Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Delecta bez problemów, złotych setów nie zabrakło

Challenge Cup: Delecta bez problemów, złotych setów nie zabrakło

fot. archiwum

Z szesnastu zespołów rywalizujących w Challenge Cup mężczyzn pozostała już tylko połowa. Dla polskich kibiców najważniejsze jest, że w ćwierćfinałach rozgrywek znaleźli się siatkarze Delecty Bydgoszcz. W rewanżowych meczach nie zabrakło też niespodzianek.

Pierwszą z nich sprawili siatkarze Galatasaray Stambuł, którzy w pierwszym starciu na terenie rywali ulegli szwajcarskiemu En Gas&Oil Lugano w trzech setach, a następnie we własnej hali pokonali przeciwnika w takim samym stosunku setów, zapisując na swoim koncie również złotego seta. Właśnie ta ostatnia, najważniejsza partia przyniosła najwięcej emocji. W normalnym pojedynku bowiem szwajcarscy siatkarze nie spisywali się najlepiej, nie mogąc złapać swojego rytmu gry i przełamać świetnej gry rywali. W secie decydującym o awansie oba zespoły walczyły do samego końca i żaden nie chciał odpuścić rywalom. Ostatecznie to gospodarze zapisali na swoim koncie ostatni punkt i odwrócili o 180 stopni finał rywalizacji ze szwajcarskim zespołem. Złotego seta rozegrano również w Tel-Avivie, gdzie miejscowy Maccabi również postawił wszystko na ostrzu noża i rozstrzygnął rywalizację na swoją korzyść mimo przegranej w pierwszym spotkaniu. W nim dużo lepsi okazali się siatkarze Hurrikaani Loimaa. Ten pojedynek wyglądał jednak inaczej niżeli starcie w Turcji. Obie drużyny stworzyły bowiem bardzo ciekawe, emocjonujące widowisko. Podobnie było również w złotym secie, którego podbudowani wygraną w meczu na swoją korzyść rozstrzygnęli gospodarze.

Niespodzianek nie było w rywalizacji Uralu Ufa z Kommunalnikiem Grodno oraz Copry Piacenza z CVC Gabrowo. Z tym, że obie wygrane w rewanżach wcale nie przyszły obu faworyzowanym ekipom z Włoch i Rosji łatwo. Zarówno siatkarze z Grodna, jak i Gabrowa postawili się swoim dużo silniejszym rywalom i choć nie wywalczyli znowu ani jednego seta, to jednak momentami sprawiali, że w poczynania „gigantów” wkradała się nerwowość. Natomiast tylko w drugim secie siatkarze Moerser sprawili problemy bydgoskiej Delekcie. Podopieczni Piotra Makowskiego pozwolili za bardzo rozwinąć się rywalom i przegrali tę partię. – Sami pozwoliliśmy niemieckiej drużynie trochę więcej pograć, przez co męczyliśmy się w ataku – przyznał po spotkaniu Michał Masny. W pozostałych setach w polskim zespole koncentracja utrzymywana była już od początku do końca, dzięki czemu ekipa z Bydgoszczy zagra w ćwierćfinale.

W pozostałych trzech spotkaniach nie było nawet mowy, by pomyśleć o złotym secie, który mógłby uratować ekipy z Nowego Sadu, Pireusu i Kakanj. Siatkarze Vojvodiny zdołali jedynie urwać seta czeskiemu zespołowi Dukla Liberec, w którym wystąpił niedawno pozyskany przez klub Adam Kamiński, były środkowy Farta Kielce. Pewni swego Czesi nadawali ton grze praktycznie przez cały czas. Nawet w drugiej partii, choć w niej w samej końcówce zespół z Nowego Sadu włączył piąty bieg i w ostatnich akcjach rozstrzygnął ją na swoją korzyść. Grecy w starciu z zespołem z Mińska walczyli z kolei tylko w pierwszym secie, w kolejnym oddali już zupełnie pole rywalom. Natomiast problemów z pokonaniem ekipy z Kakanj nie mieli zawodnicy Radnickiego, którzy teraz zmierzą się z Delectą Bydgoszcz.



Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Challenge Cup mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved