Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > K. Skowrońska-Dolata: Potrzebny jest ktoś obdarzony autorytetem

K. Skowrońska-Dolata: Potrzebny jest ktoś obdarzony autorytetem

fot. Mirosław Stroński

- Potrzebny jest ktoś gwarantujący międzynarodowym doświadczeniem i sukcesami w CV, że będziemy ślepo wierzyły w jego pomysły. Że czeka nas z nim dobry trening, że wreszcie będzie lepiej - mówi o nowym selekcjonerze Katarzyna Skowrońska-Dolata.

W kraju wciąż trwa dyskusja, kto powinien zostać nowym selekcjonerem żeńskiej reprezentacji Polski. Kandydatur jest wiele, również zawodniczki mają na ten temat swoje zdanie. – Nikt się mnie o to nie pytał, ale dodam od razu, że wcale tego nie wymagam. Tylko raz w życiu radzono się mnie w tej kwestii, lecz była to wyjątkowa sytuacja. Trener Andrzej Niemczyk zrezygnował, a my pilnie potrzebowałyśmy szkoleniowca. To był ten jeden, jedyny raz. Nigdy wcześniej ani nigdy później nikt nie pytał mnie o zdanie. Z tego co wiem, teraz nikt nie pytał też moich koleżanek – zapewnia Katarzyna Skowrońska-Dolata na łamach Przeglądu Sportowego. Grająca w Chinach siatkarka broni siebie i swoich koleżanek przed coraz częściej pojawiającymi się opiniami, że polskie siatkarki są „rozkapryszone”. – Zrobiono z tego etykietkę, którą nam się od pewnego czasu przykleja. Z jednej strony trochę rozumiem, skąd się to bierze, bo przecież kibice nie znajdują się w środku drużyny, nie wiedzą, co się tak naprawdę dzieje. Poruszane są tylko te kwestie, które są wygodne. Zdaję sobie sprawę, że my, kobiety, jesteśmy specyficzne, zawsze byłyśmy i będziemy. Bardziej skomplikowane, jeśli chodzi o prowadzenie. Mamy więcej humorów, lepsze i gorsze dni. Mężczyźni też oczywiście je miewają, jednak na nas trzeba patrzeć w wyjątkowy sposób. Wielokrotnie rozmawiałam z Ze Roberto, który prowadził i kobiety, i mężczyzn. Trener mówił, że do pań trzeba mieć anielską cierpliwość. Jego zresztą także w życiu prywatnym otaczają same kobiety – żona i córki. Przekonywał mnie, że choć ma na koncie wiele sukcesów, pracy z nami uczył się cały czas, praktycznie od nowa. Mimo ogromnego doświadczenia nadal czyta rozmaite książki z psychologii, by lepiej zgłębić tę naszą specyfikę. W ten sposób chce do nas dotrzeć – twierdzi reprezentantka Polski.

Mówię za siebie i pewnie część moich koleżanek – reprezentacja to dla mnie coś wyjątkowego. Zawsze chciałam i będę chciała w niej grać. Lecz jadąc na zgrupowanie, pragnę mieć pewność, że będziemy dobrze pracowały, a nasze starania przyniosą wyniki i zadowolenie. Nie chcę jeździć na obozy, by marnować swój czas, zdrowie i psychikę. Takie poczucie jest najgorsze. W klubach to co innego, w jednym ci nie płacą, w innym są porażki. Reprezentacja to ma być coś, co pozwoli nam zapomnieć o ligowej codzienności. Potrzebujemy kogoś, kto pociągnie ten młody zespół za sobą – twierdzi Katarzyna Skowrońska-Dolata. Z doniesień prasowych wynika, że na razie najbliżej posady selekcjonera jest trener Delecty Bydgoszcz, Piotr Makowski.Od ponad dziesięciu lat gram poza Polską i nie znam ligowych realiów. Nie potrafię dzisiaj stwierdzić, czy trener Makowski by nas porwał. Pewnie więcej mogą powiedzieć zawodniczki, które z nim pracowały i znają naszą ekstraklasę. Nie zamierzam plotkować, pisać bajek. Wiem, że zagraniczni trenerzy z sukcesami mieliby większe możliwości, większy autorytet na starcie – zaznacza zawodniczka.

W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Katarzyna Skowrońska-Dolata przyznaje również, że reprezentacja kobiet nie ma takich samych warunków jak jej męski odpowiednik. – Nie jesteśmy rozgoryczone, że chłopcy mają lepiej. Nie zazdrościmy im. Wkurza mnie jednak, że od lat wmawia się nam, że mamy takie same warunki jak oni. Nigdy tak nie było i my nawet nie oczekujemy, że będzie dane wszystkim po równo. Zdaję sobie doskonale sprawę, że siatkówka mężczyzn przyciąga więcej kibiców i jest bardziej widowiskowa. Prosimy co roku o ubezpieczenie kontraktów czy medyczne i nawet tak proste sprawy nie wychodzą, a podobno są i działają. Pojechałam na World Grand Prix z kontuzją. Umówiliśmy się, że powalczę o punkty, zaryzykuję swoje zdrowie, odłożę operację, ale z ubezpieczenia ma być pokryty koszt zabiegu, który musiałam wykonać. Do dziś ta kwestia nie została uregulowana, a to nie są żadne wielkie kwoty. Nie mówiłam o tym głośno, bo nie chodzi o to, by zrobić kolejną awanturę – dodaje.



Cały wywiad Kamila Składowskiego w czwartkowym Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved