Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michał Winiarski: Bardzo byśmy chcieli wystąpić w Final Four

Michał Winiarski: Bardzo byśmy chcieli wystąpić w Final Four

fot. archiwum

Powoli do dyspozycji wraca Michał Winiarski. Przyjmujący PGE Skry co rusz boryka się z urazami. Tymczasem przed jego zespołem ciężkie zadanie w Lidze Mistrzów. - Arkas na papierze wydaje się zespołem jeszcze silniejszym niż Noliko - powiedział.

Bełchatowski przyjmujący dłuży czas dochodził do siebie po urazie pleców, którego nabawił się w grudniowym starciu na rzecz UNICEFU. Ostatnio do tego doszedł uraz kostki, ale powoli Winiarski wraca do treningów, od początku tygodnia wspierając już kolegów. Jego występ przeciwko Arkasowi w Lidze Mistrzów też staje się powoli realny. – Myślę, że jest spora szansa na to, bym zagrał. Będę gotów, pytanie tylko, na ile setów. Miałem kolejną przerwę w grze, więc sam nie wiem, w jakiej formie się znajduję – przyznał w rozmowie z Przeglądem Sportowym zawodnik. – Trochę jeszcze ją czuję, gdy skaczę. Może powiem tak: jest lepiej, niż wydawało się, że będzie – dodał.

Jego drużyna w tym sezonie nie może jak na razie uznać rozgrywek PlusLigi do udanych. PGE Skra w ostatnich czterech pojedynkach musiała uznać wyższość rywali i w sumie ma na koncie już osiem przegranych spotkań. Wynikiem tego jest dopiero piąta lokata w tabeli. Zupełnie inaczej bełchatowianie radzą sobie w Lidze Mistrzów. Podopieczni Jacka Nawrockiego rundę grupową zakończyli na pierwszym miejscu w zestawieniu E przed Dynamem Moskwa, Tomisem Constanta i Fenerbahce Stambuł. W pierwszej rundzie play-off wicemistrzowie Polski z kolei pokonali 3:1 Arkas Izmir i stoją przed szansą kolejnego awansu. – Sam nie wiem, w jaki sposób wytłumaczyć taką różnicę – nie ukrywał Michał Winiarski, według którego w tym momencie Liga Mistrzów jest priorytetem bełchatowskiego zespołu. – Z racji tego, że odpadliśmy już z Pucharu Polski, a w PlusLidze wszystko rozstrzygnie się dopiero w play-off, rywalizacja w Europie stała się teraz nadrzędnym celem. Bardzo byśmy chcieli wystąpić w Final Four, choć zdajemy sobie sprawę, że po ostatniej ligowej porażce czeka nas trudna przeprawa z Arkasem. Potem, jeśli awansujemy, na naszej drodze stanie ZAKSA – powiedział Przeglądowi Sportowemu.

Awans wicemistrzów Polski do II rundy play-off będzie oznaczał bratobójczy pojedynek dwóch polskich drużyn. Bowiem od wczoraj na zwycięzcę rywalizacji Skra – Arkas czekają siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy w rewanżowym starciu bardzo męczyli się z belgijskim Noliko Maaseik, ale rozstrzygnęli drugi pojedynek na własną korzyść. – My też nie będziemy mieli lekko, bo Arkas na papierze wydaje się zespołem jeszcze silniejszym niż Noliko. Turcy mają kilku niezłych zawodników, którzy są w stanie pokazać się z lepszej strony niż w pierwszym meczu. Szykuje się walka na noże – przyznał Winiarski.



Rozmawiał: Kamil Składowski, Przegląd Sportowy

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved