Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Radostin Stojczew: Dinamo miało więcej szczęścia

Radostin Stojczew: Dinamo miało więcej szczęścia

fot. archiwum

Do niespodzianki doszło wczoraj w Trydencie, gdzie Itas Diatec Trentino, odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów. Włosi wygrali spotkanie 3:0, by w złotym secie ulec Dinamo Moskwa 12:15. - Jesteśmy sobie winni, bo czekaliśmy na błędy rywala - mówił Radostin Stojczew.

Wiedzieliśmy, że musimy wygrać ten mecz, by doprowadzić do złotego seta. Przez cały czas musieliśmy podejmować wielkie ryzyko – przyznał szkoleniowiec Itasu Diatec, Radostin Stojczew. Ekipa prowadzona przez Bułgara faktycznie wielokrotnie ryzykowała w polu zagrywki czy też poprzez nietuzinkowe rozegranie piłki Raphaela i w zasadniczej części meczu przynosiło to spodziewane efekty. W złotym secie drużyna Bartosza Kurka wyszła na parkiet kompletnie odmieniona i zwyciężyła 15:12, pieczętując tym samym awans do fazy Play-off 6. – Zagraliśmy bardzo dobrze w głównej części spotkania, natomiast Dinamo Moskwa skupiło się na złotym secie. Rosjanie rozegrali tę partię bardzo dobrze i widać było, że chcieli wygrać za wszelką cenę. My oczywiście też chcieliśmy wygrać, ale myliliśmy się w najważniejszych momentach – powiedział zawiedziony Osmany Juantorena. Wypowiedź kubańskiego przyjmującego uzupełnił Stojczew, podkreślając, że w złotym secie dużą rolę odgrywa szczęście. – Złoty set to część meczu, w której decydujące znaczenie ma szczęście, a Dinamo miało więcej szczęścia. Jesteśmy sobie winni, bo czekaliśmy na błędy rywala, których siatkarze z Moskwy nie popełniali – dodał trener Itasu.

Euforia i wielka radość – tak w kilku słowach można opisać emocje jakie towarzyszyły wczoraj Jurijowi Czerednikowi. Nim Rosjanin poczuł falę radości, musiał obejrzeć trzy wysoko przegrane sety, które nie mogły nastrajać pozytywnie i na pewno dawały wiele do myślenia. Szkoleniowiec Dinama po porażce w drugiej odsłonie podjął ryzykowną decyzję o walce o awans poprzez złotego seta i jak się później okazało, jego manewr był niezwykle skuteczny. – Jestem bardzo zadowolony, bo trafiliśmy na wielką siatkarską „firmę” i udało się nam ją wyeliminować. Wygrana w złotym secie z mistrzami świata to głównie walka rozgrywająca się w psychice, a my po pierwszych dwóch setach postawiliśmy wszystko na tę właśnie kartę – skomentował Czerednik.

Nie mamy sobie nic do zarzucenia, bo daliśmy z siebie wszystko i myślę, że każdy z nas będzie w stanie spokojnie zasnąć wieczorem – podsumował Juantorena, który po meczu wydawał się być najbardziej zasmucony porażką. Jego klubowy kolega, środkowy Emanuele Birarelli, zauważył, że Itasowi nie pozostaje już nic innego, jak walka o mistrzostwo Włoch. – Widać było, że Dinamo koncentrowało się tylko na złotym secie i dopiero tam pokazali wszystkie swoje atuty w ataku i zagrywce. Musimy się teraz skupić tylko i wyłącznie na walce o scudetto.



 

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved