Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Serie A K: Hit 13. kolejki dla Busto Arsizio

Serie A K: Hit 13. kolejki dla Busto Arsizio

fot. archiwum

W 13. rundzie spotkań Serie A kobiet w Pala Yamamay doszło do hitu kolejki - liderujący zespół z Busto Arsizio podejmował wicelidera z Bergamo. Oprócz meczu w Busto Arsizio ciekawie było również w Turynie i Bolonii, gdzie rozegrano tie-breaki.

Na to spotkanie kibice obu drużyn czekali od 28 października, kiedy to w 2. kolejce Foppapedretti po pasjonującym boju ograł Yamamay 3:2. Podopieczne Carlo Parisiego pałały chęcią rewanżu i było to widoczne od pierwszego gwizdka sędziego. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie nokautowały rywalki 8:0, a na drugiej zdecydowanie prowadziły 16:9. Siatkarki z Bergamo nie prezentowały się zbyt dobrze w ataku i to było przyczyną dużej różnicy pomiędzy oboma zespołami. Po wygranej 25:14 gospodynie nieco spuściły z tonu i uległy do 22, ale w dwóch kolejnych odsłonach potwierdziły, że nie chcą przedłużać tej rywalizacji. Pięć udanych bloków Valentiny Arrighetti, dwadzieścia oczek zdobytych przez Małgorzatę Kożuch oraz niesamowita, 73-procentowa skuteczność w ataku Christiny Bauer przyniosły Unendo Yamamay pewne wygrane do 16 i 19. Dzięki tej wygranej team z Busto Arsizio powiększył przewagę nad drugą „Fopą” z trzech do sześciu oczek. – To była bardzo dobra reakcja na odniesioną w czwartek porażkę w Lidze Mistrzyń (Yamamay przegrał ze Schweriner 2:3 – przyp. red). Od samego początku byłyśmy agresywniejsze i w czwartek mamy zamiar pokazać to samo w rewanżu z Niemkami. Dzisiaj Bergamo oparło nam się w drugim secie, bo to w końcu bardzo dobry zespół, ale udało nam się udowodnić naszą wartość – przyznała po meczu MVP spotkania, Christina Bauer.

Unendo Yamamay Busto Arsizio – Foppapedretti Bergamo 3:1
(25:14, 22:25, 25:16, 25:19)

Składy zespołów:
Yamamay: Faucette (13), Marcon (13), Bauer (18), Kożuch (20), Arrighetti (15), Caracuta (2), Leonardi (libero) oraz Pisani i Bisconti
Foppapedretti: Crimes (8), Weiss, Blagojević (6), Di Iulio (13), Devetag (1), Diouf (22), Merlo (libero) oraz Klisura (3), Bruno, Brown, Balboni i Zambelli (5)



Nie mniej emocji było również w Turynie, gdzie miejscowy Duck Farm Chieri mierzył się z Asystelem MC Carneghi Villa Cortese. Pierwsze spotkanie tych zespołów zakończyło się zwycięstwem Asystelu w trzech setach. Tym razem turynki nie pozwoliły na tak szybkie zakończenie spotkania. Dzięki bardzo dobrej grze Moniki Ravetty Duck Farm zwyciężył w pierwszej partii 25:23, ale w drugiej siatkarki Francois Salagniego musiały uznać wyższość rywalek, przegrywając w takim samym stosunku. Trzeciego seta na swoją korzyść rozstrzygnęły gospodynie i stanęły przed doskonałą okazją na zrewanżowanie się za poprzednią porażkę. Ich przekleństwem w kolejnych dwóch partiach okazał się być blok rywalek. Zawodniczki Giovanniego Caprary aż dziewiętnastokrotnie blokowały Francescę Piccinini i jej koleżanki przy jedynie siedmiu „czapach” Duck Farm. W drużynie z Villa Cortese na siatce szczególnie wyróżniała się Caterina Bosetti (5 bloków), Katarina Barun (4) oraz Stefana Veljković i Sanja Malagurski (po 3). Ostatecznie Asystel wygrał czwartą partię do 21, a tie-breaka do 9. Po tej kolejce Asystel utrzymał czwartą lokatę, natomiast Duck Farm spadł z miejsca szóstego na siódme. – To był mecz, który dał nam pozytywnego kopa. Kiedy nie wygrywasz, grając dobrze, oznacza to, że nie chce się wygrać. My pokazałyśmy dzisiaj serce i charakter w czwartym i piątym secie i to powinno dodać nam pewności siebie. Zagrałyśmy dobrze w obronie, a w hali rywala czułyśmy się jak w domu – przyznała rozgrywająca Asystelu, Giulia Rondon.

Duck Farm Chieri Turyn – Asystel MC Carnaghi Villa Cortese 2:3
(25:23, 23:25, 25:19, 21:25, 9:15)

Składy zespołów:
Duck Farm: Borgogno (10), Bechis (2), Ravetta (21), Fernandez (13), Piccinini (16), Vindevoghel (2), Sirressi (libero) oraz Frigo, Gennari (8), Fabris i Zauri
Asystel: Malagurski (8), Klineman (18), Veljković (13), Garzaro (5), Bosetti C. (20), Rondon (1), Parrocchiale (libero) oraz Vigano, Mojica, Folie i Barun (9)

Do hali Pala Banca, gdzie swoje mecze rozgrywa Rebecchi Nordmeccanica Piacenza, przyjechał KGS Robursport Pesaro. W pojedynku w Pesaro lepsze okazały się zawodniczki Davide Mazzantiego, które wygrały bez straty seta i pierwsza partia potwierdziła, że gospodynie są także faworytkami tego meczu. Do zwycięstwa 25:19 swój zespół poprowadziła Carmen Turlea, która w całym meczu zdobyła aż 24 punkty. Dobra forma rumuńskiej atakującej nie mogła jednak zagwarantować zwycięstwa w kolejnych partiach, ponieważ pozostałe siatkarki Nordmeccaniki nie udzielały jej wsparcia, a rywalki znalazły odpowiedni rytm i zaczęły grać coraz lepiej. W drugiej i trzeciej odsłonie 25:23 wygrały podopieczne Andrei Pistola, a duża w tym zasługa Kenny Moreno-Pino, która dostała w tym meczu aż sześćdziesiąt piłek w ataku i dwadzieścia dwie zakończyła zdobyciem punktu. Nieco zdemobilizowane porażkami w końcówkach setów gospodynie nie potrafiły zagrać tak jak w premierowej odsłonie i przegrały 20:25. Przegrana spowodowała spadek Piacenzy z trzeciego na piąte miejsce, natomiast Robursport awansował z ósmej na szóstą lokatę. – Jesteśmy bardzo zadowolone z tej wygranej, bo te punkty były dla nas niezwykle ważne. Może Piacenza była trochę „nieswoja”, ale to też trochę nasza zasługa. Po słabym pierwszym secie udało nam się pokazać naszą grę już do końca meczu – skomentowała przyjmująca Robursportu, Valentina Tirozzi.

Rebecchi Nordmeccanica Piacenza – KGS Robursport Pesaro 1:3
(25:19, 23:25, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Rebecchi: Leggeri (6), Turlea (24), Meijners (11), Nicolini (11), Ferretti (1), Bosetti L. (9), Sansonna (libero) oraz Zilio (libero), Secolo (2) i Radenković (2)
Robursport: Moreno Pino (23), Gibbemeyer (3), Chirichella (10), Signorile (1), Tirozzi (13), Muresan (11), De Gennaro (libero) oraz Valpiani i Manzano (5)

Drugiej porażki z Assicuratrice Milanese Volley Modena doznały siatkarki Imoco Volley Conegliano. W pierwszym meczu tych zespołów Assicuratrice wygrał 3:0, a tym razem drużyna Zuzanny Efimienko zdołała urwać rywalkom seta. Pierwszą odsłonę od samego początku kontrolowały gospodynie, które prowadziły 8:5, a w końcówce 21:17. Set zakończył się wynikiem 25:20, a na słowa uznania zasłużyły skrzydłowe – Taismary Aguero oraz Anja Spasojević, które trzymały ciężar gry zespołu na swoich barkach. Drugi set był przeciwieństwem pierwszej partii – Imoco Volley prowadził grę i dopiero w samej końcówce dał się dogonić rywalkom (20:20). Pogoń za przyjezdnymi nieco zmęczyła siatkarki Claudio Cuello i w decydujących akcjach seta lepsza okazała się Valentina Fiorin i jej koleżanki (25:22). Pobudzone porażką gospodynie wrzuciły drugi bieg i nie dały już rywalkom okazji do wygrania kolejnej odsłony. W całym meczu kibice zgromadzeni w Palasport G. Panini zobaczyli aż 27 bloków, z czego aż sześć było autorstwa środkowej Assicuratrice – Jenny Barazzy. Trzy punkty w tabeli dały Modenie awans z piątego na trzecie miejsce, natomiast Imoco Volley wciąż okupuje dziewiątą lokatę.

Zuzanna Efimienko wybiegła w pierwszej szóstce i rozegrała całe spotkanie. Polska środkowa zdobyła cztery punkty – dwa blokiem i dwa atakiem. Efimienko skończyła dwie z pięciu posłanych do niej piłek oraz zepsuła trzy z dziewięciu wykonanych zagrywek.

Assicuratrice Milanese Volley Modena – Imoco Volley Conegliano 3:1
(25:20, 22:25, 25:17, 25:16)

Składy zespołów:
Assicuratrice: Valeriano (7), Glass (3), Barazza (11), Spasojević (23), Aguero (20), Harmotto (110, Croce (libero) oraz Paggi i Brussa
Imoco: Fiorin (14), Efimienko (4), Camera (1), Calloni (9), Nikołowa (14), Barcellini (12), Rossetto (libero) oraz Daminato (libero), Agostinetto (1), Maruotti, Zanotto i Crozzolin

Swoje pierwsze punkty od 21 października zdobyły siatkarki Volley 2002 Forli Bolonia. W pierwszej kolejce zawodniczki z Bolonii uległy we własnej hali 2:3 Asystelowi MC Carnaghi, a następnie poniosły dziesięć kolejnych porażek z rzędu, nie zdobywając ani jednego oczka. W 12. kolejce podopieczne Alessandro Beltramiego pokonały w tie-breaku Yoyogurt Giaveno i do swojego konta dopisały kolejne dwa punkty. Po porażce 24:26 w pierwszej odsłonie wydawało się, że mecz ułoży się dla bolonek tak jak zwykle – przegrana po dobrej walce. Nic bardziej mylnego. Niesamowita tego dnia Marina Cwetanović, która zdobyła 33 punkty, poprowadziła Volley Forli do wygranych 25:23 i 25:16. W czwartej partii koncentracja opuściła szeregi ekipy z Bolonii, a do głosu doszła Elisa Togut i jej partnerki (25:22). W tie-breaku grała już tylko jedna drużyna. Gospodynie szybko objęły prowadzenie (5:1) i nie oddały go do samego końca, zapisując na swoje konto pierwszą wygraną w tym sezonie. Duży wkład w zwycięstwo miała również pozyskana niedawno z Azerrailu Baku Tina Lipicer-Samec. Słowenka zapisała na swoim koncie aż 24 punkty i przyczyniła się do wygranej równie mocno co Cwetanović. – To zwycięstwo jest dedykowane dla wszystkich związanych z Volley Bolonia, ale w szczególności Marinie Cwetanović, która musiała opuścić boisko z powodu kontuzji. Nie było łatwo grać z Giaveno, ale wygrana podniosła ducha w naszym zespole – przyznała siatkarka Volley Forli, Federica Stufi.

Volley 2002 Forli Bolonia – Banca Reale Yoyogurt Giaveno 3:2
(24:26, 25:23, 25:16, 22:25, 15:6)

Składy zespołów:
Volley Forli: Stufi (17), Arimattei (6), Lipicer-Samec (21), Petrucci (3), Milos (15), Cwetanović (33), Coriani (libero) oraz Ventura (1) i Korukovets
Yoyogurt: Togut (21), Dall’Ora (2), Dona (14), Kauffeldt (13), Dalia (3), Senkowa (17), Molinengo (libero) oraz Cechetto, Murrey, Saccomani i Luciani

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki i tabela Serie A kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved