Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Mistrz Włoch poza zasięgiem Resovii Rzeszów

Liga Mistrzów: Mistrz Włoch poza zasięgiem Resovii Rzeszów

fot. archiwum

Lube Banca Macerata po raz kolejny okazała się za silna dla mistrza Polski. W meczu rewanżowym, którego stawką był awans do ćwierćfinałów LM, rzeszowianie urwali rywalom tylko seta, ponownie  ulegając rywalom, tym razem 1:3.

Rzeszowianie nie najlepiej rozpoczęli premierową odsłonę, psując wiele zagrywek i nie mogąc skończyć ataku. Po drugiej stronie siatki szalał natomiast Ivan Zaytsev. Dobra gra mistrzów Włoch pozwoliła im wyjść na prowadzenie 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Rzeszowianie próbowali gonić gospodarzy, skutecznie, pomimo niedawnej kontuzji, atakował Zbigniew Bartman , udane ataki notował także Olieg Achrem. Mimo tego, mistrzom Polski nie udało się zmniejszyć przewagi Włochów, którzy na drugą przerwę techniczną schodzili z prowadzeniem 16:12. W końcowej fazie seta goście zdołali dojść włoski zespół na jeden punkt, głównie za sprawą dobrze spisującego się na siatce Achrema (19:20). Chwilę później jednak siatkarze z Maceraty postawili udany blok, zyskując trzy punkty przewagi nad drużyną z Polski (23:20). Pierwszą piłkę setową dał swojej drużynie Ivan Zaytsev, bezbłędnie atakując ze skrzydła. Rzeszowianom udało się jeszcze obronić dwa meczbole, pozostając jednak bez szans w obliczu mocnego ataku Simone Parodiego. Mistrzowie Włoch wygrali seta 25:23 i prowadzili w meczu 1:0.

Początek drugiego seta to również pokaz siły zawodników Maceraty, którzy po błędach rywali wyszli na prowadzenie 4:1. Na siatce dominowali Ivan Zaytsev i Holender Dick Kooy. Na pierwszą przerwę techniczną to znów Włosi schodzili z prowadzeniem po udanym ataku Parodiego (8:5). Uwagi trenera Andrzeja Kowala nie przyniosły oczekiwanego rezultatu: po powrocie na boisko rzeszowianie pozwolili rywalowi odskoczyć na pięć punktów (15:10), mimo wysokiej skuteczności Zbigniewa Bartmana. Faza seta, która nastąpiła po drugiej przerwie technicznej, to przede wszystkim festiwal błędów w wykonaniu Resovii. Przejście linii trzeciego metra przez Bartmana , nieudana kiwka Tichacka i blok na Achremie dają Włochom prowadzenie 20:12. Rzeszowianie próbowali się jeszcze zmobilizować: udane akcje zanotował Nikola Kovacevic oraz Bartman i Achrem. Było to jednak za mało, aby zatrzymać rozpędzoną drużynę Maceraty. Dwudziesty piąty punkt podarował gospodarzom Łukasz Perłowski, którego zagrywka wylądowała na aucie  (25:18).

Zarówno siatkarze mistrza Włoch, jak i rzeszowianie trzeciego seta rozpoczęli od udanych zagrań, nie pozwalając rywalowi odskoczyć na więcej niż jeden punkt. Włochom dał o sobie znać przede wszystkim Nikola Kovacevic, posyłając na stronę rywala silne ataki po przekątnej (8:8). Środkowa faza trzeciej odsłony to cały czas wyrównana gra obu z zespołów, z niewielką przewagą Maceraty (15:13, 16:14, 17:15). Blok Kooya i Parodiego oraz zepsuta zagrywka Perłowskiego pozwoliły jednak odskoczyć Włochom na cztery oczka (20:16). Drużyna z Rzeszowa mimo to nie złożyła broni. Efektownymi zbiciami popisywali się Kovacevic z Bartmanem, Nowakowski posłał asa serwisowego, a blok Wojciecha Grzyba wywindował mistrzów Polski na prowadzenie 22:21. Chwilę później zablokowany został Starović i Resovia prowadziła już 23:21. Pierwszą piłkę setową wywalczył dla rzeszowian Zbigniew Bartman, atakując po rękach blokujących. Ostatnia akcja tej partii to skuteczny blok na Ivanie Zaytsevie. Rzeszowianie wygrali trzecią odsłonę 25:23 i w całym spotkaniu przegrywali już tylko 1:2.



Czwarta, a zarazem ostatnia partia meczu nie należała do najbardziej widowiskowych. Lepiej rozpoczęli ją zawodnicy z Włoch, wychodząc na prowadzenie 4:1. Gra rzeszowian w niczym nie przypominała tej z poprzedniego seta. Zawodnicy Resovii popełniali dużo własnych błędów, zwłaszcza na zagrywce. Ataki gości posyłane w aut i bardzo dobra gra Zaytseva zaowocowały aż siedmiopunktowym prowadzeniem siatkarzy z Maceraty (16:9). Tak wysoka przewaga sprawiła, że mistrzowie Włoch przestali grać na sto procent, czego jednak nie potrafili wykorzystać rzeszowianie. Udało im się, co prawda, zmniejszyć straty do pięciu punktów (14:19, 15:20), nie trwało to jednak długo. Mistrzowie Polski wydawali się być pogodzeni ze swoim losem i z wizją przegranej. Szereg udanych akcji gospodarzy (as serwisowy Simone Parodiego , blok na Oliegu Achremie) dały im ośmiopunktowe prowadzenie (23:15). Siatkarzom z Rzeszowa udało się zdobyć jeszcze trzy punkty, ale kolejny już błąd na zagrywce Zbigniewa Bartmana zakończył czwartą partię w takim samym stosunku punktowym jak drugą i cały mecz 3:1.

Lube Banca Macerata – Resovia Rzeszów 3:1
(25:23, 25:18, 23:25, 25:18)

pierwszy mecz: 3:0 dla Lube Banca Macerata
awans: Lube Banca Macerata

Składy zespołów:
Lube Banca: Travica (1), Zaytsev (18), Stanković (11), Kooy (9), Parodi (14), Podrascanin (9), Henno (libero) oraz Pajenk, Monopoli i Starović (1)
Resovia:
Tichacek (1), Lotman (3), Kosok (5), Bartman (17), Achrem (16), Nowakowski (9), Ignaczak (libero) oraz Grzyb (3), Perłowski i Kovacević (10)

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved