Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Forma Skry wielkim znakiem zapytania, a Arkas będzie walczyć

Forma Skry wielkim znakiem zapytania, a Arkas będzie walczyć

fot. archiwum

Choć PGE Skra w PlusLidze co rusz zapisuje na swoim koncie porażki, to w europejskich pucharach pnie się coraz wyżej. Po wygranej 3:1 w Izmirze bełchatowianie są o krok od awansu do ćwierćfinałów, a rewanżowe starcie rozegrają przed własną publicznością w Łodzi.

W pierwszym spotkaniu bełchatowianie postawili na mocną zagrywką, którą nie tylko zdobywali punkty, ale mocno utrudniali grę rywalom. Owocowało to skutecznymi akcjami w bloku i kolejnymi punktami, a także błędami własnymi Turków. Do dość dobrej dyspozycji w tym pojedynku powrócili również atakujący PGE Skry. W całym meczu bełchatowska drużyna zanotowała 53% skuteczności w ataku, przy 46% gospodarzy. – Wiedzieliśmy, że Arkas ma bardzo dobrych atakujących, stąd naszym celem była dobra postawa w zagrywce, by odrzucić rywali od siatki – ocenił starcie Jacek Nawrocki. Co ważne, gra w polu opierała się też na Pawle Zatorskim, który nie tylko świetnie przyjmował (83% pozytywnego przyjęcia i 78% perfekcyjnego), ale również szalał w obronie, dzięki czemu stwarzał okazje dla zespołu do zdobycia punktów w kontrataku. Wicemistrzowie Polski mieli szansę, by zakończyć również drugiego seta na swoją korzyść, ale stracili cały impet w poczynaniach i mimo prowadzenia w środkowej części seta (14:11, 16:13) oddali pole rywalom. Podopieczni Glenna Hoaga nie zagrali najgorzej, jednak w najważniejszych momentach zawodzili Perrin i Simac. Również Agamez, który miał okresy dobrej gry, ale po nich notorycznie oddawał punkty rywalom. Mimo wahań w dyspozycji Kolumbijczyk zdobył dla swojej drużyny 23 punkty. W Skrze najlepiej punktującym był Atanasijević (25 punktów), niewiele mniej oczek zapisał na swoim koncie Wlazły (20). W składzie na ten pojedynek nie znalazł się Michał Winiarski.

Od pierwszego starcia w Turcji minął tydzień, w międzyczasie obie drużyny rozgrywały mecze w krajowych ligach. Bełchatowianie po dobrym występie w Izmirze, we własnej hali musieli uznać wyższość bardzo młodego zespołu z Częstochowy, ulegając akademikom 2:3. Drużyna PGE Skry przystąpiła jednak do tego spotkania w mocno przemeblowanym składzie bez Winiarskiego, Zatorskiego, Atanasijevica i Plińskiego. Przyjmujący reprezentacji Polski pojawił się jedynie na chwilę w czwartej odsłonie. – My musimy radzić sobie z naszymi problemami. Od listopada walczymy o dobrą grę. Nie, nie o zwycięstwa, ale swoją dobrą równą grę – przyznał po spotkaniu szkoleniowiec Skry, Jacek Nawrocki. Z kolei siatkarze Arkasu Izmir stoczyli w Ankarze trzysetowy pojedynek z ostatnim zespołem w tabeli ligi tureckiej. Dzięki wygranej powiększyli przewagę nad drugą ekipą ze Stambułu do ośmiu punktów i coraz pewniej przewodzą rozgrywkom w Turcji.

Bełchatowianie zdają sobie sprawę, że awans jest blisko, ale nie jest jeszcze pewny. – Wiemy, że jesteśmy dopiero w połowie drogi i musimy wygrać pojedynek w Łodzi – dodał Jacek Nawrocki. Przed jego zespołem trudne zadanie, aczkolwiek ważne dla niego jest to, że ponownie ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Arkas z pewnością postawi wszystko na jedną kartę, gdyż wygrana zespołu z Turcji, nawet 3:2, doprowadzi do złotego seta, który jest tak naprawdę loterią. Wystarczy, że trochę lepiej zagra Agamez, i jeśli uzyska wsparcie od chociażby zazwyczaj skutecznych Perrina i Simica, Skrze będzie niezwykle trudno w całym pojedynku. Jednak turecka ekipa nie ma miłych wspomnień z hali Atlas Arena w Łodzi. W niej bowiem w półfinale ubiegłorocznej Ligi Mistrzów dość łatwo ulegli właśnie bełchatowskiej Skrze i wtedy bardzo mocno komplementowali publiczność, która była dodatkowym zawodnikiem na boisku. Czy tym razem kibice w Łodzi stworzą niezapomnianą atmosferę i sprawią, że przeciwnicy nie będą czuli się pewnie na boisku?



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved