Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Muszynianka chce się zrewanżować PTPS Piła

ORLEN Liga: Muszynianka chce się zrewanżować PTPS Piła

fot. archiwum

Wicemistrzynie Polski podejmą na własnym parkiecie PTPS Piła. Będzie to doskonała okazja na zrewanżowanie się pilankom za porażkę odniesioną w listopadzie. „Mineralne" w tym sezonie przegrały tylko dwa mecze, z czego jeden właśnie z PTPS.

Porażka poniesiona w połowie listopada była ostatnią, na jaką pozwoliły sobie siatkarki z Muszyny. W kolejnych ośmiu kolejkach wygrywały swoje mecze i po środowym zwycięstwie w Pucharze CEV są „na fali”. Ostatnie spotkanie z Impelem Wrocław także mogą zaliczyć do udanych. Katarzyna Gajgał nie ukrywa, że priorytetem dla zespołu jest utrzymanie pierwszego miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej. – Dla nas jest najważniejsze, żebyśmy na koniec rundy miały pierwsze miejsce w tabeli. Walczymy, gramy o to, żeby w play-offach mieć jakąś tam przewagę swojej sali i tym podobne – zapewnia środkowa Muszynianki Fakro Muszyna. Zawodniczka „mineralnych” ma nadzieję, że występy pucharowe nie odbiją się na ligowych spotkaniach, takich jak to sobotnie. – Wiadomo, mecz za meczem i to granie jest coraz cięższe. Gramy tak już jednak od kilku lat i jesteśmy gotowe na to. Wiemy jak wygląda liga i wiemy jakie jest to zmęczenie. Mamy wyrównany zespół i myślę, że trener to jakoś dobrze rozplanuje.

W spotkaniu we Wrocławiu najwięcej punktów zdobyła Anna Werblińska, wyręczając nieco swoją koleżankę Sanję Popović. Niewiele mniejszy wkład w końcowe zwycięstwo miała dobra postawa Katarzyny Gajgał-Anioł, która atakowała ze skutecznością niespełna 70%. Jeśli ona i jej koleżanki powtórzą wyczyn z Wrocławia, Muszynianka pozostanie na pierwszym miejscu w tabeli, wyprzedzając drugą Dąbrowę Górniczą. Każde „oczko” jest niezwykle istotne, bo cztery pierwsze drużyny dzieli w tabeli różnica zaledwie pięciu punktów.

Rywalem podopiecznych Bogdana Serwińskiego będą siatkarki z Piły. Zawodniczki znad Gwdy po wygranej z osłabionym AZS Białystok musiały przełknąć gorycz porażki w starciu z mistrzyniami Polski. Gospodyniom nie pomogło nawet własne boisko, a wyrównana walka toczyła się jedynie w pierwszej partii. Dowodem na bezradność pilskich atakujących jest fakt, że w drużynie PTPS-u najwięcej punktów zdobyła środkowa, Małgorzata Lis. Pozostałe siatkarki w ciągu całego spotkania nie przekroczyły granicy 10 „oczek”. Fanów zespołu z Piły niepokoić może także nieskuteczność blokujących, które zdołały zatrzymać sopocianki jedynie dwa razy, podczas gry rywalki aż 17 razy powstrzymywały ataki gospodyń. – O ile przed meczem deklarowałyśmy chęć walki o „czwórkę”, o tyle pokazałyśmy, że nas na to stać jedynie w pierwszym secie. Nie zagrałyśmy dziś blokiem i wynik 2:18 nie pozwala w tym momencie nawiązać równorzędnej walki z takim przeciwnikiem – podsumowała to spotkanie kapitan pilanek, Monika Naczk. Dzięki dobrej grze w pierwszej części sezonu siatkarki z Wielkopolski mają bezpieczną przewagę nad zespołami z dołu tabeli, ale tracą 4 punkty do sopocianek. Aby myśleć o korzystniejszej pozycji wyjściowej przed fazą play-off, powinny wygrać sobotnie spotkanie.



Czy siatkarki z Muszyny pójdą za ciosem i udowodnią, że przegrana w pierwszej fazie rozgrywek to był jedynie wypadek przy pracy? A może przyjezdne powtórzą wyczyn z zeszłego roku i sprawią niespodziankę, pokonując wicemistrzynie Polski? Tego dowiemy się już jutro o godzinie 17:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved