obudziliśmy się i straciliśmy punkty – dodał zawodnik.



Obecnie podopieczni trenera Litwina plasują się na drugim miejscu w tabeli. Mają aż sześć oczek straty do Avii Świdnik oraz o jeden rozegrany mecz więcej od tego rywala, więc mało prawdopodobne jest, by w kolejnych spotkaniach rundy zasadniczej zagrozili jeszcze liderowi. – Dopóki piłka w grze…, ale jesteśmy realistami. Wątpię, aby Avia zaczęła tracić punkty i oddała nam pozycję lidera. Dlatego raczej skupiamy się, żeby dobrze grać swoje spotkania, zdobywać jak najwięcej punktów, aby spokojnie utrzymać się na drugiej pozycji do końca rundy zasadniczej i nie oglądać się na inne zespoły – ocenił siatkarz AZS-u.

Dotychczas krakowianie spisują się bardzo dobrze w drugoligowych rozgrywkach. Jednak twardo stąpają po ziemi, skupiają się na każdym kolejnym meczu i nie myślą jeszcze o walce z Avią o mistrzostwo czwartej grupy. – Nie wybiegamy tak daleko w przyszłość. Jesteśmy młodym zespołem, który znajduje się na fali. Zależy nam na dobrym wyniku, ale póki co chcemy być w czwórce – zaznaczył wychowanek MOSiR-u Jasło.

W następny weekend krakowianie pauzują, ale jest to dla nich sprzyjająca okoliczność. – Wszyscy jesteśmy studentami. Teraz wypada nam sesja, więc los się do nas uśmiechnął, że mamy trochę więcej wolnego przed meczem z Avią. Dzięki temu będziemy mogli się solidniej przygotować do tego spotkania, a przy okazji możemy dać z siebie więcej na uczelni. Także w perspektywie meczu z zespołem ze Świdnika wydaje mi się, że ta przerwa bardzo nam się przyda – podsumował przyjmujący AZS-u.

Później czeka ich starcie z liderem. Już w meczu w Świdniku byli blisko pokonania faworyta czwartej grupy. – Mieliśmy nawet piłkę meczową na 3:0. Niestety, nie wykorzystaliśmy jej. Później Avia jako bardziej doświadczony zespół odwróciła spotkanie i przegraliśmy w tie-breaku. Ta porażka była dla nas bardzo bolesna. Rozpamiętywaliśmy ją dość długo, może nawet zbyt długo, co się odbiło negatywnie na naszych wynikach. Ale teraz mamy szansę na rewanż. Mam nadzieję, że ją wykorzystamy – zakończył Patryk Łaba.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved