Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejny tie-break w Nysie, jeden punkt dla Pekpolu

I liga M: Kolejny tie-break w Nysie, jeden punkt dla Pekpolu

fot. archiwum

Po raz kolejny siatkarze Stali AZS PWSZ Nysa zafundowali swoim kibicom pięciosetowy dreszczowiec. Podopieczni Jarosława Stancelewskiego prowadzili już z Energą Pekpol Ostrołęka 2:0, ale kropkę nad „i” postawili dopiero w tie-breaku.

Początek spotkania był w miarę wyrównany, ale po asie serwisowym Karpiewskiego gospodarze odskoczyli od rywali na trzy oczka (6:3). Kolejna udana zagrywka nysan, tym razem w wykonaniu Łuki, zmusiła trenera przyjezdnych Andrzeja Dudźca do wzięcia czasu dla swojej drużyny (4:9). Z biegiem czasu do głosu zaczęli dochodzić ostrołęczanie, którzy po ataku Króla tracili już tylko jeden punkt do gospodarzy (8:9). Jednak nie udało im się doprowadzić do remisu, a co więcej – po asie serwisowym Stancelewskiego akademicy ponownie zwiększyli przewagę nad Pekpolem (14:11). W kolejnych akcjach zespół z Opolszczyzny kontrolował boiskowe wydarzenia (17:14). Dobra gra Krzywieckiego spowodowała, że po raz kolejny goście zbliżyli się do rywali (17:18), lecz nie na długo, bowiem w jednej z kolejnych akcji dotknęli siatki, co dało prowadzenie gospodarzom 21:18. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, przyjezdni popełniali błędy, a kropkę nad „i” w premierowej odsłonie postawił Pietkiewicz (25:20).

Pierwsze akcje drugiej odsłony były wyrównane, lecz tylko do stanu 3:3. Wówczas Karpiewski na spółkę z Łuką wypracowali kilkupunktową przewagę nysan (6:3). Pomyłka w przyjęciu Pietkiewicza pozwoliła przyjezdnym nieco zniwelować straty (6:8), ale wciąż na prowadzeniu byli podopieczni Jarosława Stancelewskiego. Wtedy po raz kolejny dał o sobie znać Karpiewski, dzięki któremu akademicy wygrywali już 10:6. Chwilę później oczko dołożył Pietkiewicz, a przewaga gospodarzy stawała się coraz wyraźniejsza (12:7). W kolejnych akcjach goście starali się odwrócić losy meczu, ale nie potrafili znaleźć skutecznej recepty, by pokrzyżować plany akademików (10:15). Nie do zatrzymania był Karpiewski, który zdobywał punkt za punktem dla swojego zespołu (17:12). Przyjezdnym zadania nie ułatwiały błędy w zagrywce i ataku (14:20). Do gry ostrołęczan próbował poderwać jeszcze Białek (20:23), ale na niewiele się to zdało, bowiem drugi set padł łupem drużyny z Opolszczyzny (25:21).

Od początku trzeciej odsłony nysanie próbowali pójść za ciosem, ale ostrołęczanie nie zamierzali się poddawać. Stąd w tej części meczu trwała walka cios za cios. Z czasem zaczęła uwidaczniać się przewaga gości, którzy po kontrze Króla wygrywali 9:6. Chwilę później ten sam siatkarz powiększył przewagę zawodników Andrzeja Dudźca (11:7). Jednak Pekpol nie zamierzał zwalniać tempa. Jego dobra gra blokiem oraz oczko zdobyte przez Stańczuka sprawiły, że przyjezdni trzymali rywali na dystans (15:8). W kolejnych akcjach obraz gry nie ulegał zmianie (18:13). Kęsicki z Łuką próbowali odrabiać straty, jednak przewaga rywali była zbyt duża, by można było ją szybko odrobić (18:21). W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Jacyszyn, a ostrołęczanie pewnie zwyciężyli w trzeciej partii 25:20.



Pekpol nie zamierzał zwalniać tempa w kolejnej części meczu, po dwóch blokach na Karpiewskim oraz udanym zbiciu Króla wyszedł na prowadzenie 3:0. Atak ze środka Szczygielskiego pozwolił przyjezdnym trzymać rywali na dystans (7:3). Punkt zdobyty przez Pietkiewicza dawał jeszcze nadzieję gospodarzom na odwrócenie losów tego seta (5:8), ale błędy Łuki sprawiły, że przyjezdni wysoko prowadzili (13:8). Do gry wrócił Król, dzięki któremu podopieczni Andrzeja Dudźca osiągnęli sześciopunktową przewagę nad przeciwnikiem (16:10). W końcówce gra nysan zupełnie się posypała. Skrzętnie wykorzystał to Pekpol, który tę część meczu rozstrzygnął na swoją korzyść 25:16.

Tie-breaka lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy po dobrej zagrywce Stańczuka odskoczyli od rywali na dwa oczka (5:3). Jednak chwilę później asem serwisowym odwdzięczył się rywalom Stancelewski, dzięki czemu na świetlnej tablicy pojawił się remis (5:5). W kolejnych akcjach obie ekipy walczyły cios za cios, a przy zmianie stron minimalną przewagę posiadali ostrołęczanie (8:7). Jednak z czasem, po autowym zbiciu Króla, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę nysan (9:8). Udana kontra Łuki w trudnej sytuacji postawiła Pekpol (10:12). Błędy przyjezdnych nie pozwoliły im w końcówce na odwrócenie losów meczu. Ostatecznie decydująca odsłona padła łupem gospodarzy 15:12, dzięki czemu dwa punkty pozostały w Nysie, a jeden pojechał do Ostrołęki.

Stal AZS PWSZ Nysa – Energa Pekpol Ostrołęka 3:2
(25:20, 25:21, 20:25, 16:25, 15:12)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved