Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Natalia Kurnikowska: Ten sezon na pewno jest szkołą życia

Natalia Kurnikowska: Ten sezon na pewno jest szkołą życia

fot. Bogusław Krośkiewicz

AZS Białystok przegrał w ostatniej kolejce ORLEN Ligi z Budowlanymi Łódź i tym samym stało się jasne, że drużynę czeka walka o utrzymanie. - Jestem przekonana, że stać nas na to, żeby się utrzymać w lidze - przyznaje Natalia Kurnikowska.

W czwartek przegrałyście na wyjeździe z Chimikiem Jużnyj 0:3. Po przegranej w pierwszym spotkaniu, w rewanżu chciałyście niewątpliwie sprawić niespodziankę, ale niestety względy organizacyjne bardzo mocno utrudniły wam to zadanie…

Natalia Kurnikowska: – Ten mecz był dla nas okropny, czułyśmy się zawstydzone, że zostałyśmy wysłane tam w szóstkę. Wygrana z Ukrainkami była po prostu niemożliwa. Ledwo nas dopuścili do gry, bo powinno być siedem zawodniczek. Takim składem nie dało się wygrać. Ukrainki to bardzo dobry, poukładany zespół, miały bardzo ułatwione zadanie w meczu z nami. Robiły swoje, a my walczyłyśmy o każdy punkt.

Wracając na krajowe podwórko – w ostatniej kolejce ORLEN Ligi stoczyłyście bardzo wyrównany pojedynek z Budowlanymi Łódź. Pomimo iż byłyście skazywane na porażkę, walczyłyście i pozostawiłyście po sobie bardzo dobre wrażenie. Co możesz powiedzieć o tym pojedynku?



Wyszłyśmy na ten mecz bez jakiegokolwiek stresu, nie miałyśmy nic do stracenia. Zostało nas siedem, więc jesteśmy w trudnej sytuacji, ale chciałyśmy dać z siebie wszystko. Grałyśmy dla siebie i kibiców.

Czego zatem zabrakło do tego, żeby postawić kropkę nad i – a tym samym sprawić niespodziankę w pojedynku z Budowlanymi?

Myślę, że troszkę zabrakło szczęścia i gdyby nie dwa błędy w końcówce, wynik byłby korzystny dla nas.

W mediach pojawiły się informacje o kolejnych zawodniczkach, które zdecydowały się opuścić wasze szeregi. Jak wygląda zatem sytuacja w klubie?

Kolejne Trynidadki opuściły nasz zespół. Tak naprawdę wiemy tyle co media. Ostatni kontakt z nimi udało się zdobyć, gdy były już w Londynie, więc wątpię, żeby wróciły.

Obecnie występujecie w siedmioosobowym składzie, co niewątpliwie jest balansowaniem na krawędzi – kolejne odejścia zawodniczek wiązałyby się już z niedopuszczeniem zespołu do spotkania.

Takie granie jest bardzo niebezpieczne. Musimy bardzo uważać na swoje zdrowie. Jakaś kontuzja czy niedyspozycja automatycznie nie pozwala nam rozegrać spotkania. O kolejnych odejściach zawodniczek nic nie słyszałam, więc w takim składzie prawdopodobnie będziemy do końca sezonu.

Patrząc na waszą postawę w spotkaniu z ekipą z Łodzi, dało się zauważyć, że mimo wszystko byłyście, a może jesteście zespołem z potencjałem. Jednak problemy organizacyjne zaprzepaściły to. Uważasz, że w tym sezonie nie miałyście okazji do pokazania całości swoich umiejętności?

Z pewnością, gdyby nie było tych problemów, sprawiłybyśmy niejedną niespodziankę. Szkoda, że tak się dzieje, bo naprawdę w pełnym składzie mogłyśmy pokusić się o kilka punktów więcej.

Z perspektywy czasu – jako kapitan zespołu, który przeszedł już w tym sezonie o wiele więcej niż niejeden klub w trakcie kilku lat, możesz potwierdzić sens słów: co nas nie zabije, to nas wzmocni?

Na pewno jest to dobre stwierdzenie. Nie będziemy zawracać sobie głowy małymi problemami, bo już miałyśmy o wiele większe.

J. Malczewski przyznał ostatnio, że nie unikniecie już baraży i dlatego waszym głównym celem będzie walka o utrzymanie. Wierzysz w to, że jesteście w stanie utrzymać się w lidze?

Jestem przekonana, że stać nas na to, żeby się utrzymać w lidze. Jak będziemy mieć wolne głowy od różnych problemów, to jest szansa, że się utrzymamy. Czeka nas ciężka walka o to, by pozostać w ORLEN Lidze. Przede wszystkim musimy poukładać swoją grę. Damy z siebie wszystko, a czas pokaże czy to wystarczyło.

Obecny sezon jest chyba także dla ciebie sporym wyzwaniem. Jako młoda zawodniczka zostałaś kapitanem drużyny i wielokrotnie musiałaś stawiać czoła ogromnym wyzwaniom. Czy ten sezon jest dla ciebie szkołą życia?

Bycie kapitanem w tak młodym wieku jest trochę przytłaczające. Trzeba pomóc drużynie nie tylko dobrą grą, ale też wsparciem psychicznym. W naszej drużynie nie ma już zawodniczki, która pomogłaby swoim doświadczeniem. Dlatego ten sezon na pewno jest szkołą życia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved