Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Trzy punkty zostają w Dąbrowie Górniczej

ORLEN Liga: Trzy punkty zostają w Dąbrowie Górniczej

fot. Bogusław Krośkiewicz

Dość pewne zwycięstwo odniosły zawodniczki z Dąbrowy Górniczej, pokonując 3:1 Impel Wrocław. Dzięki trzem punktom dąbrowianki utrzymały drugą lokatę, natomiast wrocławianki nadal plasują się na ósmej pozycji.

Inauguracyjna partia tego spotkania rozpoczęła się od dwóch punktów Joanny Kaczor. Najpierw atakująca MKS-u wykonała techniczny mierzony atak, a po chwili zablokowała Bogumiłę Pyziołek. Od początku spotkania równie dobrze spisywała się przyjmująca dąbrowskiej ekipy Elżbieta Skowrońska, która wykonała dwa bardzo mocne punktowe ataki. Zawodniczki z Dąbrowy Górniczej przystąpiły do meczu z ogromną motywacją, czego przykładem może być ofiarna obrona Frauke Dirickx zakończona zderzeniem ze stolikiem prasowym. Przyniosło to wymierny skutek i na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Po powrocie na boisko gra obu zespołów znacznie bardziej się wyrównała, głównie za sprawą dobrej zagrywki oraz przyjęcia Pyziołek oraz Vesny Djurisic. Przy stanie 14:13 nastąpiło przełamanie dobrego przyjęcia zespołu Impelu za sprawą dwóch świetnych zagrywek Joanny Kaczor, która doprowadziła tym samym do drugiej przerwy technicznej. W końcowej fazie seta MKS Dąbrowa Górnicza grał bardzo mądrą siatkówkę, trzymając swoje rywalki na dystans kilku punktów. Frauke Dirickx, mając w miarę dobre przyjęcie, skutecznie prowadziła grę swojej drużyny. Z kolei Elżbieta Skowrońska wraz z Charlotte Leys skutecznie punktowały rywalki. Wrocławianki nie mogły znaleźć sposobu na znakomicie ustawiany dąbrowski blok, w efekcie czego wysoko przegrały pierwszą partię 19:25.

Druga partia rozpoczęła się nie najlepiej dla Impelu Wrocław. Najpierw w aut posłała serwis Maja Ognjenovic, a po chwili, wprowadzona na boisko w pierwszej partii za Pyziołek, Patrycja Polak zaatakowała w antenkę. Na tablicy wyników szybko jednak pojawił się remis za sprawą licznych błędów dąbrowianek. Do pierwszej przerwy technicznej gra obydwu zespołów nie wyglądała zbyt dobrze. Momentami można było odnieść wrażenie, że ekipy rywalizują o to, kto popełni więcej błędów. Jedyna ciekawa akcja odbyła się przy stanie 6:7, kiedy to niezwykle długą wymianę punktowym blokiem zakończyła Charlotte Leys. Podczas pierwszej przerwy technicznej obydwaj trenerzy mieli wiele zastrzeżeń do gry swoich zespołów. Przerwa w grze lepiej podziałała na Impel Wrocław. Podopieczne Tore Aleksandersena poprawiły grę w obronie, dokładając trudniejszą zagrywkę, co poskutkowało prowadzeniem w pewnym momencie aż pięcioma punktami (15:10). Duży udział w tym wyniku miała ostrzeliwująca zagrywką oraz skutecznie atakująca Katarzyna Konieczna. Widząc słabą grę swojego zespołu, trener Waldemar Kawka wprowadził na boisko Joannę Staniuchę-Szczurek oraz Milenę Stacchiotti, a po kolejnych nieudanych akcjach na parkiecie zameldowały się Magdalena Śliwa i Katarzyna Zaroślińska. Druga przerwa techniczna odbyła się przy pięciopunktowym prowadzeniu przyjezdnych. Dąbrowianki do końca seta nie potrafiły się otrząsnąć, popełniały masę błędów, ale to jakby odmieniony Impel skutecznie utrudniał im grę, zwyciężając 25:14.

Na początku trzeciej partii zawodniczki obydwu ekip pokazały dobrą grę i w porównaniu do poprzednich setów, popełniały znacznie mniej błędów własnych. Do stanu 5:5 drużyny popisywały się wymianą ciosów. Po stronie Impelu punktowały Patrycja Polak i Milena Rosner, zaś w ekipie MKS-u głównie Joanna Kaczor i Elżbieta Skowrońska. O prowadzeniu MKS-u 8:5 na pierwszej przerwie technicznej w tej partii zdecydowała skuteczna zagrywka oraz atak Dirickx. Zespół prowadzony przez Aleksandersena kompletnie stanął, nie potrafiąc przez dłuższy czas wyprowadzić skutecznego ataku. Przy stanie 15:7 wrocławianki zaczęły odrabiać straty, zdobywając sześć punktów z rzędu. Było to jednak wszystko, na co w tym secie było stać przyjezdne. Po drugiej przerwie technicznej (16:13) dąbrowianki zupełnie zdominowały rywala, wygrywając 25:16.



Czwartą partię od mocnego uderzenia rozpoczęły gospodynie, szybko wychodząc na prowadzenie 5:1. Wrocławianki kontynuowały słabą grę z poprzedniej partii. Trener przyjezdnych starał się motywować, przekazywał instrukcje, stosował roszady w składzie, jednak niewiele to pomogło. Rozpędzone dąbrowianki prowadziły na przewie technicznej 8:3. Po czasie miało miejsce stopniowe niszczenie rywala. MKS kończył każdą piłkę, co wprawiało w zachwyt dąbrowską publiczność. Ogromne spustoszenie swoją zagrywką siała Joanna Staniucha-Szczurek, a to w połączeniu ze ścianą na siatce i skutecznym atakiem dało dąbrowiankom prowadzenie 16:8. Uwagi norweskiego trenera przyniosły skutek i jego podopieczne po przerwie zdobyły sześć punktów z rzędu, przy tylko jednym MKS-u. W pewnym momencie strata przyjezdnych wynosiła zaledwie trzy punkty (15:18) i wydawało się, że przyjezdne będą w stanie odwrócić jeszcze losy tej partii. W końcówce szczęście uśmiechnęło się jednak do gospodyń, które bez litości dla rywalek wykorzystały swoją szansę, wygrywając 25:16, a całe spotkanie 3:1. MVP meczu wybrana została zdobywczyni 22 punktów, Joanna Kaczor.

MKS Dąbrowa Górnicza – Impel Wrocław 3:1
(25:19, 14:25, 25:16, 25:16)

Składy drużyn:
MKS: Tokarska, Leys, Liniarska, Kaczor, Dirickx, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Zaroślińska, Staniucha-Szczurek, Stacchiotti i Śliwa
Impel: Konieczna, Wilson, Pyziołek, Rosner, Djurisic, Ognjenowic, Medyńska (libero) oraz Polak i Ognjenovic

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabelę ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved