Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianka w Poznaniu, bolesna porażka Ślepska

I liga M: Niespodzianka w Poznaniu, bolesna porażka Ślepska

fot. archiwum

Do sporej niespodzianki doszło w Poznaniu, gdzie tamtejszy AZS UAM pokonał 3:1 Ślepsk Suwałki. Była to dopiero druga wygrana w sezonie wielkopolskiego zespołu, a pierwsza po przejęciu drużyny przez Nicolę Vettoriego.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, żadna z ekip nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi nad rywalem. Ta sztuka jako pierwszym udała się gościom, którzy dzięki dobrej grze Schamlewskiego odskoczyli od akademików na dwa oczka (10:8). Szczelny blok zwiększył ich przewagę do trzech punktów (12:9), a mocne zbicie Skrzypkowskiego – do czterech (14:10). Podopieczni Nicoli Vettoriego po ataku Vlka zniwelowali straty do dwóch oczek (13:15), ale to było wszystko, na co było ich stać w premierowej odsłonie. Od tego momentu uwidoczniła się wyraźna dominacja suwalczan. Po zbiciu Buchowskiego Ślepsk wygrywał już 18:14. Błędy poznaniaków oraz swobodna gra gości sprawiły, że pierwsza partia padła łupem zawodników Tomasza Wasilkowskiego 25:16.

Pierwsze akcje drugiej odsłony nie zapowiadały diametralnej zmiany w tym meczu. Oba zespoły grały punkt za punkt. Dopiero blok gospodarzy w połączeniu z pomyłką w ataku Buchowskiego spowodowały, że podopieczni trenera Vettoriego wyszli na prowadzenie 8:5. Wówczas o czas poprosił Tomasz Wasilkowski. Wydawało się, że przyniósł on efekt, bowiem goście błyskawicznie doprowadzili do wyrównania (9:9), ale już chwilę później, po błędach Schamlewskiego, Ślepsk przegrywał 9:12. W kolejnych akcjach poznanianie utrzymywali minimalną przewagę nad rywalami (14:12). Co prawda, zbicie Winnika sprawiło, że na świetlnej tablicy pojawił się kolejny w tej odsłonie remis (15:15), lecz blok akademików dał im ponownie prowadzenie (18:15). Po udanej kontrze Ruteckiego wzrosło ono do czterech oczek (21:17). Atak Buchowskiego dał jeszcze nadzieję gościom na nawiązanie wyrównanej walki z rywalami (20:22), ale końcówka należała do zespołu z Wielkopolski. Błędy zawodników Ślepska pomogły akademikom rozstrzygnąć drugiego seta na swoją korzyść (25:21).

Porażka w poprzednim secie sprawiła, że w szeregi suwalskiej drużyny wkradła się nerwowość. Kolejne błędy popełniane przez zawodników Ślepska dały prowadzenie gospodarzom na początku trzeciej odsłony (4:1). Blok na Skrzypkowskim sprawił, że wzrosło ono do czterech oczek (8:4). Widać było, że poznanianie z każdą kolejną akcją łapali wiatr w żagle. Po udanej kontrze Vlka wygrywali już 10:5. Fragment skutecznej gry Winnika pozwolił przyjezdnym nieco zniwelować straty (9:11). Jednak gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Pachliński na spółkę z Ruteckim ponownie dali znaczącą przewagę podopiecznym trenera Vettoriego (15:11). W kolejnych akcjach akademicy kontrolowali boiskowe wydarzenia (19:13). W końcówce do walki rzucili się jeszcze podopieczni trenera Wasilkowskiego, ale nawet ich dobry blok, to było zbyt mało na doprowadzenie chociażby do remisu (21:23). Ostatecznie wygraną akademików w tym secie przypieczętował Rutecki (25:22).



Podbudowani takim obrotem sprawy gospodarze od mocnego uderzenia rozpoczęli kolejną partię. Błędy gości i as serwisowy Pachlińskiego spowodowały, że już na początku kolejnej odsłony akademicy odskoczyli od rywali na trzy oczka (4:1). Chwilę później podobnym zagraniem popisał się Walendzik, dzięki czemu przewaga poznańskiego zespołu wzrosła do pięciu punktów (8:3). Kolejne błędy siatkarzy Ślepska w połączeniu z coraz bardziej napędzającą się grą AZS-u spowodowały, że przyjezdni przegrywali już 8:15. Sygnał do odrabiania strat dał suwalczanom Buchowski (11:16). Jednak gospodarze nie zamierzali łatwo oddawać punktów rywalom. Gdy prowadzili 20:14, wydawało się, że już nic złego ich nie spotka. Ale wówczas ciężar gry na swoje barki wziął Winnik, asa serwisowego dołożył Skrzypkowski, a na świetlnej tablicy pojawił się remis (22:22). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali poznanianie, których łupem padła czwarta partia. Być może jest to przełomowy moment dla akademików, w których drzemie spory, jak dotąd nie do końca wykorzystany potencjał. Natomiast dla Ślepska ta porażka może być brzemienna w skutkach. Suwalczanie wciąż przecież walczą o awans do czołowej ósemki, a w ostatecznym rozrachunku może zabraknąć im punktów straconych w Wielkopolsce.

AZS UAM Poznań – Ślepsk Suwałki 3:1
(16:25, 25:22, 25:21, 26:24)

Składy zespołów:
AZS: Schulz, Makowski, Bukowski, Pachliński, Józefczak, Vlk, Mischke (libero) oraz Rutecki, Walendzik i Lisiecki,
Ślepsk: Schamlewski, Ratajczak, Skrzypkowski, Leszczawski, Buchowski, Winnik, Dembiec (libero) oraz Wasilewski, Jurkojć, Górski, Peszko i Sobański

Po meczu powiedzieli:

Nicola Vettori (trener, AZS UAM Poznań): – W pierwszym secie byliśmy trochę spięci, chłopcy pewnie bali się, że tydzień bardzo intensywnych treningów może nie dać efektów. Być może nie są też jeszcze przyzwyczajeni do tylu założeń taktycznych, ile dostali. Kiedy jednak zaczęli grać na luzie, było już o wiele lepiej. Moi zawodnicy zagrali z dużym zaangażowaniem, a ich chęć do pracy motywuje także mnie. Wejścia Damiana Lisieckiego w końcówkach setów były zaplanowane przed meczem, lecz pojawiło się także kilka rzeczy, których nie planowaliśmy, a wyszły dobrze. Jednak za nami dopiero tydzień pracy, a teraz najważniejsze są kolejne dni i następny rywal.

Krystian Pachliński (zawodnik, AZS UAM Poznań): – Mamy nowego trenera, w ciągu tygodnia wprowadziliśmy trochę zmian i chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony. Wydaje mi się, że do końca realizowaliśmy założenia taktyczne, lecz to był przede wszystkim mecz walki. W czwartym secie goście nas dogonili, ale na szczęście wyszliśmy obronną ręką. Ta sytuacja, gdy obroniłem piłkę nogą, to był instynkt. Udało się ją podbić, a do tego zdobyliśmy jeszcze punkt i była satysfakcja. W przyszłych spotkaniach na pewno kibice zobaczą zespół, który walczy i mam nadzieję, że będziemy grali jeszcze lepiej.

Tomasz Wasilkowski (trener, Ślepsk Suwałki): – Pierwszy wniosek po dzisiejszym meczu jest taki, że w ogóle nie graliśmy. Trzeba zapytać się zawodników co stało się po pierwszym secie, bo nie jestem w stanie na to odpowiedzieć. To, co zrobiliśmy w tym spotkaniu, to dziecinada. Jest mi wstyd, najchętniej schowałbym się gdzieś i nie przyznawałbym się, że jestem trenerem. AZS niczym nas dzisiaj nie zaskoczył. Na pewno grają lepiej i są dobrze poukładani, ale zaprezentowaliśmy się katastrofalnie. Poznaniacy wykorzystali nasze błędy, a nasi siatkarze być może po pierwszym secie za szybko uwierzyli w wygraną. Dla mnie takie podejście jest niedopuszczalne, bo jednak mam w zespole zawodowców, którzy zarabiają pieniądze. Trenujemy dwa razy dziennie i zawodowym siatkarzom nie przystoi grać na takim żenującym poziomie.

Kamil Skrzypkowski (zawodnik, Ślepsk Suwałki): – Dzisiejszy mecz był katastrofalny w naszym wykonaniu. W pierwszym secie graliśmy dobrze, a później psuliśmy dużo zagrywek, nie kończyliśmy ataków i to właściwie tyle co można powiedzieć.

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved