Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Bez zmian na fotelu lidera, ciekawiej w środku stawki

ORLEN Liga: Bez zmian na fotelu lidera, ciekawiej w środku stawki

fot. archiwum

Zawodniczki Muszynianki Fakro Muszyna w szesnastej kolejce ORLEN Ligi postawiły kolejny krok do wygrania rundy zasadniczej. Coraz ciekawiej zapowiada się natomiast walka o pozycje 2-4. Maleją szanse awansu do play-off beniaminka z Legionowa.

Nie widać końca problemów AZS-u Metal-Fach Białystok. W tygodniu poprzedzającym ligowe starcie kolejne siatkarki, m.in. Rheeza Grant i Edyta Rzenno, opuściły szeregi białostoczanek. Tym samym akademiczki do sobotniego pojedynku z Budowlanymi Łódź przystąpiły w zaledwie siedmioosobowym składzie. Pomimo kłopotów kadrowych białostoczanki nie wywiesiły przed pierwszym gwizdkiem sędziego białej flagi i dzielnie walczyły z podopiecznymi Macieja Kosmola. Ostatecznie po czterech setach walki z triumfu mogły cieszyć się łodzianki, dla których sobotnie zwycięstwo było trzecim triumfem z rzędu. Dziewięć punktów zdobyte w trzech ostatnich starciach pozwoliło siatkarkom Budowlanych Łódź umocnić się na szóstym miejscu w tabeli, a nawet, na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej, zachować szansę na zajęcie piątej pozycji. W sobotę po raz kolejny w zwycięskiej drużynie najlepiej zaprezentowała się Magdalena Piątek, która tym razem zdobyła dwadzieścia punktów. To jednak nie była atakująca Muszynianki, a Marta Wójcik otrzymała statuetkę MVP. Rozgrywająca łodzianek w premierowej odsłonie meczu pojawiła się na parkiecie w miejsce Courtney Thompson i pozostała na boisku do końca pojedynku, prowadząc swoją drużynę do cennej wiktorii. Po stronie miejscowych na wyróżnienie zasłużyła Laura Tomsia, która zapisała na swoim koncie dwadzieścia pięć oczek. Drugą punktującą AZS-u była Natalia Kurnikowska.Zostało nas siedem, więc jesteśmy w trudnej sytuacji, ale chciałyśmy dać z siebie wszystko. Grałyśmy dla siebie i kibiców – podsumowała postawę swoją i koleżanek kapitan białostockiej drużyny. Pomimo walki AZS nadal piastuje ostatnią pozycję w tabeli bez szans na fazę play-off. Czy jednak wobec takich problemów, głównie organizacyjnych, zespół z Podlasia powinien w ogóle dalej grać w najwyższej klasie rozgrywkowej?

Pewnym krokiem po pierwsze miejsce przed rundą play-off kroczą wicemistrzynie Polski. Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna zrewanżowały się pilankom za porażkę 0:3 w siódmej kolejce rozgrywek, tym razem wygrywając we własnej hali bez straty seta. Sobotnie starcie było zacięte głównie w inauguracyjnej partii. O jej losach musiała zadecydować gra na przewagi, która ułożyła się po myśli miejscowych. – Jest mi bardzo żal pierwszego seta. Dotknięcie siatki pozbawiło nas wygrania tej partii – stwierdził po ostatnim gwizdku sędziego trener PTPS-u, Mirosław Zawieracz. W dwóch kolejnych odsłonach meczu przewaga podopiecznych Bogdana Serwińskiego była już bardziej zdecydowana. W każdym z zespołów tylko jednej zawodniczce udało się przekroczyć granicę dziesięciu indywidualnie zdobytych punktów. Po stronie „mineralnych” takim osiągnięciem mogła pochwalić się Agnieszka Bednarek-Kasza, a w zespole z Piły Natalia Krawulska. Nagroda dla najbardziej wartościowej zawodniczki spotkania powędrowała w ręce kolejnej środkowej Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna, Eleonory Dziękiewicz. Po sobotnim triumfie wicemistrzynie Polski zajmują fotel lidera z dorobkiem trzydziestu ośmiu punktów i wiceliderki z Dąbrowy Górniczej wyprzedzają o trzy oczka. Co więcej, podopieczne Bogdana Serwińskiego w najbliższą środę rozegrają zaległy mecz z AZS-em Metal-Fach Białystok, gdzie nietrudno wskazać zdecydowanego faworyta. Z kolei pilanki pozostały na piątym miejscu, ale ich przewaga nad będącymi tuż za ich plecami łodziankami zmalała do zaledwie trzech punktów.

Ważne rozstrzygnięcia dla układu końcowej tabeli ORLEN Ligi zapadły w Legionowie. W szesnastej kolejce miejscowa Siódemka Legionovia podejmowała BKS Aluprof Bielsko-Biała. Tym razem podopieczne Wojciecha Lalka nie były w stanie jednemu z faworytów do medalu mistrzostw Polski, na własnym terenie, urwać ani jednego punktu, ponosząc porażkę 1:3. Taki rezultat sobotniego starcia sprawia, iż siatkarki beniaminka mają coraz mniejsze szanse na uniknięcie baraży. Na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej Siódemka Legionovia Legionowo zajmuje dziewiąte miejsce, tracąc aż pięć oczek do Impelu Wrocław znajdującego się jedną pozycję wyżej. Zbyt niska skuteczność w ataku nie pozwoliła miejscowym doprowadzić przynajmniej do tie-breaka. Co prawda bielszczanki w tym elemencie również nie zanotowały olśniewającego wyniku, ale efektywniejsza gra w ataku wsparta piętnastoma udanymi blokami zaowocowała triumfem w czterech partiach. Mówiąc o blokujących, warto wspomnieć o Miladzie Bergrovej i Sylwii Pelc, które łącznie popisały się aż dziesięcioma udanymi „czapami” dla zwycięskiej drużyny. Komisarz zawodów statuetkę MVP przyznał libero BKS-u, Agacie Sawickiej. Komplet punktów wywieziony z Legionowa pozwolił utrzymać bielszczankom trzecią pozycję w tabeli ze stratą zaledwie punktu do Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. – Było ciężko, bo drużyna z Legionowa postawiła nam wysoko poprzeczkę, ale na szczęście zdołałyśmy pokonać ten zespół i jesteśmy z tego bardzo zadowolone – mówiła po starciu z beniaminkiem Koleta Łyszkiewicz. Wśród przeciwniczek zadowolone ze swojego występu mogły być Ilona Gierak i Anna Sołodkowicz, ale ich odpowiednio szesnaście i trzynaście zdobytych oczek nie przyczyniło się do wywalczenia choćby jednego meczowego punktu.



Pałac Bydgoszcz do niedzielnej potyczki z mistrzyniami Polski mógł przystąpić z mniejszą presją. Wynik rywalizacji w Legionowie sprawił, iż bydgoszczanki na trzy kolejki przed końcem fazy zasadniczej zapewniły sobie bezpieczne utrzymanie w ORLEN Lidze bez konieczności rozgrywania baraży. Podopieczne Rafała Gąsiora mają nawet szansę wywalczyć wyższe niż ósme miejsce w tabeli przed fazą play-off. Jednakże w trzech ostatnich kolejkach Magdalena Mazurek i jej koleżanki zmierzą się z czołówką ligi, gdzie o jakąkolwiek zdobycz punktową nie będzie łatwo. Potwierdzenie tej tezy można było znaleźć już w niedzielę. Sopocianki szybko podniosły się po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń i pokonały rywalki bez straty seta. Goście przystąpili do meczu osłabieni. – Przyjechaliśmy do Sopotu bez naszej podstawowej libero Marty Kuehn-Jarek, która leży chora w łóżku. Zastąpiła ją Alicja Walczak, która chodzi dopiero do liceum. Mimo osłabienia składu, potrafiliśmy zagrać parę fajnych akcji – zaznaczył Rafał Gąsior. Miejscowe do triumfu poprowadziła Rachel Rourke, która zanotowała ponad siedemdziesiąt procent skuteczności w ataku, zdobywając piętnaście oczek. Australijkę wspierała Erika Coimbra, która punktowała dwanaście razy. I to właśnie brazylijska przyjmująca została nagrodzona statuetką MVP. Z kolei w zespole Pałacu Bydgoszcz skutecznie na siatce zaprezentowały się młode przyjmujące – Anna Grejman i Emilia Mucha, ale zabrakło im większego wsparcia ze strony atakującej Zuzanny Czyżnielewskiej. Pomimo zwycięstwa za trzy punkty mistrzynie Polski pozostały na czwartej pozycji w tabeli, ale na miejscach od drugiego do czwartego panuje duży ścisk. Podopieczne Adama Grabowskiego do bielszczanek i dąbrowianek tracą odpowiednio jedno i dwa oczka. Natomiast Pałac Bydgoszcz piastuje siódme miejsce z przewagą dwóch punktów nad Impelem Wrocław.

Wrocławianki nie powiększyły z kolei swojego dorobku punktowego w szesnastej kolejce ORLEN Ligi. Przed podopiecznymi Tore Aleksandersena stało jednak trudne zadanie, gdyż ich rywalkami były siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. Na własnym boisku zdobywczynie Pucharu Polski 2012 nie straciły meczowego punktu, ciesząc się z triumfu 3:1. Mecz nie był wyrównanym widowiskiem. Zwycięzca poszczególnych setów osiągał zdecydowaną przewagę, przez co w końcówkach partii emocji było jak na lekarstwo. Pewne rozstrzygnięcie trzech z czterech partii pojedynku nie martwi zapewne kibiców, jak i całej drużyny MKS-u. Zdobycie trzech oczek pozwoliło podopiecznym Waldemara Kawki utrzymać drugą pozycję w tabeli za plecami Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna. Zdecydowaną bohaterką spotkania dla miejscowych była Joanna Kaczor. Atakująca reprezentacji Polski zdobyła dwadzieścia siedem punktów i za swój występ otrzymała nagrodę dla najwartościowszej zawodniczki spotkania. W zespole wrocławskim zdobycz punktowa rozkładała się bardziej równomiernie, ale nie przełożyło się to na rezultat całego pojedynku. Warty podkreślenia jest jednak fakt, że środkowe Impelu Wrocław – Vesna Djurisić i Makare Wilson – łącznie zapisały na swoim koncie dwadzieścia sześć oczek. Zespół z Dolnego Śląska, nie zdobywając punktów w poniedziałkowy wieczór, pozostał na ósmej pozycji w tabeli i nadal nie może być pewny udziału w fazie play-off. – Impel jest zespołem z bardzo dużym potencjałem. Na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym sezonie. Na tę drużynę trzeba będzie uważać – przestrzegał przed skreślaniem drużyny z Wrocławia na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec dąbrowianek, Waldemar Kawka.

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved