Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Filip Lipowski: W meczach z Bzurą i Zawkrzem liczymy na zwycięstwa

Filip Lipowski: W meczach z Bzurą i Zawkrzem liczymy na zwycięstwa

fot. Magda Kostrzewa

Po zwycięstwie nad MOS Wola, w kolejnym pojedynku siatkarze drugoligowej Żyrardowianki ulegli w Augustowie tamtejszemu Centrum 0:3. - Nie składamy broni i chcemy pokazać, że potrafimy grać w siatkówkę - przekonuje Filip Lipowski, środkowy żyrardowian.

Przed rozpoczęciem meczu obie drużyny miały na koncie po 12 punktów, ale siódme miejsce dzięki lepszemu stosunkowi setów zajmowali augustowianie. Jednak to żyrardowianie byli silniej zmotywowani do sobotniego pojedynku, bowiem przed własną publicznością przegrali 1:3 i mieli do wyrównania rachunki.

Spotkanie dwóch sąsiadów w tabeli, którego stawką było szóste, niezagrożone grą w play-out miejsce, wyrównane było tylko na papierze, bowiem w trzech krótkich setach augustowianie pokazali, która z drużyn jest lepsza. – Zagraliśmy słabe spotkanie – przyznaje Filip Lipowski, środkowy żyrardowian. – Przeciwnicy nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł i doskonale wykorzystali atut własnej hali, grając ostrą zagrywką z wyskoku. To był ich największy atut – podkreśla.

Podopieczni Piotra Wasilewskiego nie potrafili się przeciwstawić siatkarzom z Podlasia. – Nasza zagrywka była bardzo pasywna. Poza tym popełnialiśmy dużo prostych, niewymuszonych błędów. Złe przyjęcie wpływało na brak skuteczności w ataku, ale trudno się dziwić, bo Wojtek (Kasprzyk, rozgrywający Żyrardowianki – przyp. red.) zrobił wczoraj chyba więcej kilometrów niż Piszczek z Norymbergą, biegając za naszymi przyjęciami – rozkłada ręce Lipowski.



Przez cały sezon ekipę z Mazowsza prześladują kontuzje. W zeszłym tygodniu zabieg przeszedł Leszek Ladacki. Ponadto Tomasz Łuczka skręcił nogę w stawie skokowym, a małymi kroczkami do zespołu wraca rekonwalescent Łukasz Grobelny. Do tego dochodzą problemy pozasportowe. – Wykrusza nam się coraz więcej zawodników. Ostatnio z gry zrezygnował Marcin Jackowicz, pierwszy rozgrywający w poprzednim sezonie – opowiada Lipowski. – Nie jesteśmy w pełni profesjonalnym zespołem. Każdy z nas ma jakieś obowiązki, większość z nas pracuje. Jeszcze rok czy dwa lata temu, kiedy byliśmy studentami, łatwiej było to pogodzić. Z drugiej strony nie mamy takich umiejętności, żeby bez regularnego trenowania radzić sobie bez problemów w II lidze – podkreśla 27-latek.

Właśnie z powodów zawodowych zabrakło w Augustowie Pawła Sutyńca, który pojechał z grupą dzieci na ferie jako wychowawca. – Takie przykłady można mnożyć – rozkłada ręce Filip Lipowski. – Na treningach pojawia się maksymalnie 10 osób, ale pomimo tych wszystkich trudności nie składamy broni i chcemy pokazać, że potrafimy grać w siatkówkę – przekonuje wychowanek SPS Zduńska Wola.

Do zakończenia rundy zasadniczej pozostały cztery spotkania, w których żyrardowianie zmierzą się z trzecim AKS UŁ Łódź, piątym AZS UWM Olsztyn oraz zajmującymi dwa ostatnie miejsca ekipami Bzury Ozorków i Zawkrza Mława. – Nie ukrywam, że w meczach z Bzurą i Zawkrzem liczymy na dwa zwycięstwa. Mamy również nadzieję na urwanie punktów faworyzowanym rywalom z Łodzi i Olsztyna, zwłaszcza że podejmujemy ich u siebie, a w poprzedniej rundzie w spotkaniach przeciwko nim zdobyliśmy łącznie trzy oczka – kończy środkowy Żyrardowianki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved