Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Co z mistrzostwami Europy w Gdyni?

Co z mistrzostwami Europy w Gdyni?

fot. archiwum

Czy Gdynia powinna martwić się, że może stracić tegoroczne siatkarskie mistrzostwa Europy? - Negocjacje są już na ostatniej prostej. Podpisanie dokumentów to kwestia kilku dni - mówi dyrektor gdyńskiego OSiR-u, Marek Łucyk.

Tegoroczne mistrzostwa Europy siatkarzy, które pod koniec września zostaną rozegrane w sześciu miastach w Polsce i Danii, będą najważniejszą w tym roku imprezą sportową w naszym kraju. W Polsce wszystkie mecze mają się odbyć w Trójmieście, bo współgospodarzem imprezy – obok Gdańska i Sopotu (mecze w Ergo Arenie) – została Gdynia. Początkowo wydawało się, że mistrzostwa w tak popularnej u nas siatkówce gościć będzie Szczecin, ale ze względu na opóźnienia w budowie hali władze tego miasta wycofały się z organizacji, a imprezę przeniesiono do Gdyni. Ale także w niej wielka impreza stanęła pod znakiem zapytania.

Problem w tym, że władze miasta wciąż nie podpisały umowy z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o kwestie finansowe, a konkretnie kwotę, jaką miasto ma zapłacić federacji za prawo do organizacji meczów. Ustaliliśmy, że związek oczekuje od gdyńskiego magistratu ok. 3 mln zł. A Gdynia, która w bieżącym budżecie cięła koszty i na sport przeznaczyła 30 proc. mniej niż w 2012 r., chce zbić cenę do poniżej 2 mln zł.

Umowa, jaką zawarliśmy z PZPS w 2011 r., dotyczy w zasadzie przyszłorocznych mistrzostw świata. Ale w pakiecie dostaliśmy też organizację finału Ligi Światowej i właśnie mistrzostw Europy. Kosztowało nas to w sumie 7 mln zł – wyjaśnia Marcin Sylwańczyk, kierownik referatu imprez sportowych z biura prezydenta ds. sportu w Gdańsku.



W Gdyni miałyby się odbyć wszystkie mecze w grupie D, w której zagrają Bułgarzy, Niemcy, Czesi i Rosjanie. Szansą na pokaźne zyski dla hoteli, taksówkarzy, restauracji i sklepów mogą być szczególnie kibice „Sbornej”, którzy o zasobności swych portfeli przekonali się choćby podczas Euro 2012. A w czasie siatkarskiego Euro do Trójmiasta przyjechałyby tłumy kibiców chociażby z obwodu kaliningradzkiego, bo oni nie potrzebują wiz.

Na działaczy związku negocjujących z gdyńskimi urzędnikami mocno naciska też telewizja Polsat, która ma przeprowadzić transmisje z meczów rozgrywanych w Gdyni i Ergo Arenie. Dla telewizji przeniesienie imprezy z Gdyni do innego miasta wiązałoby się z większymi kosztami transmisji. Jeśli ME odbędą się w Trójmieście, łatwiej i taniej można zorganizować pracę wozów transmisyjnych, obsługi technicznej czy komentatorów.

W Gdyni pojawiły się plotki, że w razie fiaska negocjacji z PZPS imprezę chętnie zorganizowałaby u siebie Bydgoszcz. – O sprawie dowiedziałem się od dziennikarzy. W tej chwili skupiamy się na organizacji przyszłorocznych MŚ i Ligi Światowej. W sprawie ME nikt z nami nie rozmawiał. Ani oficjalnie, ani nieoficjalnie – podkreśla Sebastian Chmara. Bydgoski ratusz też tnie koszty, więc dodatkowy wydatek na trzecią siatkarską imprezę byłby trudny do zmieszczenia w budżecie.

Autor: Maciej Korolczuk, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved