Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Magdalena Piątek: Żadne kalkulacje nie wchodzą w grę

Magdalena Piątek: Żadne kalkulacje nie wchodzą w grę

fot. Piotr Woźniak

Na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej siatkarki Budowlanych Łódź nadal mają szanse na zajęcie piątego miejsca w tabeli. - Na pewno będziemy walczyły do końca. Żadne kalkulacje nie wchodzą w grę - zapewnia Magdalena Piątek.

W poprzedniej kolejce siatkarki Budowlanych Łódź pokonały 3:0 Legionovię Legionowo, a MVP spotkania została wybrana atakująca łódzkiej drużyny, Magdalena Piątek. Zawodniczka przyznaje, że do dobrej gry w tym spotkaniu zmotywowała całą drużynę porażka z pierwszej części sezonu, kiedy to łodzianki przegrały w Legionowie 1:3. – Porażka w Legionowie siedziała w naszych głowach – przyznaje Piątek. – Poza tym dodatkowo podkręcił mnie prezes Siódemki Marek Bąk, który stwierdził, że jesteśmy drużyną, która powinna walczyć o utrzymanie w ORLEN Lidze. Bardzo mnie to zdenerwowało, bo uważam, że nasz zespół naprawdę stać na wiele. Nasza kadra składa się z dobrych zawodniczek. Może brakuje takich indywidualności jak w Muszynie czy w Sopocie, ale na pewno nie jesteśmy tak słabym zespołem, którego miejsce jest poza play-off. Bardzo chciałam wygrać z Siódemką, a już najbardziej z panem prezesem Bąkiem. Proszę o więcej takich motywatorów przed następnymi pojedynkami (śmiech).

W ostatnich meczach atakująca Budowlanych narzekała na zmęczenie, a po meczu z PTPS trafiła nawet do szpitala. – Nie wiem dlaczego, ale czułam się bardzo zmęczona także w trakcie spotkania z Pałacem Bydgoszcz – mówi Piątek. – Wcześniejszy pojedynek z Gwardią także kosztował mnie dużo sił. Naprawdę, kiedy jest się osłabionym, to trudno grać na wysokim poziomie. Czasem, jak wchodzę na fora internetowe i czytam krytyczne komentarze, to dochodzę do wniosku, że ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo grypa żołądkowa może osłabić organizm. Na szczęście wykurowałam się.

Pomimo zmęczenia trzeba przyznać, że Magdalena Piątek prezentuje się bardzo dobrze w ostatnich meczach. Sama zainteresowana tłumaczy przyczyny swojej dobrej dyspozycji w dość prosty sposób. – Dostaję szansę od trenera i staram się ją wykorzystywać. Poczułam pewność siebie. Rozgrywająca Courtney Thompson liczy na mnie szczególnie w kluczowych momentach. To wszystko jeszcze bardziej motywuje – podkreśla siatkarka.



Podopieczne Macieja Kosmola obecnie zajmują szóste miejsce w tabeli i do piątego w tabeli PTPS Piła tracą sześć punktów, mają więc jeszcze teoretycznie szansę przeskoczyć pilanki. Magdalena Piątek wierzy, że jest to możliwe, ale od razu zastrzega: – Wierzymy, ale jesteśmy też realistkami. Mamy sześć punktów straty. Naszą szansą jest to, że w następnych kolejkach pilanki zmierzą się z faworytami ORLEN Ligi. Na pewno będziemy walczyły do końca. Żadne kalkulacje nie wchodzą w grę. Poza tym, aby się dostać do czołowej czwórki i tak trzeba wygrać z jedną z drużyn z czuba tabeli. Teraz skupiamy się na meczu z AZS w Białymstoku – zapewnia atakująca łódzkiej drużyny.

* cały wywiad Daniela Bąbola w serwisie lodz.sport.pl

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved