Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Krośnianki znów lepsze od Developresu, zwalnia lider gr. 3

II liga K: Krośnianki znów lepsze od Developresu, zwalnia lider gr. 3

fot. archiwum

Wydarzeniem minionego weekendu w II lidze kobiet był pojedynek Karpat Krosno z Developresem Rzeszów. Ponadto ciekawie było w Świeciu, gdzie niepokonany Zawisza Sulechów wygrał dopiero po tie-breaku. Znów punkty zgubił lider grupy 3.

Weekend w grupie 1 rozpoczął się już w piątek od zaległego spotkania 11. kolejki, w którym Joker Świecie podejmował Zawiszę Sulechów. Pojedynek przypominał bokserską wymianę ciosów, bowiem w pierwszej odsłonie gospodynie zbiły lidera tabeli 25:17. Sulechowianki zdołały się jednak podnieść i nie dość, że wygrały jeszcze pewniej (25:15) drugiego seta, to rozstrzygnęły na swoją korzyść również trzecią partię (25:21), a w czwartej części gry przy stanie 23:23 liczyły na zgarnięcie kompletu punktów. Tę bitwę wygrały siatkarki ze Świecia, lecz w pięciosetowej wojnie zwyciężył Zawisza.

Następnego dnia podopieczne Marka Mierzwińskiego pojechały do Malborka na mecz z tamtejszym Orłem. Pojedynek z przedostatnią drużyną w tabeli w pełni oddał różnicę potencjałów między dwiema ekipami, bowiem siatkarki z Sulechowa wygrały bez straty choćby seta. Zawodniczki Jokera natomiast po pięciosetowej batalii na własnym obiekcie czekał wyjazd do Poznania. Tamtejszy Energetyk postawił się podopiecznym Andrzeja Nadolnego jedynie w pierwszym secie, przegrywając 24:26. W dwóch kolejnych partiach przewaga świecianek nie podlegała już dyskusji, a zwycięstwo 3:0 dało Jokerowi awans na trzecie miejsce w tabeli.

Uśmiechy pojawiły się zapewne na twarzach sympatyków rezerw Pałacu Bydgoszcz, bowiem podopieczne Macieja Kromrycha przełamały wreszcie serię sześciu porażek (w tym trzech po tie-breakach), wygrywając z najsłabszymi w tabeli siatkarkami z Murowanej Gośliny, które w tym sezonie jeszcze nie wygrały. Zwycięstwo nie przyszło jednak bydgoszczankom łatwo, gdyż pierwszą partię przegrały 30:32, a w drugiej wygrały 30:28. W dwóch kolejnych setach „czerwona latarnia” grupy 1 nie przekroczyła granicy 20 punktów i zwycięstwo zostało w Bydgoszczy.



Radość nad Brdą, natomiast smutek w Policach, bowiem siatkarki tamtejszego RSMS, mimo iż prowadziły w Elblągu z Orłem 2:1, musiały obejść się smakiem i po dwóch sromotnie przegranych setach (w tie-breaku 8:15) mogły zadowolić się zaledwie jednym oczkiem. Strata punktu spowodowała, że elblążanki spadły z trzeciej na czwartą lokatę w tabeli, a ich miejsce zajął Joker Świecie.

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi kobiet

Bez niespodzianek obyło się w grupie 2. Zarówno przewodząca w tabeli Politechnika Częstochowska, jak i drugie siatkarki z Pszczyny zgodnie wygrały swoje pojedynki 3:1, odpowiednio z MKS Świdnica i MCKiS Jaworzno, chociaż zawodniczki spod Jasnej Góry musiały się zmagać z… awarią oświetlenia, która na kilkanaście minut przerwała spotkanie.  – Przegraliśmy tylko pierwszego seta, bo trochę wymęczyła nas podróż, a dojechaliśmy do Świdnicy na przysłowiowy styk – tłumaczył szkoleniowiec inżynierek Jakub Kuziorowicz.

Potknięcie jaworznianek wykorzystały uczennice Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Sosnowca. Dzięki zwycięstwu 3:1 nad Zorzą Wodzisław Śląski awansowały na piąte miejsce w tabeli i zrównały się punktami z czwartą Silesią Volley, która po tie-breaku przegrała z Sokołem Katowice. – O pierwszej części tego seta chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. Trzy zepsute piłki na początku tie-breaka sprawiły, że mój zespół stanął w miejscu – przyznał po meczu szkoleniowiec Silesii Rafał Kalinowski. Jego podopieczne w decydującej odsłonie przy zmianie stron przegrywały 1:8 i ostatecznie uległy katowiczankom 8:15.

W pozostałych spotkaniach ostatnia w tabeli Gaudia Trzebnica dostała „lanie” od Politechniki Śląskiej Gliwice, natomiast SMS LO II Opole zwyciężył na wyjeździe Victorię Lublinie 3:2, dzięki czemu oba zespoły mają po 16 punktów.

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi kobiet

Przed 14. serią spotkań w grupie 3 wydawało się, że wszystkie karty są już rozdane, jednak nic bardziej mylnego. Niepokonany w pierwszej rundzie AZS LSW Warszawa najpierw przegrał w stołecznych derbach z Politechniką 2:3, a w ostatniej kolejce stracił punkt z przedostatnią w tabeli Łaskovią, przez co przewaga podopiecznych Agaty Szustowicz nad drugim w tabeli ŁKS wynosi zaledwie jeden punkt. Taki rozkład sił przed zbliżającym się meczem obu drużyn dodaje smaczku rywalizacji o pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Tym bardziej, że łodzianki są na fali. Podopieczne Michała Cichego wygrały pięć ostatnich spotkań, a w ostatniej serii odprawiły z kwitkiem Perłę Złotokłos. – Cieszę się, że mecz potoczył się w taki sposób, że mogłem skorzystać z niemal całego składu. W każdym elemencie mieliśmy sporą przewagę, zespół Perły też sam ułatwiał nam grę, stąd tak szybki mecz i taki wynik – podsumował mecz szkoleniowiec łodzianek.

Poza tym w derbach stolicy trzecia w tabeli Politechnika wygrała z czwartm AZS AWF UKSW 3:1, co skrzętnie wykorzystały siatkarki z Ozorkowa. Podopieczne Grzegorza Zawieruchy zwyciężyły bowiem AZS UMCS Lublin i zamieniły się miejscami z zawodniczkami z warszawskich Bielan. – Nie mieliśmy w tym meczu pełnego składu, w ostatniej chwili wypadły nam dwie dziewczyny z szóstki. Jak by nie patrzeć, Ozorków to ambitnie walcząca drużyna, u nas wygrali 3:2. Przeciwniczki postawiły nam takie warunki, których nie byliśmy w stanie spełnić i wygrać – mówił po meczu trener AZS UMCS Lublin, Jacek Rutkowski.

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

Wydarzeniem 17. serii spotkań w grupie 4 był pojedynek lidera – Developresu Rzeszów – z zajmującymi drugie miejsce Karpatami Krosno. Już pierwszy set, wygrany przez krośnianki 37:35, pokazał, iż o zwycięstwo w tym meczu łatwo nie będzie, tym bardziej że podrażnione porażką również w drugim secie rzeszowianki srogo zemściły się w trzeciej odsłonie, wygrywając 25:12. Ostatecznie lepsze wrażenie zostawiły po sobie siatkarki Karpat, które nie dość, że zgarnęły komplet punktów, to jeszcze zbliżyły się w tabeli do Developresu na dwa oczka. Jeżeli dodamy do tego fakt, iż krośnianki mają jeden mecz rozegrany mniej, to kwestia pierwszego miejsca w grupie 4 nadal jest sprawą otwartą. – Na chwilę obecną naszym najbliższym celem cząstkowym jest osiągnięcie pierwszego miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej – mówi otwarcie Natalia Perlińska, środkowa Karpat. – Kolejnym naszym celem pośrednim jest wyjście z grupy, co automatycznie wiąże się z walką o pierwszą ligę – dodaje.

W pozostałych meczach grupy 4 nie było niespodzianek. Ósma w tabeli Sandecja Nowy Sącz pokonała dziewiąty MOS Wieliczka i awansowała na siódmą lokatę, bowiem siatkarki PWSZ Tarnów uległy Tomasovii Tomaszów Lubelski. Za trzy punkty wygrały również ekipy Szóstki Biłgoraj i Pogoni Proszowice, pokonując za trzy punkty odpowiednio MKS V LO Łańcut i Siarkę Tarnobrzeg, która po rezygnacji trenera Andrzeja Dróbkowskiego zagrała pod wodzą kapitan –  Katarzyny Galicy.

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved