Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wytze Kooistra: Jeden facet wszedł na zagrywkę i posłał 2-3 asy

Wytze Kooistra: Jeden facet wszedł na zagrywkę i posłał 2-3 asy

fot. archiwum

Mimo zwycięstwa 3:1 w Izmirze, Skra przegrała w łódzkiej Atlas Arenie z Arkasem i odpadła z Ligi Mistrzów. - Uważam, że lepiej przegrać w ten sposób, niż oddać mecz bez walki - przekonywał po meczu Wytze Kooistra, środkowy bełchatowian.

W odróżnieniu od Arkasu, który grał cały mecz tak naprawdę „gołą” szóstką, w waszej drużynie dochodziło do wielu zmian, które pozwoliły wam dotrzymać kroku tureckiej drużynie.

Wytze Kooistra:Zwłaszcza po tym pierwszym secie (przegranym 14:25 – przyp. red.) należało coś zmienić. Myślę, że te zmiany wypadły całkiem dobrze. Nawiązaliśmy walkę i doprowadziliśmy do tie-breaka. To bardzo rozczarowujące, że w dwóch setach granych do 15 punktów, mimo iż się podnieśliśmy i w obu byliśmy na prowadzeniu, wypuściliśmy z rąk szansę na zwycięstwo.

Czego w takim razie zabrakło, aby cieszyć się z wygranej w tym meczu?



Jeżeli chodzi o tie-breaka, to nie wiem. Naprawdę ciężko mi wytłumaczyć, co się stało. Natomiast w końcówce „złotego seta” jeden facet (Liberman Agamez – przyp. red.) wszedł na zagrywkę i posłał 2-3 asy i było po prostu za późno na to, żeby odrobić straty.

Arkas wygrał dzięki temu, że ma w swoich szeregach Libermana Agameza?

Rzeczywiście, Agamez zagrał bardzo dobry mecz, zdecydowanie lepszy niż w Izmirze, ale to my musimy jeszcze sporo nadrobić, żeby osiągnąć taki poziom, na jaki nas stać.

Libero Arkasu Yesilbudak Hasan przyznał, że jego zespół wygrał dzisiaj, ponieważ nie popełniał tylu prostych błędów co przed tygodniem. Zgodzisz się z tym?

Z pewnością. W pierwszym secie w ogóle nie psuli zagrywek. Później również nie oddawali nam punktów bezpośrednio, a dodatkowo zaczęli świetnie grać w obronie, więc musieliśmy walczyć o każdy punkt.

Jak porównałbyś grę Skry w tych dwóch spotkaniach z Arkasem?

W Izmirze zagraliśmy na takim poziomie, jak dzisiaj w ostatnich trzech-czterech setach, więc myślę, że to nie nasza postawa była powodem tego, że przegraliśmy. Przecież po koszmarnej pierwszej partii wróciliśmy do gry. Staraliśmy się walczyć o każdą piłkę. Do ostatniego gwizdka żaden z nas nie myślał, że to już koniec. Uważam, że lepiej przegrać w ten sposób, niż oddać mecz bez walki. Prezentując taki poziom, mogliśmy pokusić się o zwycięstwo, ale nie wygraliśmy i to jest problem. Po prostu w najważniejszych momentach popełniliśmy kilka błędów, które nie powinny nam się przydarzyć na tym poziomie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved