Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Kędzierzynianie z Pucharem Polski

PP: Kędzierzynianie z Pucharem Polski

fot. archiwum

Ogromne emocje, efektowne akcje przeplatane prostymi błędami - to wszystko zapewnili kibicom zawodnicy ZAKSY i Resovii Rzeszów. Ostatecznie górą byli siatkarze Daniela Castellaniego, którzy tym samym zdobyli Puchar Polski.

Trener Daniel Castellani zaskoczył wyjściowym składem swojej drużyny, desygnując do gry na pozycji atakującego Dominika Witczaka w miejsce Antonina Rouziera. Z kolei Asseco Resovia Rzeszów rozpoczęła mecz w identycznym zestawieniu jak wczorajszy pojedynek półfinałowy. Spotkanie lepiej otworzyli mistrzowie Polski, obejmując prowadzenie 3:1. Po drugiej stronie siatki dość szybko w ataku przebudził się Felipe Fonteles. Skuteczne ataki brazylijskiego przyjmującego wsparte błędami rywali pozwoliły kędzierzynianom doprowadzić do remisu (4:4). Na pierwszej przerwie technicznej ponownie o dwa oczka z przodu była podkarpacka drużyna, a to za sprawą zbicia w kontrze Zbigniewa Bartmana (8:6). Kolejne akcje nie przynosiły zmiany obrazu gry. Rzeszowianie utrzymywali przewagę, a nadarzające się okazje w kontratakach zamieniali na bezpośredni punkt (13:10). Tego samego nie można powiedzieć o zawodnikach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy mieli problemy ze skończeniem swojej pierwszej akcji. Gdy siatkarską „czapę” otrzymał Michał Ruciak, ich strata do rywali wynosiła już pięć oczek (16:11). Sposobu na nieskuteczność kolegów nie był również w stanie znaleźć Dominik Witczak, który także nadziewał się na blok przeciwników. Grę swoich podopiecznych próbował odmienić Daniel Castellani, prosząc dwukrotnie w ostatnim fragmencie partii o czas. Jednakże zespół Asseco Resovii Rzeszów, dzięki poprawnej grze, nie pozwolił sobie odebrać wypracowanego prowadzenia, triumfując w premierowym secie 25:19 po błędzie w przyjęciu rywali.

Od pierwszych akcji drugiej odsłony meczu w składzie drużyny z Kędzierzyna-Koźla pojawił się Antonin Rouzier, który zmienił Dominika Witczaka. W drugim secie walka trwała punkt za punkt (5:5). Siłą rzeszowian był równomiernie rozkładający się atak. Pewnie piłki w pomarańczowym polu umieszczali Paul Lotman, Olieg Achrem czy Piotr Nowakowski. Z kolei grę kędzierzynian starali się napędzać Felipe Fonteles i Antonin Rouzier. Gdy zagrywką przyjmujących rzeszowskiej drużyny postraszył Michał Ruciak, to jego koledzy, jak i sam zainteresowany prowadzili 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Po krótkim odpoczynku aktualni wiceliderzy PlusLigi osiągnęli zdecydowaną przewagę (13:8). Kędzierzynianie znacznie wzmocnili zagrywkę, co pozwoliło im odrzucić rywali od siatki (16:10). Trener Andrzej Kowal próbował znaleźć antidotum na problemy swojej drużyny, desygnując na parkiet Jochena Schöpsa i Macieja Dobrowolskiego. Zmiany nie poprawiły gry mistrzów Polski, którzy w końcówce stanowili tylko tło dla dobrze dysponowanych rywali. Gdy ze środka skutecznym atakiem popisał się Jurij Gladyr, przewaga ZAKSY Kędzierzyn-Koźle wynosiła sześć oczek (23:17). Ostatecznie podopieczni Daniela Castellaniego cieszyli się z wiktorii w drugim secie 25:18.

Dziesięciominutowa przerwa pozytywnie wpłynęła na postawę rzeszowian, którzy na początku trzeciej partii zbudowali dwupunktowe prowadzenie (4:2). Ich przewaga szybko urosła do czterech oczek, gdy asem serwisowym popisał się Piotr Nowakowski, a przez ręce blokujących nie przebił się Felipe Fonteles (7:3). Widząc, co działo się na parkiecie, jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną o czas poprosił Daniel Castellani. Pomimo uwag szkoleniowca jego podopieczni nie byli w stanie odnaleźć właściwego rytmu gry i tracili kolejne punkty (3:9). Sposobem na odrabianie strat okazał się blok. Głównie dzięki skutecznej postawie w tym elemencie kędzierzynianie zmniejszyli prowadzenie przeciwników do dwóch punktów (8:10). Dodatkowo trzecia drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi wzmocniła swoją zagrywkę, doprowadzając tym samym do wyrównania (14:14). Od tego momentu na parkiecie trwała zacięta walka o każdą piłkę, a wynik oscylował wokół remisu. Na większe niż jednopunktowe prowadzenie odskoczyli jako pierwsi kędzierzynianie po punktowej zagrywce Łukasza Wiśniewskiego (20:18). Gdy do tego kilka akcji później piłkę przechodzącą skończył Jurij Gladyr, ich różnica wzrosła do trzech oczek (22:19). Był to przełomowy moment dla losów trzeciego seta. Paweł Zagumny i jego koledzy wypracowanej przewagi nie wypuścili już z rąk, wygrywając 25:21 i obejmując prowadzenie w całym pojedynku 2:1.



Czwartą partię z wysokiego C rozpoczęli podopieczni Daniela Castellaniego, wygrywając dwie pierwsze akcje. Jednakże cztery kolejne punkty padły łupem rzeszowian, na co zareagował argentyński szkoleniowiec, prosząc o czas. Jego posunięcie przyniosło wymierne efekty, gdyż zespół z Kędzierzyna-Koźla doprowadził do remisu, a po udanej kontrze w wykonaniu Felipe Fontelesa prowadził 8:7. Trener Kowal zdecydował się po regulaminowej przerwie desygnować do gry Nikolę Kovacevicia w miejsce Paula Lotmana. Po wejściu na parkiet serbski przyjmujący od razu popełnił błąd w przyjęciu. Tymczasem rywale nakręcali się pozytywnymi akcjami, a po skutecznym zbiciu Felipe Fontelesa i błędzie w ataku Zbigniewa Bartmana prowadzili już 13:9. Atakujący reprezentacji Polski szybko za swoje nieudane zagranie zrehabilitował się kolejnymi skutecznymi akcjami, ale brakowało mu większego wsparcia na siatce ze strony kolegów (13:16). Szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów zachęcał swoich podopiecznych podczas przerw do walki o każdą piłkę. Nadzieję mistrzom Polski przyniosła trzypunktowa seria od stanu 15:19, kiedy to udało im się, głównie za sprawą błędów przeciwników, zniwelować większość strat (18:19). Co więcej, rzeszowianie powstrzymali szalejącego w ataku Felipe Fontelesa, dzięki czemu na tablicy świetlnej pojawił się rezultat remisowy (22:22). Końcówka partii należała jednak do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Przy stanie 23:23 najpierw w zagrywce pomylił się Piotr Nowakowski, a w kolejnej akcji Grzegorz Kosok nie trafił w boisko, co oznaczało triumf kędzierzynian w czwartym secie i wiktorię w Enea Pucharze Polski 2013.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Resovia Rzeszów 3:1
(19:25, 25:18, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
ZAKSA: Zagumny, Ruciak, Fonteles, Wiśniewski, Gladyr, Witczak, Gacek (libero) oraz Rouzier, Możdżonek, Kapelus, Pilarz i Nogueira
Resovia: Tischer, Lotman, Achrem, Nowakowski, Kosok, Bartman, Ignaczak (libero) oraz Kovacević, Perłowski, Dobrowolski i Schoeps

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved