Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Kolejny przegrany tie-break Chaumont

Ligue A: Kolejny przegrany tie-break Chaumont

fot. archiwum

Chaumont wróciło do niechlubnej tradycji przegrywania meczów w tie-breaku. W 17. kolejce Bartosz Janeczek i koledzy musieli uznać wyższość Narbonne. W tabeli ligi francuskiej króluje Tours, które wymęczyło zwycięstwo nad przeciętnym Ajaccio.

Wicelider tabeli sporo musiał się namęczyć, by w meczu 17. kolejki wygrać z ostatnim zespołem w klasyfikacji. Arago de Sète prowadziło już 2:0 w meczu, jednak w trzeciej partii rywale przebudzili się i wygrali ją do 18. Idąc za ciosem, goście zwyciężyli także w kolejnej odsłonie meczu, a w tie-breaku prowadzili już 8:4. Jednak najwidoczniej jeden punkt zadowalał przyjezdnych, bo pozwolili rywalom odrobić straty. Sète wygrało decydującą partię do 11 i dzięki zdobytym dwóm punktom utrzymało drugą pozycję w tabeli. Tourcoing, pomimo zdobyczy punktowej, spadło na ostatnie miejsce.

Arago de Sète – Tourcoing VB LM 3:2
(25:23, 28:26, 18:25, 23:25, 15:11)

Paris Volley przegrało w tie-breaku z przedostatnim w tabeli Toulouse, co jest niespodzianką. Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że od czwartego seta paryżanie musieli obyć się bez swojej głównej armaty, Mikko Oivanena . Przez trzy sety fiński atakujący zdobył 21 punktów, potem jednak skręcił kostkę i w jego miejsce wszedł Armands Celitans . Trzeba też oddać gospodarzom, że zagrali bodajże najlepsze spotkanie w tym sezonie. Przy podobnej jakości ataku, przyjęcia i bloku, decydujące okazały się błędy, których gospodarze popełnili mniej. – Na razie się nie podniecamy. Jesteśmy w takiej sytuacji, w której nie ma co mówić o nowym otwarciu. Trzeba grać mecz za meczem. Paryż za nami, teraz skupiamy się na spotkaniu z Narbonne – mówi Thibault Rossard , przyjmujący drużyny z Tuluzy.

Spacer’s Toulouse Volley – Paris Volley 3:2
(31:33, 25:21, 25:27, 25:21, 15:10)

W derbach Bretanii lepsze okazało się Nantes. Dokładnie trzy miesiące po tym, jak podopieczni Martina Demara wywieźli z Rennes trzy punkty po wygranej 3:1, w ostatnią sobotę powtórzyli ten wynik na własnym boisku. Pomimo wygrania pierwszego seta, trzy kolejne należały do Nantes. – Cała grupa wykonała kawał dobrej roboty. Zaczęliśmy łagodnie, ale potem wrzuciliśmy na luz i zaczęliśmy grać lepiej. To spowodowało, że zagraliśmy z większym zaangażowaniem i chęcią – cieszy się Julien Lavagne , kapitan zwycięskiej drużyny. Dla jego zespołu było to już czwarte zwycięstwo z rzędu, dzięki któremu zrównali się liczbą punktów z drugim w tabeli Sète.

Nantes Rezé – Rennes Volley 35 3:1
(19:25, 25:19, 25:15, 25:18)

Granie co trzy dni omal nie kosztowało Tours porażkę z Ajaccio. Zaledwie trzy dni po meczu w Charkowie w ramach Pucharu CEV (francuska drużyna odpadła po przegraniu złotego seta) i dwudziestogodzinnej podróży powrotnej, podopieczni Mauricio Paesa przez pierwsze dwa sety razili nieskutecznością. Co gorsza, w tym meczu mistrzowie Francji nie mogli skorzystać z usług Davida Konecnego , któremu dokucza kolano. Wprawdzie Ajaccio też było pozbawione swojego atakującego, w meczu nie mógł wystąpić bowiem Jovica Simovski , ale wyspiarze wygrali dwie pierwsze partie. Przełom nastąpił w trzeciej, gospodarze zaczęli skutecznie grać i doprowadzili do tie-breaka, którego wygrali do 10. Tours nadal pozostaje liderem z dorobkiem 40 punktów.

Tours Volley-Ball – GFCA Ajaccio 3:2
(22:25, 18:25, 25:21, 25:17, 15:10)

Zmiana szkoleniowca w drużynie z Montpellier przyniosła wreszcie rezultat. Goście wygrali 3:1 z AS Cannes i przerwali tym samym serię pięciu porażek. Decydujący dla losów spotkania był przebieg czwartego seta. AS Cannes miało szansę na doprowadzenie do tie-breaka, gdyż prowadziło już 8:4, potem 16:13 i dopiero w końcówce goście doprowadzili do wyrównania, a potem rozstrzygnęli tego seta na swoją korzyść. Dla gospodarzy średnim usprawiedliwieniem był brak kontuzjowanego Pierre’a Pujola – w dwóch poprzednich spotkaniach też nie grał, a jego koledzy i tak odnieśli zwycięstwa (z Tourcoing i Ajaccio).

AS Cannes VB – Montpellier Volley UC 1:3
(25:19, 22:25, 22:25, 25:27)

Beniaminek z Avignonu zdecydowanie złapał wiatr w żagle i po zeszłotygodniowym zwycięstwie nad Chaumont w miniony weekend pokonał Beauvais 3:1 i po raz pierwszy od sześciu kolejek opuścił strefę spadkową, awansując na 12. miejsce. Z wyjątkiem trzeciej partii, wygranej przez gości do 22, pozostałe przebiegały pod kontrolą gospodarzy. Nawet gdy w drugiej partii Pikardyjczycy wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (8:5, 16:12), to podopieczni José Ameta potrafili odrobić straty i rozstrzygnąć seta na swoją korzyść. Trzeba przyznać, że przyjezdni pomogli rywalowi w odniesieniu zwycięstwa – popełnili dwa razy więcej błędów (35 do 17).

Avignon Volley-Ball – Beauvais Oise 3:1
(25:17, 25:21, 22:25, 25:21)

Chaumont po passie zwycięstw wróciło do starej tradycji przegranych tie-breaków. Tym razem Bartosz Janeczek i koledzy musieli uznać wyższość Narbonne, które po dwóch godzinach walki wygrało 3:2, chociaż przegrywało już 1:2 w setach. – Znowu nie wykorzystaliśmy swoich szans w tie-breaku. Cieszymy się z jednego punktu, bo mecz nie stał na najwyższym poziomie, było w nim dużo błędów – komentuje przebieg meczu Janeczek. Faktycznie, gospodarze sprezentowali swoim rywalom 33 punkty po własnych pomyłkach, a ci zrewanżowali im się 29 oczkami. Podopieczni Nikoli Matijasevicia nie mają zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie tej porażki, bowiem we wtorkowy wieczór zmierzą się w ramach ćwierćfinału Pucharu Francji z Montpellier.

Chaumont Volley-Ball 52 – Narbonne Volley 2:3
(23:25, 25:15, 27:25, 17:25, 10:15)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela francuskiej ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved