Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Wiele emocji, niespodzianki i MVP dla Jakuba Jarosza

Serie A: Wiele emocji, niespodzianki i MVP dla Jakuba Jarosza

fot. archiwum

Kibice śledzący wyniki 16. kolejki Serie A nie mogli narzekać na brak emocji. Do największej niespodzianki doszło w Latinie, gdzie ekipa Jakuba Jarosza wzięła rewanż na Lube Banca. Nie przeszkodziło to mistrzom Włoch w awansie na fotel lidera.

Bardzo zacięty bój w pierwszym secie stoczyły ekipy z Rawenny i z Vibo Valentii. W tej partii gospodarze, dzięki dobrej postawie Ryana Owensa i Stefano Moro, mieli nawet swoje szanse na zwycięstwo, lecz w końcówce zadrżała im ręka, co natychmiast wykorzystali rywale. Kolejne dwie partie zaś przebiegały już pod wyraźne dyktando siatkarzy z Kalabrii, mimo iż na początku drugiej odsłony miejscowi próbowali jeszcze walczyć. Z czasem jednakże przyjezdni odskoczyli im i już do końca nie oddali prowadzenia. Równie dobrze radzili sobie także w trzecim secie, w czym największy udział mieli Simone Buti, Marcello Forni i Tine Urnaut.Zaczęliśmy ten mecz źle, popełnialiśmy zbyt wiele błędów, ale z czasem wróciliśmy do gry, wygrywając pierwszą partię. Później bardzo dobrze przyjmowaliśmy, mogąc odpowiednio ustawić grę i to właśnie temu zawdzięczamy korzystny wynik – podsumował Denis Kaliberda.

CMC Ravenna – Tonno Callipo Vibo Valentia 0:3
(24:26, 16:25, 19:25)

MVP spotkania: Manuel Coscione

Składy zespołów:
Ravenna:
Mengozzi (7), Owens (2), Zhukouski (3), Di Franco (6), Zanuto (7), Moro (2), Tabanelli (libero) oraz Psarras (1), Sirri (4), Mazzotti i Bellei (13)
Vibo Valentia:
Coscione (2), Kaliberda (7), Forni (11), Buti (10), Klapwijk (12), Urnaut (13), Farina (libero) oraz Cortellazzi




 

Dość niespodziewaną porażkę ponieśli podopieczni Slobodana Kovaca, ulegając na wyjeździe rywalom z Umbrii. Premierowa partia padła łupem przyjezdnych, również w kolejnych dwóch mieli oni swoje szanse na zwycięstwo i wygraną 3:0, lecz, pomimo usilnych starań Nemanji Petricia, nie potrafili postawić kropki nad „i”, a zgubiły ich przede wszystkim błędy własne, których popełniali nieporównywalnie więcej niż rywale. Większym opanowaniem natomiast wykazali się miejscowi, których do zwycięstwa poprowadziło trio Goran Marić, Giorgio De Togni i Klemen Cebulj.To dla nas ważne zwycięstwo – tłumaczył Marco Fenoglio, trener gospodarzy. – Jestem zadowolony z wyniku i z gry moich zawodników: pokazali charakter, wielką determinację w decydujących momentach. To zwycięstwo jest dla nas swego rodzaju impulsem, daje nam siłę do większego zaangażowania, do walki w lidze.

Altotevere San Giustino – Sir Safety Perugia 3:2
(22:25, 26:24, 28:26, 19:25, 15:13)

MVP spotkania: Goran Marić

Składy zespołów:
San Giustino:
Fiore (4), Van Den Dries (3), Mc Kibbin (4), Böhme (7), De Togni (16), Cebulj (18), Cesarini (libero) oraz Coali, Mattioli, Torre (1) i Marić (20)
Perugia:
Alletti (13), Petrić (25), Daldello (1), Tomassetti (10), Vujević (8), Edgar (9), Giovi (libero) oraz Van Harskamp (2), Schwarz (10), Tamburo (18) i Semenzato


Siatkarze z Piemontu zrewanżowali się klubowym mistrzom świata za porażkę z początku sezonu, pokonując ich 3:1. Już pierwsze akcje spotkania pokazały, iż gospodarze są bardzo zdeterminowani i pewni swego oraz że tanio skóry nie sprzedadzą. Ich pewność siebie natychmiast znalazła odzwierciedlenie w korzystnym wyniku. Również przyjezdni nie utrudniali zawodnikom Cuneo zadania, w decydujących momentach popełniając karygodne błędy. W drugim secie jednakże podopieczni Radostina Stojczewa pokazali grę, do jakiej przyzwyczaili wszystkich swoich sympatyków. Znakomite zagrywki Mateja Kazijskiego oraz dobra gra na siatce Jana Štokra i Mitara Djuricia spowodowały, iż goście doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. To jednak wszystko, na co było stać trydenckich graczy. W kolejnych dwóch odsłonach potyczki miejscowi, wśród których brylowali przede wszystkim Cwetan Sokołow, Wout Wijsmans i Earvin Ngapeth, nie pozwolili rozwinąć skrzydeł swoim rywalom, pokonując ich za trzy punkty. – To był trudny mecz, ale Trento nie jest w najwyższej dyspozycji, być może jest to spowodowane tym, iż ich myśli są jeszcze przy porażce z Dynamo Moskwa w Lidze Mistrzów. My dobrze zareagowaliśmy po przegranej drugiej partii i dziś byliśmy zespołem przez wielkie „z”. Musimy w końcu uwierzyć w swoją siłę, zrozumieć o co gramy i stawiać przed sobą wysokie cele. Musimy też kontynuować tę dobrą grę w kolejnych spotkaniach – mówił Roberto Piazza.

 

Bre Banca Lannutti Cuneo – Itas Diatec Trentino 3:1
(25:20, 16:25, 25:21, 25:22)

MVP spotkania: Nikola Grbić

Składy zespołów:
Cuneo: Antonov (9), Ngapeth (14), Wijsmans (15), Grbić (4), Kohut (8), Sokołow (17), De Pandis (libero) oraz Della Lunga i Rossi (1)
Trentino: Kazijski (15), Birarelli (7), Juantorena (9), Raphael (1), Djurić (12), Štokr (18), Bari (libero) oraz Sintini, Uczikow, Lanza i Colaci (libero)


Kolejne znakomite zawody rozegrali podopieczni Flavio Gulinelliego. Tym razem ekipie z Castellana Grotte nie sprostali zawodnicy z Werony, ulegając im 0:3 po zaledwie osiemdziesięciu dwóch minutach gry. W pierwszych dwóch setach gospodarze bezsprzecznie dyktowali warunki gry, nie pozwalając na zbyt wiele swym przeciwnikom. Dopiero w trzeciej partii przyjezdni, nie mając nic do stracenia, podjęli rękawicę. Było to jednak już zbyt późno, bowiem rozpędzeni siatkarze beniaminka nie zamierzali wypuszczać z rąk zwycięstwa, do którego poprowadził ich Giulio Sabbi.Odnieśliśmy cenne zwycięstwo nad drużyną, która boryka się z wieloma problemami. Zrobiliśmy to, co powinniśmy, graliśmy mądrze, pewnie, budując akcje krok po kroku. W trzecim secie popełniliśmy kilka niepotrzebnych błędów, ale nasza dobra gra blokiem zapewniła nam zwycięstwo – powiedział Marco Falaschi.

 

BCC-NEP Castellana Grotte – Marmi Lanza Verona 3:0
(25:19, 25:16, 28:26)

MVP spotkania: Alessandro Paparoni

Składy zespołów:
Castellana Grotte: Falschi (3), Sabbi (22), Ferreira A. (10), Josifow (7), Cester (7), Casoli (3), Paparoni (libero) oraz Dolfo
Verona: Ter Horst (8), Gocew (11), Gavotto (8), Peacock, Viafara (5), Fedrizzi, Pesaresi (libero) oraz Kosmina, Meoni, Bolla i De Marchi (9)


Drugą porażkę z rzędu poniosła Casa Modena. Tym razem podopieczni Angelo Lorenzettiego nie sprostali jego byłej drużynie, Copra Piacenza. Co prawda gialloblu fenomenalnie spisywali się w inauguracyjnej partii spotkania i dosłownie wgnietli w parkiet swych rywali, pokonując ich różnicą aż trzynastu oczek, w czym duża zasługa Sama Deroo i Alberto Casadeiego. Już w drugim secie jednak biancorossi pokazali, na co ich stać. Dobra gra czy to w elemencie bloku, ataku, czy zagrywki spowodowała, iż to oni zaczęli dyktować warunki. Świetnie spisywali się także Samuele Papi, Alessandro Fei, Robertlandy Simon, zy Luciano De Cecco, prowadząc swą ekipę do zasłużonego triumfu. – Wygrana w Modenie i wywiezienie stąd trzech punktów to naprawdę niesamowita sprawa – cieszył się Luca Monti.To zwycięstwo zawdzięczamy przede wszystkim naszej dobrej zagrywce i mam nadzieję, że do końca sezonu już będziemy się prezentować w ten sposób, gdyż chcielibyśmy zająć trzecie lub czwarte miejsce na koniec rundy zasadniczej.

 

Casa Modena – Copra Elior Piacenza 1:3
(25:12, 15:25, 22:25, 20:25)

MVP spotkania: Robertlandy Simon

Składy zespołów:
Modena: Deroo (10), Quesque (9), Casadei (13), Vesely (6), Baranowicz (1), Piscopo (9), Mania (libero) oraz Catellani, Sala (4), Celitans (7) i Pinelli
Piacenza: Papi (12), Fei (18), Simon (10), Zlatanov (12), Tencati (6), De Cecco (2), Marra (libero) oraz Ogurcak, Maruotti (2) i Vettori (1)


 

Do niespodzianki doszło w Latinie, gdzie miejscowi, po zaciętym boju, pokonali mistrzów Włoch. Całe spotkanie przypominało swym przebiegiem siatkarską sinusoidę, bowiem poszczególne partie były wygrywane naprzemiennie przez oba zespoły. W przekroju całego meczu zawodnicy obu ekip podobnie spisywali się w elemencie bloku, ataku oraz przyjęcia i dopiero w tie-breaku to podopieczni Silvano Prandiego zaczęli dominować na siatce, popisując się o wiele wyższą skutecznością niż biancorossi. Języczkiem u wagi natomiast była zagrywka: gospodarze tym elementem bezpośrednio punktowali aż trzynastokrotnie, a szesnaście razy zmusili rywali do popełnienia błędu przyjęcia. Podopieczni Alberto Giulianiego zaś zza linii dziewiątego metra punktowali zaledwie czterokrotnie, a swych rywali ustrzelili pięciokrotnie. – Pokonaliśmy Lube Banca, ale nie możemy powiedzieć, że jesteśmy silniejsi od tej drużyny. Stworzyliśmy jednak niezwykłe widowisko przede wszystkim dla publiczności. Zagraliśmy dobrze, do końca nie straciliśmy wiary i to podbudowało nasze morale – powiedział Silvano Prandi.

Andreoli Latina – Cucine Lube Banca Marche Macerata 3:2
(25:23, 22:25, 25:16, 20:25, 15:13)

MVP spotkania: Jakub Jarosz

Składy zespołów:
Latina: Rauwerdink (18), Gitto (13), Sottile (4), Jarosz (24), Verhees (12), Fragkos (4), Rossini (libero) oraz Patriarca (1), Trou (1), Noda (4), Cisolla i Guemart
Macerata: Pajenk (14), Zaytsev (28), Parodi (8), Travica (3), Kooy (9), Podraščanin (3), Henno (libero) oraz Lampariello, Stanković (3), Monopoli i Starović (6)

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela Serie A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved