Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: UKS Ozorków pewnie wygrał z AZS UMCS Lublin

II liga K: UKS Ozorków pewnie wygrał z AZS UMCS Lublin

fot. archiwum

Siatkarki UKS Ozorków w minioną sobotę dopisały do swego konta kolejne trzy punkty. Wygrana 3:1 z AZS UMCS Lublin przybliża podopieczne trenera Grzegorza Zawieruchy do bezpiecznego utrzymanie w lidze, a może... ozorkowianki zagrają nawet w play-off.

Siatkarki UKS Ozorków przystąpiły do meczu mocno zmotywowane i już po kilku dobrych zagrywkach Olgi Chojnackiej prowadziły 5:0. Lublinianki miały ogromne problemy z przyjęciem i popełniały proste błędy, a punkty zdobywały niemal wyłącznie… po błędach gospodyń. Przy stanie 8:4 dla UKS ozorkowianki miały na koncie trzy zepsute zagrywki. Podopieczne trenera Grzegorza Zawieruchy za sprawą Kamili Łuczak i Klaudii Maryniak miały dużą przewagę w ataku i uciekały rywalkom. Po kolejnej popsutej zagrywce przez gospodynie AZS UMCS zdobył 8. punkt, ale przegrywał 8:15. Lublinianki zupełnie nie radziły sobie z przyjęciem zagrywki i traciły seriami kolejne punkty. Trener Jacek Rutkowski próbował wprowadzać zawodniczki rezerwowe, ale nie zmieniło to obrazu gry. Po ataku Anny Adamiak z przechodzącej piłki było już 23:10 dla UKS. Po chwili atak Olgi Gusławskiej z lewego skrzydła i blok Adamiak dały wysoką wygraną gospodyniom w pierwszym secie. Taka przewaga w pierwszym secie chyba zbyt mocno rozluźniła ozorkowianki, które zaczęły się mylić w drugiej partii. UKS przegrywał już 3:6, jednak Kamila Łuczak udanymi atakami pociągnęła zespół do walki i po chwili było już 8:7 dla gospodyń. W zespole AZS UMCS jednak skuteczne były Dominika Kołosińska i Iga Jarosińska i dzięki ich atakom ze skrzydła to przyjezdne zaczęły budować przewagę. Trener Grzegorz Zawierucha, który próbował zmienić coś w grze swojego zespołu, wprowadzając na boisko Katarzynę Rudzką, przy stanie 15:12 dla AZS poprosił o przerwę. Ozorkowianki odrobiły straty do jednego punktu, ale lublinianki znów odjechały i prowadziły już 23:19. Ataki zawodniczek UKS raziły nieskutecznością, dodatkowo miały problemy one z przyjęciem zagrywki i ostatecznie przegrały drugiego seta do 21. – Nie wiem, co mam powiedzieć. Po secie wygranym do 10 przegrywamy następną partię… – mówił już po meczu trener UKS, Grzegorz Zawierucha. – Często takie gładko wygrane sety wprowadzają rozluźnienie, a przeciwnikowi gra zaskoczyła – dodawał.

W trzeciej partii gospodynie znów zaczęły z wysokiego „C” od prowadzenia 5:1. W zespole gości wróciły znów ogromne problemy z wyprowadzaniem akcji po słabym przyjęciu i przewaga ozorkowianek rosła bardzo szybko. Do tego gospodynie uszczelniły blok i po chwili prowadziły już 13:4. Podopieczne Grzegorza Zawieruchy doskonale wykorzystywały wszystkie błędy rywalek i było widać, że całkowicie kontrolują przebieg gry. Na boisku przy stanie 20:11 pojawiła się Joanna Walczak, a po asie serwisowym Klaudii Maryniak było już 23:11 dla UKS. Lublinianki zdobyły jeszcze trzy punkty z rzędu, zmuszając trenera Zawieruchę do wzięcia przerwy, ostatecznie jednak set zakończył się wynikiem 25:15 po ataku Kamili Łuczak z lewego skrzydła. W czwartej partii oba zespoły popełniały sporo błędów i na początku żaden z nich nie mógł wypracować sobie przewagi. Dopiero po atakach Olgi Gusławskiej ozorkowianki wyszły na prowadzenie 10:7, a po asie serwisowym przyjmującej UKS przewaga wzrosła już do czterech punktów. Od tego momentu lublinianki zupełnie stanęły i trener Jacek Rutkowski o drugą przerwę w tym secie prosił już przy stanie 17:10 dla rywalek. Po asie serwisowym Kamili Łuczak było 22:12 i nic nie mogło już zabrać siatkarkom UKS zwycięstwa. Na boisku pojawiła się Sandra Sobór, która w końcówce popisała się doskonałą obroną. Mecz zakończył atak Klaudii Maryniak z prawego skrzydła i UKS mógł cieszyć się ze zdobytych trzech punktów. – Całe szczęście, że to po tej przegranej partii dziewczyny zmobilizowały się na kolejne i wygraliśmy cały mecz, będąc dziś zespołem zdecydowanie lepszym – mówił trener Grzegorz Zawierucha. Po tej wygranej jego zespół awansował na 4. miejsce w tabeli gr. 3 II ligi kobiet. – Do każdego meczu podchodzimy jednakowo i chcemy wygrywać. Naszym celem jest bycie w czwórce i do tego celu dążymy. Następny mecz gramy z Politechniką w Warszawie i tam też chcemy zdobyć jakieś punkty – dodał szkoleniowiec UKS.

Nie mieliśmy w tym meczu pełnego składu, w ostatniej chwili wypadły nam dwie dziewczyny z szóstki. Jak by nie patrzeć, Ozorków to ambitnie walcząca drużyna, u nas wygrali 3:2. Przeciwniczki postawiły nam takie warunki, których nie byliśmy w stanie spełnić i wygrać – mówił po meczu trener AZS UMCS Lublin, Jacek Rutkowski.Nie bez znaczenia była też długa droga przed meczem. Mamy skład złożony z juniorek i mam nadzieję, że te mecze drugoligowe zaprocentują w rozgrywkach młodzieżowych. Być może będziemy grali baraże o utrzymanie, ale najważniejsze jest dla nas ogranie. W zeszłym roku zdobyliśmy wicemistrzostw Polski kadetek i w tym roku chcemy podobnie powalczyć w juniorkach.



UKS Ozorków – AZS UMCS Lublin 3:1
(25:10, 21:25, 25:15, 25:14)

Składy zespołów:
UKS: Łuczak K., Maryniak, Chojnacka, Gusławska, Kuźmin, Adamiak, Łuczak P. (libero) oraz Rudzka, Walczak i Sobór
AZS UMCS: Kołosińska, Bogusz M., Mojska, Jarosińska, Szewczyk, Drabka, Bogusz I. (libero) oraz Gorzyńska, Kołodziejczyk i Olejnik

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved