Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Zespół Glinki-Mogentale ponownie lepszy od mistrzyń Polski

LM: Zespół Glinki-Mogentale ponownie lepszy od mistrzyń Polski

fot. archiwum

W Lidze Mistrzyń nie ma już zespołów z ORLEN Ligi. Ostatnim polskim "rodzynkiem" były siatkarki Atomu Trefla Sopot. Podopiecznym Adama Grabowskiego nie udało się odrobić strat znad Bałtyku i przegrały one z ekipą Małgorzaty Glinki 0:3.

Atom Trefl Sopot rozpoczął spotkanie z Eriką Coimbrą w podstawowym składzie. Pierwsze minuty premierowego seta były bardzo wyrównane, a skrzydłowe obu ekip bez problemu kończyły swoje akcje – 4:4. Na regulaminowym czasie prowadziła jednak ekipa z Turcji, po nieudanym ataku Anny Podolec (8:6). Błędy w wykonaniu siatkarek z Sopotu sprawiły, że miejscowe szybko uzyskały kilkupunktowe prowadzenie. Co ciekawe, w tym fragmencie seta bardzo mało widoczna była liderka sopockiej ekipy, Rachel Rourke. As serwisowy atakującej Vakifbanku Stambuł oraz kiwka Małgorzaty Glinki-Mogentale sprawiły, że faworytki meczu wyraźnie prowadziły podczas drugiej przerwy technicznej (16:10). Mistrzynie Polski miały spore problemy z przyjęciem zagrywek rywalek, co od razu przekładało się na słabszą dyspozycję w ataku. Skutecznym blokiem na Podolec rywalki powiększyły przewagę i o czas zmuszony był prosić Adam Grabowski – 19:12. Turczynki grały bardzo spokojnie i pewnie zmierzały po zwycięstwo w pierwszej partii spotkania. Przyjęcie przyjezdnych wciąż pozostawiało wiele do życzenia, a punkt zdobyty z piłki przechodzącej przez Glinkę wyprowadził Vakifbank na 21:15. Końcówka seta była pod kontrolą miejscowych, które pierwszą piłkę setową uzyskały za sprawą pomyłki Rourke (24:18). Sopocianki obroniły pierwszego setbola, ale błąd dotknięcia taśmy przez Izabelę Bełcik zakończył premierową odsłonę. Vakifbank Stambuł wygrał 25:19 i w meczu prowadził 1:0.

Set numer dwa to ponownie wyrównana walka po obu stronach siatki. Wyraźnie lepiej zaczęła grać Glinka, która obijając polski blok wyprowadziła swoją drużynę na 4:3. Atom Trefl Sopot nie zamierzał się jednak poddawać i nie tylko odrobił straty, ale także po potężnym ataku Rourke prowadził na pierwszej przerwie 8:5. Po regulaminowym czasie Turczynki niemalże zniwelowały straty za sprawą udanego bloku na brazylijskiej przyjmującej (10:11). Niestety dla podopiecznych Adama Grabowskiego, zespół ze Stambułu szybko opanował chwilowe nerwy i odzyskał prowadzenie w secie – 14:13. Sopocianki stanęły na boisku, a po asie serwisowym Saori Kimury rozpoczęła się druga przerwa techniczna, na której gospodynie prowadziły trzema punktami. Dobra gra przyjezdnych sprawiła, że prawie wszystkie straty były odrobione, a po błędnej kiwce Naz Aydemir na tablicy wyników było 18:18. Po autowym ataku Polen Uslupehlivan sopocianki zdobyły bardzo ważny punkt, który dał im prowadzenie w końcówce partii (22:21). Wojnę nerwów lepiej jednak wytrzymały gospodynie spotkania, które po autowym zbiciu Juli Szeluchiny wygrały 25:23. Sopocianki nie chciały zgodzić się z decyzją sędziego, ale ten pozostał nieugięty i tym sposobem Vakifbank Stambuł prowadził w meczu już 2:0.

Atom Trefl Sopot udanie otworzył partię trzecią, bo od prowadzenia 3:1. Niestety dla mistrzyń Polski, taki stan rzeczy nie trwał długo, gdyż mocnym plasem z lewego skrzydła popisała się Glinka i wyprowadziła Vakifbank Stambuł na 6:4. Forma obu drużyn w trzeciej odsłonie bardzo falowała, a prowadzenie zmieniało się z minuty na minutę. Podczas przerwy technicznej minimalnie lepsze były przyjezdne, dzięki nieudanemu zbiciu Uslupehlivan. W kolejnych minutach tradycji stało się zadość i prowadzenie przeszło na stronę gospodyń, które nie rozgrywały dziś najlepszego spotkania (12:10). Zespół Adama Grabowskiego wciąż miał problemy z kończeniem swojej pierwszej akcji, co bardzo szybko wykorzystywały gospodynie dzisiejszego meczu. Kolejny punkt zdobyty przez Glinkę sprawił, że Turczynki miały już dość wyraźne prowadzenie na drugim regulaminowym czasie – 16:12. Nieco rozluźnione już zawodniczki ze Stambułu zaczęły popełniać błędy własne i ich prowadzenie zmalało zaledwie do dwóch oczek (18:16). Czas wzięty przez szkoleniowca Vakifbanku przyniósł oczekiwane efekty i miejscowe były już tylko cztery punkty od awansu do kolejnej fazy rozgrywek (21:16). Końcówkę seta fatalnie rozegrały zawodniczki Atomu Trefla Sopot, które straciły siedem punktów z rzędu. Mecz zakończył as serwisowy Kimury i podopieczne Giovanniego Guidettiego pewnie zwyciężyły 25:16, w całym meczu w stosunku 3:0.



Vakifbank Stambuł – Atom Trefl Sopot 3:0
(25:19, 25:23, 25:16)

Składy zespołów
Vakifbank: Aydemir (1*), Sonsirma Kirdar (11), Toksoy (4), Glinka-Mogentale (12), Furst (6), Guresen (libero) oraz Onal, Kimura (3), Uslupehlivan (10) i Gurkaynak
Atom Trefl: Coimbra (10), Szeluchina (7), Bełcik (1), Podolec (2), Łukasik (6), Rourke (8), Zenik (libero) oraz Wilk, Kaczorowska (4) i Kwiatkowska (1)

* punkty ze statystyk scouta Atomu Trefla, Adama Malika.

Zobacz również:
Wyniki I rundy play – off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved