Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tiago Violas: Czekam na swoją szansę

Tiago Violas: Czekam na swoją szansę

fot. archiwum

- Może gdybyśmy wygrali czwartego seta, wygralibyśmy cały mecz - zastanawiał się po spotkaniu z ZAKSĄ Tiago Violas. Portugalczyk miał duży wkład w zwycięstwo w 3. partii jastrzębian, lecz w kolejnym secie półfinału nie pojawił się w wyjściowym składzie.

To był wasz trzeci mecz z ZAKSĄ w sezonie i trzeci przegrany. Gdzie leży problem, z czego wynika fakt, że nie umiecie sprostać kędzierzynianom?

Tiago Violas:Nie wiem, z czego to wynika… Nie gramy dobrze w meczach przeciwko ZAKSIE, nie gramy swojej gry. W żadnym z trzech meczów nie pokazaliśmy w pełni swoich możliwości. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Być może czujemy swego rodzaju strach przed tym zespołem? Jeśli jeszcze w tym sezonie przyjdzie nam grać z kędzierzynianami, postaramy się dać z siebie wszystko i pokazać się z jak najlepszej strony.

W tym meczu jednakże ZAKSA nie pokazała pełni swoich umiejętności, a wy mieliście swoje szanse, których nie umieliście wykorzystać.



– Wydaje mi się, że w dwóch pierwszych setach ZAKSA grała bardzo dobrze, a my nie mogliśmy nawiązać z nimi walki. Zupełnie inaczej potoczyły się losy kolejnych dwóch partii, jednakże swoją szansę wykorzystaliśmy tylko w trzecim secie. Kto wie, może gdybyśmy zdołali wygrać tę czwartą odsłonę, wygralibyśmy i cały mecz?

Przed turniejem powiedziałeś, że myślicie o Pucharze Polski już od początku miesiąca. Może więc chcieliście za bardzo i to was sparaliżowało?

– Być może sami wywarliśmy na sobie niepotrzebną presję. Niemniej jednak uważam, że w półfinale trafiliśmy na najsilniejszą drużynę turnieju. W mojej ocenie ZAKSA ma największe szanse na wygranie pucharu (rozmowa przeprowadzona przed finałem – przyp. red.)

W trzecim secie dałeś bardzo dobrą zmianę, wprowadzając nieco świeżości do gry swojego zespołu.

– (śmiech) Za każdym razem, kiedy pojawiam się na boisku, staram się odmienić grę drużyny czy losy seta. Próbuję też dać reszcie zespołu zastrzyk pozytywnej energii, jeśli tylko widzę, że moi koledzy tego potrzebują.

Również dwa tygodnie temu dałeś dobrą zmianę w meczu z ZAKSĄ, może ty jeden potrafisz grać z kędzierzynianami? Pomimo to jednak trener nie dał ci możliwości pozostania na boisku w czwartym secie.

– (uśmiech) Nie zastanawiałem się nad tym, być może rzeczywiście dobrze radzę sobie w meczach z ZAKSĄ. W tym spotkaniu dodatkowo w pewnym stopniu dopisało mi szczęście, ale cieszę się, że pomogłem swojej drużynie wygrać trzeciego seta.

– Trener Bernardi woli Simona (Tischera – przyp. red.) i to jego widzi na boisku. Ja staram się, walczę o grę w wyjściowym składzie i kiedy tylko dostaję swoją szansę, daję z siebie wszystko. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać, aż otrzymam możliwość gry w dłuższym wymiarze czasu.

Skoro nie zdobyliście Pucharu Polski, to teraz zapewne waszym głównym celem będzie mistrzostwo kraju. Ale żeby zająć jak najwyższe miejsce przed fazą play-off, musicie wygrać kolejne dwa mecze.

– Postaramy się dać z siebie wszystko w lidze i wywalczyć medal. Ale czy tak się stanie…? Czas pokaże. W Bydgoszczy czeka nas ciężka przeprawa, ale będziemy walczyć, postaramy się przywieźć stamtąd punkty. Przeciwko AZS-owi Częstochowa gramy u siebie i na pewno będziemy chcieli wygrać ten mecz za trzy punkty. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale fajnie byłoby zakończyć rundę na jak najwyższej pozycji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved