Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Inżynierki lepsze w derbach stolicy

II liga K: Inżynierki lepsze w derbach stolicy

fot. archiwum

Kolejne derby stolicy zakończyły zwycięsko siatkarki AZS-u Politechniki Warszawskiej. „Inżynierki" na obiekcie stołecznej Akademii Wychowania Fizycznego pokonały w czterosetowym meczu podopieczne Andrzeja Ojrzanowskiego.

Patrząc na układ tabeli w II lidze kobiet w grupie 3 faworyta w pojedynku pomiędzy stołecznymi AZS-em AWF-em UKSW i AZS-em Politechnika Warszawska upatrywać należało raczej w szeregach drużyny przyjezdnej. Co prawda oba zespoły sąsiadowały ze sobą w tabeli, ale przed sobotnim meczem dzieliło je aż jedenaście punktów różnicy. Były to jednak derby, a derby rządzą się własnymi prawami.

Trener Robert Strzałkowski nie ukrywał, że przed meczem każdy punkt wziąłby w ciemno. Skąd takie ostrożne podejście szkoleniowca warszawskiej Politechniki? Otóż w sobotnim meczu nie mogły zagrać dwie podstawowe zawodniczki. Po skręceniu stawu skokowego wciąż nie w pełni sił była kapitan zespołu Małgorzata Zaciek, a skrzydłowa „inżynierek” musiała wyjechać na obowiązkowy obóz sportowy. Jakby kłopotów było mało, w ostatnich dniach ze składu wypadła również Marika Doktorska. Rozgrywająca AZS-u Politechniki Warszawskiej narzekała na ból pleców. – Biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe, każdy wynik, który dałby nam punkty, wziąłbym w ciemno – powiedział po meczu szkoleniowiec Politechniki. – Co prawda zespół w tym spotkaniu nie zachwycił, ale najważniejsze są trzy punkty, dzięki którym nie tracimy kontaktu z prowadzącymi w tabeli ekipami AZS-u LSW i ŁKS-u Łódź – dodał Strzałkowski.

Mecz lepiej rozpoczął się dla przyjezdnych, które po atakach ze środka objęły kilkupunktowe prowadzenie, jednak im dalej Politechnika szła w las, tym było ciemniej. – W połowie seta tak naprawdę zaczęły się schody. Zespół kompletnie stanął w miejscu, popełniając banalne błędy zarówno w przyjęciu, jak i na siatce – tłumaczył Robert Strzałkowski, którego podopieczne przegrały premierową odsłonę meczu 22:25. – Przy całym szacunku dla przeciwnika, to nie AZS AWF UKSW wygrał, lecz my przegraliśmy, dając rywalkom darmowe prezenty w postaci banalnych błędów – grzmiał trener AZS-u Politechniki Warszawskiej.



Podobny przebieg jak set numer jeden miała druga partia zawodów. W niej oba zespoły walczyły punkt za punkt, po równo obdarowując się błędami. Przy stanie 24:23 w górze piłkę setową miały podopieczne Andrzeja Ojrzanowskiego, jednak szybko zostały przełamane i to Politechnika rzutem na taśmę wygrała drugą odsłonę meczu. Po zmianie stron do głosu doszły już przyjezdne, zaczynając coraz wyraźniej dominować na boisku. W efekcie wygrały 25:16, co dało gościom jeden punkt z szansą sięgnięcia po pełną pulę. W czwartej partii „inżynierki” poszły za ciosem, wygrywając 25:22. – Przeciwko AZS-owi AWF-owi UKSW tak naprawdę grały ze cztery zawodniczki. Reszta dziewczyn kompletnie przeszła obok meczu – powiedział rozgoryczony szkoleniowiec Politechniki. – Byliśmy w tym spotkaniu osłabieni, ale nie jest to żadne usprawiedliwienie dla bardzo słabej postawy zespołu – zakończył Strzałkowski.

AZS AWF UKSW Warszawa – Imtech AZS Politechnika Warszawska 1:3
(25:22, 26:28, 16:25, 22:25)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela 2 grupy II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved