Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Latina lepsza po złotym secie

Puchar CEV: Latina lepsza po złotym secie

fot. archiwum

Andreoli Latina po zwycięstwie w wyjazdowym spotkaniu z Generali Unterhaching dysponowała rewanżem we własnej hali. Brak koncentracji doprowadził do wygranej Niemców 3:0, ale w złotym secie to ekipa z Italii okazała się lepsza.

Niezbyt licznie zgromadzona w Pala Bianchini publiczność miała co oglądać. Po pierwszych dwóch, bardzo zaciętych setach lepsi okazywali się przyjezdni, natomiast w trzeciej odsłonie Generali wygrało już bardziej zdecydowanie. Złoty set dostarczył wielu emocji, ale ostatecznie lepsi okazali się podopieczni Silvano Prandiego, którzy zwyciężyli 15:11.

Początek meczu lepiej ułożył się dla gospodarzy, którzy rozpoczęli od punktowego bloku Carmelo Gitto, a na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:7 po asie serwisowym Daniele Sottile. Siatkarze Mihai Paduretu nie poddawali się jednak i wciąż trzymali się blisko swoich rywali. Blok Toma Strohbacha oraz błąd w ataku Jakuba Jarosza dały im upragnione prowadzenie – 17:15. Od tego momentu gra Niemców nakręciła się i po kontratakach Christiana Dunnesa oraz Matiasa Raymaekersa prowadzili już 20:15. Trener Silvano Prandi zdecydował się zdjąć kilku podstawowych siatkarzy a w ich miejsce wpuścił Troya, Fragkosa oraz Guemarta. Wprowadzona trójka pokazała się z bardzo dobrej strony i kilka minut później na tablicy wyników widniał już remis po 22. Dwa błędy w końcówce gospodarzy oraz wysoka skuteczność Alexandra Shafranowicza dały przyjezdnym zwycięstwo 26:24.

W drugiej partii na boisku od pierwszej piłki zagrał Murphy Troy, który zmienił Jakuba Jarosza oraz Andreas Fragkos. Grecki przyjmujący wyprowadził Latinę na prowadzenie 4:2, ale mocne zbicia Dunnesa i Konstantina Shumowa dały ekipie z Niemiec jednopunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Do drugiej przerwy oba zespoły grały falami i prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Trzy punkty przewagi uzyskane po autowym ataku Shumowa (17:14) zostały szybko roztrwonione przez Włochów, a kilka punktów Jana-Willema Snippe doprowadziło do remisu 21:21. Końcówka seta należała do pary Snippe (Generali) i Troy (Andreoli). Pierwszy z nich pomylił się w ataku, dając dwa punkty przewagi Latinie (21:23), a drugi zepsuł dwie decydujące o wyniku seta piłki i postawił przyjezdnych przed możliwością zakończenia drugiej odsłony (24:25). Okazji tym razem nie zmarnował Snippe i zakończył seta wynikiem 26:24.



Seta numer trzy gospodarze zaczęli zdecydowanie słabiej niż poprzednie dwie odsłony. Blok Raymaekersa oraz błędy Fragkosa dały gościom prowadzenie 4:1. Jeszcze przed połową seta na boisku ponownie zameldował się Jakub Jarosz, ale nie był w stanie wydatnie pomóc swoim kolegom w zdobywaniu punktów (6:12). Błąd polskiego atakującego powiększył przewagę Generali (7:15), a nieco zminimalizował ją Jeroen Rauwerdink, który najpierw posłał asa serwisowego, a następnie skończył atak (9:15). Niemcy, pewni swojej wygranej, stracili koncentrację i pozwolili Latinie na odrobienie kilku punktów i doprowadzenie do stanu 18:21. Zdenerwowany Paduretu powiedział swoim zawodnikom kilka gorzkich słów i po czasie jego podopieczni wyszli na boisko bardziej zmotywowani. Partię zakończył blok Shumowa oraz kolejny błąd Jarosza (25:21).

Silvano Prandi zdecydował się na najważniejszą odsłonę tego spotkania desygnować podstawowy skład z wyjątkiem Jarosza, który został zastąpiony przez Amerykanina Troya. Atakujący ze Stanów Zjednoczonych odwdzięczył się swojemu trenerowi – dobrze prezentował się w ataku oraz posłał asa serwisowego, który wyprowadził Andreoli na dwupunktową przewagę (6:4). Prowadzenie zostało jednak szybko stracone, gdyż ataku nie potrafił skończyć Sergio Noda (6:6). Po raz kolejny Generali i Andreoli zafundowały kibicom wahania nastrojów, ponieważ zdobywały punkty seriami. Gitto wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 9:6, by po chwili, po błędzie Rauwerdinka, na tablicy wyników pojawił się remis 9:9. Dopiero w samej końcówce zapunktował Noda, a piłkę na wagę awansu Andreoli zepsuł Jan-Willem Snippe (15:11).

W półfinale Pucharu CEV Andreoli Latina zmierzy się z Maliye Milli Piyango Ankara, czyli pogromcami Jastrzębskiego Węgla.

Jakub Jarosz nie może swojego występu zaliczyć do udanych. Polak rozpoczął mecz w pierwszej szóstce, ale został zastąpiony przez Murphy’ego Troya i pojawił się jeszcze na parkiecie na połowę trzeciego seta. Polski atakujący zakończył spotkanie z pięcioma punktami, z których wszystkie zdobył atakiem (42% skuteczności).

Andreoli Latina – Generali Unterhaching 0:3
(24:26, 24:26, 21:25)

Złoty set: 15:11 dla Andreoli Latina

Pierwszy mecz 3:0 dla Andreoli Latina
Awans: Andreoli Latina

Składy zespołów:
Andreoli: Sottile (1), Rauwerdink (10), Jarosz (5), Gitto (5), Noda (4), Verhees (8), Rossini (libero) oraz Troy (13), Cisolla, Guemart, Patriarca (2) i Fragkos (10)
Generali: Shumow (9), Skladany, Shafranowicz (10), Raymaekers (11), Dunnes (14), Snippe (12), Prusener (libero) oraz Kamnik, Steuerwald, Strohbach (2), Hurpka i Hirsch

Zobacz również:
Wyniki Rundy Challange Pucharu CEV mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved